Reklama

Polska buduje okręt do ratowania okrętów podwodnych i pilnowania kabli na Bałtyku

W PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni położona zostanie 4 lutego stępka pod ORP Ratownik (projekt B-108) – pierwszy od pół wieku budowany od podstaw polski okręt ratowniczy. Jednostka zaprojektowana jest jako wyspecjalizowana, ale jednocześnie wyjątkowo wszechstronna platforma wsparcia operacji podwodnych i ochrony infrastruktury na Bałtyku. ORP Ratownik to kolejny okręt, który wprowadza polską flotę w XXI wiek.

Publikacja: 04.02.2026 07:40

Uroczystość palenia blach pod okręt ratowniczy odbyła się 26 stycznia

Uroczystość palenia blach pod okręt ratowniczy odbyła się 26 stycznia

Foto: PAP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są główne funkcje i zadania okrętu ORP Ratownik?
  • Dlaczego budowa ORP Ratownik jest istotna dla modernizacji polskiej floty?
  • Jak ORP Ratownik ma wspierać przyszłe okręty podwodne pozyskane w ramach programu Orka?

W różnych fazach budowy znajduje się obecnie rekordowa liczba ośmiu okrętów dla naszej floty. Są to trzy niszczyciele min typu Kormoran II (ORP Jaskółka, ORP Rybitwa, ORP Czajka), dwie fregaty (ORP Wicher i ORP Burza), dwa okręty rozpoznawcze (typ Delfin – ORP Jerzy Różycki i ORP Henryk Zygalski), a teraz także okręt ratowniczy. Za jakiś czas do tego grona dołączy trzecia fregata z programu Miecznik (ORP Huragan) oraz trzy zamówione w Szwecji okręty podwodne programu Orka. Z tymi ostatnimi w pewnym sensie związana jest budowa ORP Ratownik.

W odróżnieniu od okrętów rozpoznawczych typu Delfin (szczegóły konstrukcji i wyposażenia których pozostają tajne), o budowanym przez Polską Grupę Zbrojeniową (PGZ Stocznia Wojenna) ORP Ratownik wiemy stosunkowo dużo. I to zarówno, jeśli chodzi o sam okręt, jak i jego wyposażenie.

ORP Ratownik. Okręt wsparcia dla zamówionej w Szwecji Orki

ORP Ratownik został pomyślany jako wielozadaniowy okręt wsparcia z mocnym rdzeniem ratownictwa głębinowego. Jego znaczenie jest o tyle kluczowe, że stanowić będzie wsparcie ratownicze dla trzech okrętów podwodnych typu A26 (Blekinge), wybranych w listopadzie 2025 r. w ramach programu Orka. To nowoczesne, choć jeszcze nieprzetestowane jednostki z napędem niezależnym od powietrza (AIP, czyli Air-Independent Propulsion) o wysokim stopniu automatyzacji i załodze zredukowanej w związku z tym do 17–26 osób. Równocześnie są to jednostki wymagające odpowiedniego zabezpieczenia głębinowego.

Czytaj więcej

Program Orka i nowe fregaty. Nadchodzi duża zmiana w polskiej flocie
Reklama
Reklama

Wyposażenie ratownicze nowej jednostki obejmie m.in. system komór dekompresyjnych (hyperbaric chambers), umożliwiających bezpieczne leczenie nurków i rozbitków z choroby dekompresyjnej poprzez stopniowe obniżanie ciśnienia, sprzęt do wentylowania przedziałów leżącego na dnie okrętu podwodnego (atmosferycznego oczyszczania wraku) oraz przekazywania na jego pokład zasobników z żywnością, narzędziami i środkami medycznymi za pomocą zdalnie sterowanych manipulatorów lub lin. Dodatkowe urządzenia do podejmowania z dna dużych obiektów (heavy lift capability), takie jak dźwigi pokładowe i systemy holownicze, pozwolą na wydobywanie wraków czy elementów infrastruktury o masie liczonej w tonach. Dzięki temu ORP Ratownik nie tylko przedłuży szanse przeżycia załóg okrętów z programu Orka w sytuacjach awaryjnych, ale też zapewni ciągłość operacji na Bałtyku, gdzie zagęszczenie infrastruktury podwodnej rośnie.

