Reklama

Polska stawia tarczę antydronową za 15 mld zł. MON rusza z gigantycznym zakupem

Po niezrozumiałych opóźnieniach i ignorowaniu zagrożenia, Wojsko Polskie wreszcie ma podpisać umowę na system zwalczania dronów. Polska zapłaci kilkanaście miliardów złotych, a dostawy mają się rozpocząć jeszcze w tym roku.

Publikacja: 29.01.2026 04:02

Polska stawia tarczę antydronową za 15 mld zł. MON rusza z gigantycznym zakupem

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są kluczowe elementy systemu antydronowego San?
  • Jakie firmy są zaangażowane w realizację programu San?
  • Dlaczego wrześniowy incydent wpłynął na priorytety obronne?
  • Jakie są plany dotyczące finansowania zakupu systemu San z funduszy unijnych?

Elementem Tarczy Wschód jest program San. Jak wszystko dobrze pójdzie, jeszcze w tym tygodniu będziemy inicjowali to wielkie przedsięwzięcie – mówił przed wtorkowym posiedzeniem rządu premier Donald Tusk. Negocjacje w tej sprawie są na ostatniej prostej. W środę zielone światło dla umowy miała dać Prokuratoria Generalna, a podpisanie jest wstępnie planowane na piątek 30 stycznia. Jeśli nie piątek, to kilka – kilkanaście dni później.

Na system antydronowy San Polska chce wydać ok. 15 mld zł. Głównym wykonawcą będzie Polska Grupa Zbrojeniowa, ale bardzo ważną rolę odegrają też gdyńskie APS oraz norweski Kongsberg. System będzie się składał m.in. z radarów, które mają zobaczyć przeciwnika oraz kilku rodzajów efektorów, czyli środków mających zestrzelić bezzałogowce przeciwnika. Armaty 30 mm mają dostarczyć Norwegowie, armaty 35 mm Pit-Radwar, który jest częścią PGZ, a wielolufowy karabin maszynowy WLKM 12,7 mm Zakłady Mechaniczne „Tarnów”. Największy zasięg będą miały tzw. niskokosztowe rakiety 70 mm. Część z nich Wojsko Polskie już ma, część będziemy kupować, ale z założeniem, że wkrótce ta produkcja ma być spolonizowana. Wyrzutnie do tych pocisków dostarczą także Norwegowie.

Elementem systemu San będzie także system walki radioelektronicznej, czyli „zagłuszarki”, które ma dostarczyć APS. Ta gdyńska spółka dostarczy także część radarów, ale te szczebla bateryjnego ma wyprodukować duńska spółka Weibel. APS ma dostarczyć także system C2 (command&control), z kolei Jelcz ma wyprodukować pojazdy, na których ten sprzęt ma być posadzony. Umowa ma objąć 18 baterii, które mają być dostarczone do końca 2027 r.

Reklama
Reklama

Całościowa obrona polskiego nieba

– Konsekwentnie budujemy system SAN, opierając decyzje na szerokich testach poligonowych i analizach doświadczeń z wojny w Ukrainie. Dzięki temu Polska wdraża nowoczesny, wielowarstwowy system antydronowy, który daje realną ochronę przestrzeni powietrznej i kluczowych obiektów państwa – wyjaśnia „Rz” wicepremier minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. – Program od początku projektowany jest jako system narodowy, z dużym udziałem polskiego przemysłu w obszarze sensorów, dowodzenia, integracji i walki radioelektronicznej. Ten wybór wpisuje się w nową koncepcję bezpieczeństwa basenu Morza Bałtyckiego i jest odpowiedzią na najpoważniejsze wyzwania geostrategiczne na północnej flance NATO – dodaje polityk.

Co ważne, system San ma stanowić integralną część całego systemu obrony powietrznej, na który składają się programy Wisła (system Patriot), Narew oraz Pilica+. Biorąc pod uwagę sprzęt już zakontraktowany, ale także jeszcze nadchodzące umowy, w sumie na obronę polskiego nieba na przestrzeni ok. 10 lat wydamy ok. 250 mld zł. To zdecydowanie najdroższy, ale też chyba najbardziej istotny program modernizacyjny Wojska Polskiego. Dwie górne warstwy (Wisła i Narew) są zintegrowane amerykańskim systemem kierowania ogniem IBCS. Wydaje się, że za trzy – cztery lata Polska będzie dysponować jednym z najbardziej nowoczesnych systemów obrony powietrznej na świecie.

