„Albatros” i „Mewa” staną przy „Kormoranie”

Nisz­czy­ciel min pro­jektu 258 Kormoran II. Fot,/Remontowa Shipbuilding

Po służącym już w Marynarce Wojennej, najnowocześniejszym w Europie niszczycielu min „Kormoran II”, nadchodzi kolejny. „Albatros”.

W czwartek, 10 października, w prywatnej gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding, należącej do grupy kapitałowej Piotra Soyki Remontowa Holding, zaplanowano chrzest i wodowanie kolejnego z serii trzech  zamówionych przez MON jednostek – okrętu „Albatros ”.  Okręt trafi do Marynarki Wojennej na początku 2021 r.

Równocześnie położona zostanie stępka pod trzeci niszczyciel min ze stali amagnetycznej – „Mewa”.

Uroczystość jest następstwem umowy na dostawę kolejnych dwóch nowoczesnych przeciwminowych okrętów. Jednostki zamówiono wraz z trzema pakietami wsparcia logistycznego (także dla pionierskiego „Kormorana”). Umowy z Inspektoratem Uzbrojenia podpisano w grudniu 2017 r. i autoryzowano jeszcze przez Antoniego Macierewicza.

Niemagnetyczna technologia

Okręty w najnowszej technologii spawania kadłuba ze stali amagnetycznej – co zapewnia niską charakterystykę pól fizycznych okrętów – i z zaprojektowanym w Centrum Techniki Morskiej w Gdyni  innowacyjnym polskim systemem walki, buduje rodzime konsorcjum. Stocznię Soyki wspiera nie tylko badawczo – rozwojowe CTM, ale też gdyńska PGZ Stocznia Wojenna należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

– Prefabrykacja, montaż sekcji, bloków i kadłuba wykonywane są w specjalnej hali. Ta wyposażona jest m.in. w systemy monitoringu i specjalistyczne urządzenia filtrujące oraz kontrolujące np. czystość i temperaturę powietrza – ujawniła Remontowa Shipbuilding, stocznia kontynuująca  „bojowe” tradycje  Stoczni Północnej.

Pokładowa elektronika przynosi rewolucję

Okręty typu „Kormoran II” zaprojektowano do zwalczania i poszukiwania min morskich, rozpoznania torów wodnych oraz konwojowania jednostek na zaminowanych akwenach.

Oryginalny system dowodzenia i zarządzania walką, z użyciem podwodnych robotów i inteligentnych ładunków przeciwminowych, dostarczył Ośrodek Badawczo-Rozwojowy CTM. W opinii Maksymiliana Dury, specjalisty ds. morskich, nafaszerowany elektroniką Kormoran II to najnowocześniejszy obecnie w Europie okręt tej klasy. To także zwiastun nowej generacji okrętów, które rozpoczynają właśnie rewolucję i wymuszą zmianę mentalności dowódców i polskich marynarzy.

Kierowanie okrętem, planowanie operacji i dowodzenie morską misją odbywa się nie na mostku, ale przy komputerowej konsoli. Mowa o tzw. bojowym centrum informacji. Tam spływają wszelkie sygnały i dane z systemów rozpoznania, obserwacji i informatycznej sieci wsparcia dowodzenia.

Na Zachodzie ulokowanie BCI pod pokładem i kierowanie akcją bez bezpośredniego widoku morza, to na okrętach nowej generacji standard. U nas spowoduje poważne korekty w szkoleniu, by zmienić nawyki przede wszystkim dowódców i kadry oficerskiej. Nieprzypadkowo morskie próby Kormorana II, wyposażonego w nowe stanowisko zarządzania walką, trwały tak długo.

Trzeba było do skutku weryfikować rozwiązania integrujące sensory i uzbrojenie. To samo dotyczy także skomplikowanego wyposażenia. W jego skład wchodzą podwodne roboty, detektory i najnowocześniejszych obecnie na świecie sonary.

Inteligentny cyfrowy SCOT

– Jednym z wyzwań, przed jakim stanęliśmy podczas budowy, było zintegrowanie wszystkich urządzeń i systemów dostarczonych przez różnych producentów. Udało nam się to dzięki opracowanemu przez nas autorskiemu systemowi zarządzania walką „SCOT”. To on pozwala na użycie okrętowych sensorów w najbardziej efektywny sposób – mówi były prezes CTM, dr Andrzej Kilian.

Szczegóły technicznych rozwiązań, zwłaszcza systemów bojowych kormorana pozostają tajne.

– Nasze urządzenia to jednocześnie mózg, serce i układ nerwowy okrętu – opowiada  Hubert Jando, rzecznik OBR CTM.

Okrętowy system zarządzania walką to kilometry kabli i światłowodów, serwery, komputery lokalne, różnorodne sensory. Ten swoisty „krwiobieg” pozwala na przepływ informacji bojowej, danych nawigacyjnych, pogodowych, sygnałów sterowania maszynownią oraz stanu monitorowanych urządzeń, które mają wpływ na sprawność działania i bezpieczeństwo okrętu. Z punktu widzenia zbrojeniówki istotny jest fakt iż system SCOT (Ship COmbat Tactical) został opracowany w kraju. W ten sposób nie było potrzeby sięgania po kosztowne, zagraniczne licencje. To uniwersalne w założeniu rozwiązanie, ma stanowić punkt wyjścia dla systemów walki różnej klasy okrętów polskiej Marynarki Wojennej, a także element oferty eksportowej CTM.

Stoczniowy potentat

Niszczyciele min projektu 258 „Kormoran II”, co ważne, zaprojektowało polskie biuro Remontowa Marine Design & Consulting z grupy Remontowa Holding.

Grupa kapitałowa Remontowa Holding to największa polska grupa stoczniowa i jedna z największych w Europie. Specjalizuje się w projektowaniu, budowach, remontach, przebudowach i wyposażaniu jednostek pływających. Firma zatrudnia bezpośrednio ponad 4 tysiące pracowników oraz 4 tysiące kooperantów. W jej składzie działa: biuro projektowe, dwie największe w Polsce stocznie, które budują średnio 10 kompletnie wyposażonych statków i okrętów oraz remontują 200 jednostek pływających rocznie.

Roczne przychody ze sprzedaży okrętowego gdańskiego holdingu to prawie 1,8 mld zł.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Amerykańska ofensywa w Indiach

20 lutego salon lotniczy Aero India stał się okazją do prezentacji ofert producentów wielozadaniowych ...

Francuzi dokupują Caracale

Airbus podpisał umowę dotyczącą dostarczenia lotnictwu wojskowemu dodatkowego śmigłowca wielozadaniowego H225M Caracal. Śmigłowiec trafi ...

Amerykańsko-włoskie starcie o kontrakt

Południowokoreańska agencja ds. zakupów zbrojeniowych DAPA rozpisała przetarg na zakup drugiej partii śmigłowców do ...