W charakterze okrętu ratowniczego nowa jednostka ma zastąpić wysłużone okręty ratownicze ORP Piast i ORP Lech, jednostki projektu 570M, które pełnią służbę od lat 70. ubiegłego wieku i mimo modernizacji mocno już odstają od współczesnych wymagań operacyjnych. Słusznie zatem uznano, że budowa takiej jednostki to jeden z priorytetów modernizacji polskiej floty. Szczególnie w sytuacji, gdy flota ta ma w perspektywie najbliższych lat wzbogacić się o trzy nowe okręty z programu Orka.

Polska Marynarka Wojenna z największą jednostką ratowniczą na Bałtyku

Od razu powiedzmy sobie, że nowy okręt będzie jedną z największych jednostek tej klasy na Bałtyku. I jednym z większych okrętów polskiej floty. Długość całkowita wyniesie około 96 m, szerokość 19 m. Maksymalna wyporność wyniesie około 6500 ton. Dla porównania wyporność budowanych w tej samej stoczni fregat programu Miecznik (w budowie ORP Wicher i ORP Burza; na rozpoczęcie budowy czeka ORP Huragan) wynosi około 7 000 ton.

Czytaj więcej

Nowy i zmodernizowany sprzęt dla Wojska Polskiego. Największe umowy 2025 roku

Nowa jednostka ma mieć zasięg rzędu 5 800–6 000 mil morskich, czyli 10 700–11 100 km, przy prędkości 12 węzłów (około 22 km/h). To zasięg wystarczający, aby dopłynąć do Kapsztadu w RPA czy Nowego Jorku w USA albo dopłynąć i wrócić z Reykjavíku na Islandii. Przy tak określonej prędkości ekonomicznej podróż na maksymalną (bez uzupełniania paliwa) odległość zajmie tej jednostce 21 dni. To jednak tylko osiągi teoretyczne.

Ważniejsze są dane dotyczące użytkowania ORP Ratownik w warunkach panujących na Morzu Bałtyckim. Tu autonomiczność jednostki (czas bez konieczności uzupełnienia zapasów) oceniana jest na 30–40 dni. Pozwoli to prowadzić długotrwałe operacje bez konieczności zawijania do portu, co jest szczególnie istotne w przypadku tej części zadań jednostki, które związane będą z ochroną polskiej infrastruktury krytycznej na Bałtyku oraz zaopatrywaniem innych jednostek polskiej floty. To zadanie ORP Ratownik też bowiem będzie mógł wykonywać.

Reklama
Reklama

ORP Ratownik z lądowiskiem dla śmigłowców

Wiemy też, że stała załoga okrętu ma liczyć około 100 osób, z możliwością przyjęcia dodatkowych dziewięciu specjalistów – nurków, lekarzy, operatorów systemów podwodnych. I znowu dla porównania: w okrętach rozpoznawczych projektu Delfin załoga to około 40 osób, dla przyszłych okrętów podwodnych w programie Orka (szwedzki typ A26) około 26 osób (maksymalnie licząc miejsca dla dodatkowych specjalistów 35), a dla mieczników 120 osób (plus miejsce dla dodatkowych 60). ORP Ratownik do małych okrętów zatem należeć nie będzie.

100

Tyle osób ma liczyć załoga ORP Ratownik

Na pokładzie ratownika przewidziano lądowisko dla śmigłowca. To diametralnie zmieni sposób prowadzenia ewakuacji rannych w porównaniu z obecnymi jednostkami, w przypadku których śmigłowce mogą operować jedynie w zawisie. Jedyny kłopot w tym, że PMW nie dysponuje obecnie śmigłowcami pokładowymi z prawdziwego zdarzenia (ostatnie wycofano pod koniec ubiegłego roku), a jedynie stosunkowo ciężkimi śmigłowcami AW101 bazowania lądowego. Można jednak założyć, że prędzej czy później MON będzie musiał takie maszyny zamówić. Potrzebuje ich bowiem nie tylko ORP Ratownik, ale także Mieczniki.

