Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne wyzwania związane z przyjęciem ustawy o SAFE?
- Dlaczego decyzja prezydenta o podpisaniu ustawy jest kluczowa?
- Czy mechanizm SAFE ogranicza zakupy uzbrojenia tylko do wybranych krajów?
- Jakie są potencjalne skutki wetowania ustawy przez prezydenta?
- Jakie trudności napotka Polska w kontekście spłaty pożyczek SAFE?
43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł. Tyle zgodnie z zaakceptowanym przez Komisję Europejską planem, Polska może pożyczyć z unijnego Instrumentu finansowego SAFE. Te środki będą korzystnie oprocentowane i będziemy je mogli spłacać aż przez 45 lat.
W ostatnich dniach te pożyczki stały się przedmiotem ożywionej debaty politycznej. Jak informowaliśmy na łamach „Rz”, poseł PiS Przemysław Czarnek stwierdził, że za te pożyczone środki „można będzie kupić sprzęt tylko u Niemców i Francuzów”. To twierdzenie nie ma oparcia w faktach. Nawet jeśli nie wierzyć deklaracjom przedstawicieli rządu, którzy mówią o tym, że ponad 80 proc. pożyczonej kwoty zostanie skierowana do polskiego przemysłu, to przeczy temu choćby podpisana pod koniec stycznia umowa na system obrony przeciwlotniczej i przeciwdronowej San. Wartość tego kontraktu to ok. 15 mld zł, z czego ok. 9 mld zł trafi do polskich podmiotów, 6 mld zł do norweskiego Kongsberga, a całość ma być sfinansowana właśnie z Instrumentu SAFE.
Co zrobi prezydent z ustawą o SAFE?
Komisja Europejska zatwierdziła już polski plan krajowy, na który składa się ponad 100 projektów zakupu uzbrojenia i obecnie czekamy na zatwierdzenie tych pożyczek przez Radę Europejską. Dwie umowy z KE – dotyczące pożyczki i tzw. operacyjne – powinniśmy podpisać w marcu.
Trudność polega na tym, że nasz plan zakłada, że zdecydowaną większość tych zakupów przeprowadzimy samodzielnie – będzie to tzw. single procurement, bez zaangażowania innych państw unijnych. W uproszczeniu w większości przypadków ma to tak działać, że Ministerstwo Obrony Narodowej po prostu będzie kupować sprzęt w polskim przemyśle za pożyczone od Komisji środki. Ale ten rodzaj zakupów zgodnie z rozporządzeniem Rady (UE) 2025/1106 z 27 maja 2025 r., możliwy jest tylko do końca maja 2026 r. Umowy zawarte później, będą musiały być realizowane przez co najmniej dwa państwa, co de facto oznacza znaczne ograniczenia w zakupach w polskim przemyśle obronnym.