Rosja planuje budowę dwóch okrętów desantowych

„Władywostok”. Jeden z dwóch zakupionych we Francji okrętów desantowych typu Mistral. Fot./Bloomberg

Stępki „uniwersalnych okrętów desantowych” Rosjanie położą w stoczni w Kerczu na Krymie w maju 2020 r. Oba okręty będą miały wyporność około 15 tys. ton.

Na pokładzie będą miały po około dziesięć helikopterów różnych klas. W kadłubie – duży dok desantowy przeznaczony dla środków desantowych.

Obecnie kończone są prace projektowe i czekamy jedynie na podpisanie kontraktu na dostawy jednostek dla marynarki. Kiedy to może nastąpić? Ostatnie przekazy wskazywałyby, że wkrótce. Jurij Borysow, wicepremier Rosjii odpowiedzialny za przemysł obronny zapowiadał niedawno, że pierwszy helikopterowiec zostanie zwodowany już w 2022 r.

Czytaj także: Rosja chce lotniskowca. Nie ma tylko pieniędzy

Sprawa może się jednak skomplikować. Wydaje się, że we władzach rosyjskich trwa jakiś spór na temat użycia okrętów tego rodzaju. Minister przemysłu i handlu mówił bowiem miesiąc temu, że „flota nie potrzebuje helikopterowców w dosłownym tego słowa znaczeniu”, ale będą budowane okręty zdolne do przenoszenia helikopterów. Już we wrześniu tenże Denis Manturow oświadczył, że mogą one być budowane, ale dla potrzeb zagranicznych kontrahentów.

Ciekawy jest także wybór miejsca budowy nowych jednostek. Wybór stoczni w Kerczu bez wątpienia podyktowany jest przyczynami politycznymi oraz koniecznością wzmocnienia niepewnej rosyjskiej władzy na półwyspie krymskim. Oznacza to także, że oba okręty – jeśli otrzyma je rosyjska flota – będą służyły na Morzu Czarnym, przeciw należącym do NATO Rumunii i Bułgarii oraz Ukrainie.

Nieudane francuskie zakupy

W 2010 r. Rosja zamówiła we Francji dwa helikopterowce typu „Mistral”. Również wtedy decyzja spotkała się z oporem części rosyjskiego establishmentu wojskowego. Podkreślano, że flota nie potrzebuje takich okrętów, a jeśli nawet, to technologia ich budowy jest w zasięgu rosyjskich inżynierów.

Czytaj także: Pancerny problem Rosji

Jeden z rosyjskich ekspertów wojskowych nazwał oba francuskie okręty „pomnikiem łapówkarstwa”, sugerując, że za zamówieniem kryją się korzyści materialne niektórych dowódców.

„Mistrale” miały większą wyporność od obecnie budowanych rosyjskich okrętów (19 tys. ton), a na pokładzie mogły zmieścić więcej helikopterów (do 16 ciężkich lub do 32 lekkich). Uzbrojone były w wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych, dwie automatyczne armaty kalibru 30 mm i cztery karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm. Nie posiadały opancerzenia. Nie wiadomo, jakie uzbrojenie będą miały obecnie budowane rosyjskie okręty.

„Władywostok”. Jeden z dwóch zakupionych we Francji okrętów desantowych typu Mistral. Fot./Bloomberg

„Władywostok” i „Sewatopol” zwodowano w stoczni w Saint-Nazaire w 2013 i 2014 r. Części rufowe okrętów powstały jednak w stoczni „Bałtijskij zawod” w Petersburgu. Informowano także, że Rosja otrzymała wszystkie interesujące ją technologie, a rosyjska stocznia szykuje się do samodzielnej budowy kolejnych dwóch „Mistrali”.

Czytaj także: Rosja: sześć nowych okrętów podwodnych

Z powodu wybuchu wojny na Ukrainie na Rosję nałożono sankcje. Paryż wstrzymał przekazanie okrętów. Stało się to w czasie, gdy w Breście ćwiczyły już na nich rosyjskie załogi. W 2015 r. ówczesny prezydent Francji Francoise Hollande zdecydował o zerwaniu kontraktu z Rosją. Jesienią tego roku podpisano nowy kontrakt, a okręty trafiły ostatecznie do Egiptu.

 

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Radiolokacyjna Odra szykowana na wojnę

MON zamówiło w zeszłym tygodniu w warszawskiej spółce PIT-Radwar (Polska Grupa Zbrojeniowa ) 11 ...

Radary G/ATOR dla Marines

Northrop Grumman podpisał wieloletni kontrakt na produkcję i dostawy stacji radiolokacyjnych AN/TPS-80 G/ATOR. które ...

Analiza Radaru: „Narew” równie ważna jak „Wisła”

Rakietowa „Narew” powinna wystrzelić do 2026 r. Przeciwlotnicza zapora krótkiego zasięgu ma powstrzymać powietrznych ...