ORP Ratownik będzie chronił podwodne kable i rurociągi

Zadania nowej jednostki wykraczają daleko poza klasyczne „ratownictwo okrętów podwodnych". Oprócz wsparcia przyszłych okrętów programu Orka przewidziano dla niej prowadzenie kompleksowych operacji ratowniczych na morzu, poszukiwanie i wydobywanie zatopionego sprzętu, udział w gaszeniu pożarów na jednostkach nawodnych oraz, co dziś szczególnie istotne, monitoring i ochronę podmorskiej infrastruktury krytycznej: gazociągów, rurociągów, kabli telekomunikacyjnych i morskich farm wiatrowych.

Podwodna infrastruktura na Bałtyku

Podwodna infrastruktura na Bałtyku

Foto: PAP

W realiach regularnie powtarzających się w wyniku wojny hybrydowej incydentów na Bałtyku wyspecjalizowana platforma do inspekcji i interwencji podwodnych staje się jednym z kluczowych narzędzi reagowania państwa.

Reklama
Reklama
ORP Ratownik - okręt za 1,2 mld zł

Kontrakt w ramach programu Ratownik został podpisany 29 grudnia 2024 r. między Agencją Uzbrojenia a konsorcjum PGZ S.A., PGZ Stocznia Wojenna i Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej S.A. (OBR CTM). Stało się tak po dwóch wcześniejszych nieudanych podejściach z lat 2017–2022. Wartość umowy szacowana jest na 1,257 mld zł brutto.

Pierwsze palenie blach odbyło się 26 listopada 2025 r. Wodowanie nowej jednostki planowane jest na 2027 r., a przekazanie okrętu Dywizjonowi Okrętów Wsparcia 3. Flotylli Okrętów w Gdyni dwa lata później, czyli na koniec 2029 r. Zakładany okres służby ma wynieść 30–40 lat.

Palenie blach to symboliczna ceremonia oznaczająca formalne rozpoczęcie produkcji materiałowej okrętu lub statku, polegająca na symbolicznym (lub rzeczywistym) cięciu pierwszych arkuszy stali, z których formowane będą sekcje kadłuba. Położenie stępki (keel laying) to kolejny kamień milowy, symbolizujący fizyczne rozpoczęcie montażu konstrukcji okrętu: polega na umieszczeniu i połączeniu (np. spawaniu) pierwszej sekcji dennej kadłuba (stępki – podstawowego elementu szkieletu, biegnącego od dziobu do rufy), często z przyspawaniem tablicy pamiątkowej lub monety na szczęście.

To właśnie dlatego nowy polski okręt otrzyma zaawansowany zestaw sonarów do precyzyjnego przeszukiwania dna morskiego – w tym sonar boczny (side-scan sonar), generujący szczegółowy obraz dna za pomocą wiązki akustycznej skierowanej pod kątem, oraz sonar holowany (towed sonar), ciągnięty za rufą okrętu, który dzięki większej głębokości zanurzenia pozwala na dokładniejsze mapowanie dna i wykrywanie anomalii. Do tego dojdzie system dynamicznego pozycjonowania (Dynamic Positioning, DP), wykorzystujący zespół silników azymutalnych, GPS i sensory inercyjne do automatycznego utrzymywania jednostki w wyznaczonym punkcie z precyzją rzędu kilku metrów, bez konieczności rzucania kotwic – kluczowe przy delikatnych pracach nad rurociągami, kablami telekomunikacyjnymi czy wrakami, gdzie kotwica mogłaby spowodować nieodwracalne uszkodzenia.

ORP Ratownik będzie wpięty w system ratownictwa NATO

ORP Ratownik będzie miał możliwość używania z pokładu zaawansowanych pojazdów podwodnych: zdalnie sterowanych ROV (Remotely Operated Vehicles), wyposażonych w kamery, manipulatory i sensory do interwencji na dużych głębokościach, a także autonomicznych AUV (Autonomous Underwater Vehicles), samodzielnie wykonujących misje mapowania i inspekcji bez ciągłego nadzoru.

Okręt będzie współpracował z natowskim systemem ratownictwa podwodnego NSRS (NATO Submarine Rescue System), dla którego ma pełnić rolę okrętu-matki (MOSHIP – Mother Ship), obsługując m.in. autonomiczny pojazd ratowniczy SRV (Submarine Rescue Vehicle) i moduł transferu pod ciśnieniem TUP (Transfer Under Pressure), umożliwiający ewakuację załóg z głębin do 610 metrów.


Reklama
Reklama
Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama