2 kwietnia 2026 roku minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podpisał z Leonardo PZL-Świdnik umowę, która otwiera nowy rozdział w relacjach między polskim fiskusem a inwestorami przemysłu obronnego. Na mocy Porozumienia Inwestycyjnego spółka uzyskała wiążącą wykładnię przepisów podatkowych. Wcześniej w zmian za grant zobowiązała się do zainwestowania w rozwój zakładów w Świdniku łącznie około 200 mln zł w latach 2024-2028. To pierwszy tak poważny sygnał, że resort finansów zaczyna realnie wspierać inwestycje obronne.

Co zrobi Świdnik za 200 milionów

Inwestycja Leonardo PZL-Świdnik obejmuje trzy filary. Pierwszy to rozwój linii produkcyjnej śmigłowców wielozadaniowych. Zakłady już uruchomiły krajową linię montażu końcowego dla śmigłowców AW149 dostarczanych Wojsku Polskiemu. Drugi filar to ulokowanie w Świdniku produkcji specjalistycznych komponentów, których dotychczas nie wytwarzano w Polsce: kompletnych systemów układu sterowania śmigłowców, sztywnych przewodów hydrauliki wysokociśnieniowej oraz wiązek elektrycznych produkowanych w systemie Just In Sequence, czyli indywidualnie dla każdej maszyny. Trzeci filar to zwiększenie bieżących zdolności produkcyjnych na wydziale struktur lotniczych poprzez rozbudowę infrastruktury, automatyzację i robotyzację linii.

Czytaj więcej

Polska będzie produkować rakiety, które zmienią naszą obronę powietrzną

Prezes Leonardo PZL-Świdnik Bartosz Śliwa nie kryje, że to dopiero początek większego procesu: „Dzięki długoterminowym inwestycjom Leonardo PZL-Świdnik możliwe jest skokowe zwiększanie krajowych zdolności przemysłowych w domenie śmigłowcowej, która należy do jednej z najbardziej innowacyjnych. Otrzymany grant przyczynia się do wspierania krajowego ekosystemu, umacniając odporność państwa.”

Spółka chwali się też, że Leonardo zainwestowało w Świdniku w ciągu ostatnich 15 lat łącznie ponad 700 mln zł. Przypomnijmy też, że same zakłady funkcjonują w polskim przemyśle lotniczym od 75 lat. Obecnie krajowy łańcuch dostaw Leonardo PZL-Świdnik tworzy około 500 polskich firm. Od dużych przedsiębiorstw po małe i średnie firmy z całego kraju. Z kolei jak podkreśla Ministerstwo Finansów, w 2024 r. spółka odprowadziła do budżetu państwa podatek dochodowy w wysokości 49 mln zł.

Czy szkolne śmigłowce przylecą ze Świdnika

Spółka sygnalizuje też gotowość do kolejnego kroku: uruchomienia w Świdniku kompletnej linii produkcyjnej lekkiego śmigłowca szkolno-bojowego AW109 TrekkerM. Leonardo PZL-Świdnik już obecnie produkuje kompletny płatowiec tego modelu dla wszystkich programów koncernu na świecie. Otwarcie nowej linii oznaczałoby, że gotowe maszyny dla polskiego wojska wylatywałyby ze Świdnika od pierwszego zamówionego egzemplarza. Nie sposób też nie zauważyć, że minister finansów swoim grantem wzmocnił pozycję Świdnika w przetargu. Chociaż – jak zawsze przy zamówieniach dla wojska – ostatnie słowo należeć będzie do Agencji Uzbrojenia i MON.

Czytaj więcej

USA chcą pomocy Polski na Bliskim Wschodzie

AW109 TrekkerM jest jednym z kandydatów w trwającym programie pozyskania 24 lekkich śmigłowców szkolnych dla Wojska Polskiego. Polska planuje w ramach tego programu stworzenie zintegrowanego systemu szkolenia pilotów wojskowych, który ma zastąpić przestarzałe konstrukcje liczące niemal 50 lat i przygotowywać kadry do obsługi nowoczesnych maszyn, takich jak 96 zakupionych śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache oraz 32 wielozadaniowe AW149.