Czytaj więcej

Mamy szansę nie być już doświadczalnym poligonem Rosji

Oczywiście nawet stworzenie tak rozbudowanego systemu nie daje pewności, że uda się obronić przed atakami, które obecnie stosują Rosjanie, wykorzystując jednorazowo setki dronów, ale także pociski balistyczne. Jednak budując taki system dajemy sobie szansę, by się bronić i robić to znacznie skuteczniej i taniej, niż w nocy z 9 na 10 września, gdy do zestrzelenia rosyjskich bezzałogowców nad polskim terytorium holenderskie F-35 użyły pocisków wartych miliony złotych.

Nagle się da – tarcza antydronowa coraz bliżej

Niemniej jednak w tym obszarze zdumiewać może niedawna opieszałość Ministerstwa Obrony Narodowej i Sztabu Generalnego. Koncepcję budowy takiego systemu opracowano w wojsku już dwa lata temu. Ale jeszcze kilka miesięcy temu, przed wrześniowym incydentem, politycy i najważniejsi wojskowi nie uznawali tego za priorytet. Tak w lipcu 2025 r. odpowiadał na pytania „Rz” rzecznik prasowy Agencji Uzbrojenia, pułkownik Grzegorz Polak. – Projekt KINMA został wstrzymany z uwagi na brak możliwości jego sfinansowania w pełnym zakresie. Niemniej jednak Sztab Generalny Wojska Polskiego opracował „Propozycję kierunków rozwoju systemu zwalczania Bezzałogowych Statków Powietrznych w Siłach Zbrojnych RP”, która zakłada stopniową budowę zdolności zwalczania BSP, skorelowaną z możliwościami budżetowymi resortu obrony narodowej – informował wojskowy.

Zadziwiające było także to, że choć w wojsku było 14 zestawów systemu antydronowego SKYctrl wyprodukowanych właśnie przez APS, to nie chciano ich modernizować, ponieważ… nie działały. Tak mówił nam o tym wówczas Radosław Piesiewicz, jeden ze współwłaścicieli APS. – APS prowadzi z Wojskiem Polskim dialog w tym temacie. Obie strony dostrzegają potrzebę modernizacji zamówionej w 2022 r. konfiguracji tak, aby systemy skutecznie odpowiadały nowym zagrożeniom dronowym, jakie rozwinęły się w trakcie trzech lat wojny, w tym dronom FPV – wyjaśniał przedsiębiorca. – Propozycja zmodernizowania systemów SKYctrl została przygotowana i przedstawiona MON. Modernizacja powinna przede wszystkim obejmować efektory kinetyczne, bez których nie można skutecznie zwalczać wielu typów dronów, chociażby FPV prowadzonych po światłowodzie, autonomicznych czy wykorzystujących złożone sposoby komunikacji radiowej. Potrzeby zmian, modernizacji wcześniej pozyskanych systemów antydronowych widać także w innych europejskich krajach, m.in. w Niemczech – dodawał.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ministerstwo obrony przyspiesza zakup systemów antydronowych

Dopiero po wrześniowym incydencie sprawa stała się priorytetem i Kosiniak-Kamysz przeforsował szybkie nabycie tego systemu.

Finansowanie tarczy antydronowej z unijnej pożyczki

Choć w tym kontrakcie formalnie jeszcze nie będzie możliwe zapisanie finansowania z unijnego mechanizmu pożyczkowego SAFE, to po podpisaniu umowy z Komisją Europejską, które planowane jest na marzec, zapewne ta umowa przejdzie do tej „puli”.

Polska z tego instrumentu chce pożyczyć prawie 200 mld zł. Trudność polega na tym, że większość naszych zakupów chcemy przeprowadzić samodzielnie, a nie wspólnie z innymi krajami. Zgodnie z rozporządzeniem tego typu zakupy muszą być zakontraktowane do końca maja. Dlatego w najbliższych miesiącach można się spodziewać się nagłego przyspieszenia, jeśli chodzi o liczbę podpisywanych kontraktów na zakup uzbrojenia w polskim przemyśle obronnym.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama