Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie korzyści wynikają z wodowania kolejnych okrętów rozpoznania radioelektronicznego w Polsce?
- Dlaczego rok 2026 jest kluczowy dla modernizacji Marynarki Wojennej?
- Jak program Orka wpłynie na rozwój zdolności operacyjnych marynarki?
- Jakie inwestycje są prowadzone w polskich stoczniach?
- Jakie zmiany w wyposażeniu i zdolnościach operacyjnych oczekiwane są w polskiej Marynarce Wojennej do 2032 roku?
Uroczyste wodowanie i chrzest ORP Henryk Zygalski (na cześć świetnego kryptografa) odbyło się w samo południe w gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding. To drugi okręt rozpoznania, który powstaje na podstawie umowy zawartej przez Agencję Uzbrojenia ze szwedzkim koncernem Saab Kockums pod koniec 2022 r. Szwedzi zlecili budowę Remontowa Shipbuilding, ale to oni odpowiadają za to najważniejsze wyposażenie elektroniczne. Planowo oba okręty mają być dostarczone najpóźniej w przyszłym roku i zapłacimy za nie prawie 3 mld zł.
Czytaj więcej
Strona szwedzka zobowiązała się do pozyskiwania sprzętu wojskowego u polskich podmiotów. Dojdzie...
Jednak to niejedyny okręt dla Marynarki Wojennej, który obecnie jest budowany w tej stoczni. W połowie grudnia wodowano szóstego niszczyciela min typu Kormoran II. Wodowanie piątego z tej serii odbyło się kilka miesięcy wcześniej. Te okręty wejdą do służby w przyszłym roku. Tak w grudniu mówił o tym wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. – To jest rok Marynarki Wojennej – niewątpliwie 2025 r. takim jest. Dotyczy zarówno modernizacji, transformacji, docenienia marynarzy, ale też budowy, a może przede wszystkim budowy, nowej architektury bezpieczeństwa w oparciu o basen Morza Bałtyckiego i państwa regionu. W zmieniającej się rzeczywistości, po przystąpieniu Finlandii i Szwecji do Sojuszu Północnoatlantyckiego, Morze Bałtyckie stało się obszarem z jednej strony rozwoju bezpieczeństwa, z drugiej aktów hybrydowej agresji – mówił polityk.
Na okrętach podwodnych skorzysta także przemysł
Potwierdzeniem wzmacniania kooperacji polsko-szwedzkiej jest niedawna decyzja polskiego rządu, że w ramach programu Orka trzy okręty podwodne za kilkanaście miliardów złotych kupimy właśnie od szwedzkiego Saaba. Z tym, że na te dostawy trzeba będzie poczekać aż do kolejnej dekady. Za to już w przyszłym roku do naszych marynarzy trafi tzw. gap-filler, czyli jednostka pomostowa. Będzie to okręt A17, którego nasi marynarze będą używać m.in. do tzw. podtrzymywania zdolności. Jedyny będący obecnie w służbie okręt podwodny to ORP Orzeł, który został zbudowany jeszcze w Związku Radzieckim.