Agencja Uzbrojenia rozpoczęła konsultacje rynkowe w tym programie już w 2024 r. Wymagania obejmują dostarczenie 24 lekkich śmigłowców przystosowanych do szkolenia z użyciem środków bojowych, pakietu symulatorów i trenażerów oraz rozwiązania logistyczne oparte na „wynikach” (PBL – Performance Based Logistics), czyli w modelu, w którym producent odpowiada za gotowość techniczną floty.

Konkurentem dla Leonardo jest w tym przypadku oferta Airbus Helicopters i Babcocka oparta na śmigłowcu H145M. Obie firmy podpisały listy intencyjne o współpracy z podmiotami polskiego przemysłu obronnego, w tym z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1. Decyzja o wyborze wykonawcy jeszcze nie zapadła, ale wiadomo, że program ma być realizowany z udziałem polskiego przemysłu. Już samo to stawia Świdnik w uprzywilejowanej pozycji i to nawet bez grantu z resortu finansów. Szczególnie że wojsko użytkuje już wspomniane śmigłowce AW149, a wcześniej dla marynarki zamówiono cztery morskie AW101 (dostarczone z zakładów w Wielkiej Brytanii).

Czym jest Porozumienie Inwestycyjne

Kluczowa w przypadku zawartej umowy jest jej forma. Podpisane Porozumienie Inwestycyjne to stosunkowo nowy instrument polskiego prawa podatkowego, który od 1 stycznia 2025 r. stał się bardziej dostępny. Próg minimalnej wartości inwestycji objętej porozumieniem obniżono wówczas z 100 do 50 mln zł.

Takie porozumienie to umowa zawierana z ministrem finansów, która w ramach jednego postępowania i przed jednym organem zapewnia inwestorowi wiążącą wykładnię skutków podatkowych planowanej lub realizowanej inwestycji. Zamiast konieczności składania odrębnych wniosków o interpretacje indywidualne, wiążące informacje stawkowe czy uprzednie porozumienia cenowe.

Porozumienie może obejmować zagadnienia z zakresu VAT, akcyzy, cen transferowych, podatku dochodowego czy przepisów o unikaniu opodatkowania. Jest wiążące dla wszystkich organów podatkowych w Polsce przez 5 lat podatkowych. Inwestor zyskuje też stałego opiekuna w Centrum Obsługi Podatkowej Inwestora przy Ministerstwie Finansów, który wspiera go przez cały okres realizacji inwestycji. Procedura jest odformalizowana – dopuszcza bezpośrednie spotkania uzgodnieniowe i elastyczne uzupełnianie wniosku.

Minister Domański podkreślił przy podpisaniu porozumienia jego szerszy wymiar: „Inwestycja Leonardo PZL-Świdnik to nie tylko inwestycja w rozwój ekonomiczny, ale również w zdolności obronne naszego kraju. Porozumienie Inwestycyjne może szczególnie pomóc właśnie inwestycjom w nasze bezpieczeństwo.” Dodał też, że samo wydarzenie jest czymś więcej niż zwykłą formalnością: „Zawarcie Porozumienia Inwestycyjnego udowadnia, że dialog i wzajemne zrozumienie prowadzą do rozwiązań realnie zwiększających pewność inwestowania.”

Czytaj więcej

Nie tylko „Potwór z Tarnowa”. Polskie brygady wzmocni nowy system obrony przed dronami

Ten sam aspekt podkreślił prezes Bartosz Śliwa: „Zawarte Porozumienie Inwestycyjne ogranicza ryzyko podatkowe naszego projektu. Teraz łatwiej będzie nam się skupić na realizacji inwestycji.”

W przypadku Leonardo PZL-Świdnik porozumienie zapewnia spółce wiążącą wykładnię skutków podatkowych inwestycji w produkcję śmigłowca AW149. Tym samym ogranicza ryzyko podatkowe projektu o wartości przekraczającej próg kwalifikacyjny czterokrotnie.

Śmigłowiec, na którym opiera się polska armia

Przypomnijmy, że 1 lipca 2022 r. Polska podpisała kontrakt o wartości ponad 8,25 mld zł brutto na dostawę 32 wielozadaniowych śmigłowców wsparcia pola walki AW149 w ramach programu „Perkoz”. Zamawiającym jest Lotnictwo Wojsk Lądowych, a dostawy rozłożono na lata 2023–2029. Maszyny te stają się powoli podstawowym wyposażeniem 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Umowa obejmuje nie tylko same śmigłowce, ale też pakiet logistyczny, szkoleniowy i symulatorowy – pełne wsparcie eksploatacyjne na wiele lat do przodu.

AW149 to maszyna określana nieoficjalnie jako „latający Rosomak”, głównie ze względu na rolę, jaką ma pełnić: transport żołnierzy, ewakuacja medyczna, misje poszukiwawczo-ratownicze i wsparcie ogniowe z powietrza. Śmigłowiec osiąga prędkość maksymalną 313 km/h przy zasięgu do 958 km, zabiera dwuosobową załogę i do 19 pasażerów. Jest przystosowany do działań w dzień i w nocy, w tym z wykorzystaniem gogli noktowizyjnych. Uzbrojenie obejmuje systemy obserwacyjne, niekierowane i kierowane pociski rakietowe oraz strzeleckie systemy podwieszane.

Pierwsze egzemplarze, wyprodukowane jeszcze we Włoszech, trafiły do wojska pod koniec 2023 r. Przełom nastąpił wiosną 2025 r. Oblatano wówczas pierwszy AW149 wyprodukowany w całości w Świdniku. Dotychczas wojsko odebrało już czternaście maszyn, a dostawy kontynuowane są zgodnie z harmonogramem przewidującym dostarczenie w 2026 r. kolejnych czterech. Spółka deklaruje jednak, że na życzenie wojska może tempo dostaw przyspieszyć i wiele wskazuje na to, że ostatecznie wojsko otrzyma w tym roku nieco więcej tych śmigłowców.

Producent, czy tylko montownia

W powszechnym przekonaniu panuje opinia, że Świdnik pełni w procesie produkcji śmigłowców AW149 wyłącznie rolę montowni, składającej śmigłowce z gotowych elementów dostarczonych przez inne spółki Leonardo. Sama spółka kategorycznie podkreśla zaś, że Świdnik absolutnie nie jest w tym programie jedynie montownią. Jak podkreśla prezes Bartosz Śliwa: „Została utworzona linia produkcyjna śmigłowców wielozadaniowych AW149 dla polskiego wojska – w tym zakresie ustanowione zostały pełne kompetencje produkcyjne i serwisowe oraz rozpoczęto produkcję komponentów, które trafiają na nową, krajową linię produkcyjną. Planowany jest dalszy rozwój świdnickich zakładów, aby odpowiedzieć na wszelkie wymagania resortu obrony w domenie śmigłowcowej.”

To model, który zbliża Polskę do rzeczywistej suwerenności przemysłowej w domenie śmigłowcowej. Inwestycja objęta Porozumieniem Inwestycyjnym wpisuje się bezpośrednio w realizację programu „Perkoz” i zwiększa zdolność zakładów do zaspokojenia potrzeb polskiej armii w tempie wymaganym przez resort obrony. W szerszym kontekście jest też dowodem na to, że odpowiednio skonstruowane instrumenty podatkowe mogą realnie wspierać inwestycje obronne. Co w przeszłości nie wychodziło resortowi finansów najlepiej.