Brytyjskie rakiety dla polskich niszczycieli czołgów

Specjaliści europejskiego potentata rakietowego MBDA i Polskiej Grupy Zbrojeniowej testują możliwości integracji przeciwpancernych pocisków Brimstone.

Publikacja: 05.11.2019 18:17

Koncepcja przyszłego niszczyciela czołgów na podwoziu K-9, zastosowanym w armatohaubicach Krab. Fot.

Koncepcja przyszłego niszczyciela czołgów na podwoziu K-9, zastosowanym w armatohaubicach Krab. Fot./Roman Bosiacki

Foto: Koncepcja przyszłego niszczyciela czołgów na podwoziu K-9, zastosowanym w armatohaubicach Krab. Fot./Roman Bosiacki

Eksperci sprawdzają możliwość wykorzystania ich z kilkoma wariantami podwozi oferowanych przez PGZ. Pociski mogą trafić do przyszłego niszczyciela czołgów Ottokar – Brzoza.

Konsultacje są związane z udziałem PGZ w dialogu technicznym z Inspektoratem Uzbrojenia MON
dotyczącym pozyskania dla Sił Zbrojnych nowych niszczycieli czołgów na podwoziu gąsienicowym. Chociaż program Ottokar – Brzoza znajduje się dopiero w procedurze analityczno-koncepcyjnej, narodowy koncern obronny aktywnie przygotowuje się do realizacji potencjalnego zamówienia.

Czytaj także: MSPO 2019: „Ottokar”, Borsuk, Bystra i Orliki torują drogę technologiom

Podczas spotkania przedstawicieli PGZ i MBDA w Wojskowych Zakładach Uzbrojenia w Grudziądzu omówiono nie tylko techniczne kwestie integracji wyrzutni z kilkoma wariantami podwozi  ale też ewentualne szanse eksportowe wspólnie opracowanych rozwiązań na rynkach trzecich.

Potrzebne rakietowe technologie

– Naszym priorytetem jest zapewnienie transferu technologii istotnych elementów systemu walki, a także usług serwisowych sprzętu do polskiego przemysłu obronnego. Sprawdzamy także możliwość wejścia w łańcuch dostaw MBDA. Połączenie kompetencji PGZ w dziedzinie wozów opancerzonych i oferty rakietowej naszego partnera zagranicznego mogłaby zapewnić polskiej armii dostawy przeciwpancernego  uzbrojenia najwyższej jakości – stwierdził Sebastian Chwałek, wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Czytaj także: MON obiecuje wyścig zbrojeń za 500 miliardów złotych

Wiceprezes Chwałek przypomniał, że oferta PGZ obejmuje cztery potencjalne konfiguracje niszczycieli czołgów. Niektóre z nich, w postaci demonstratorów, pokazano podczas ostatniej kieleckiej wystawy zbrojeniowej MSPO. Niektóre z nich zostały uhonorowane prestiżową targową nagrodą Defender.

""

Niszczyciel czołgów na bazie modułowej platformy gąsienicowej UMPG z wyrzutnią przeciwpancernych pocisków kierowanych. Fot./Roman Bosiacki

radar.rp.pl

odpisano wówczas z MBDA UK porozumienie o możliwym wspólnym eksporcie tego rozwiązania na nowych rynkach. PGZ miałby być liderem przedsięwzięcia i głównym wykonawcą. Brytyjczycy obiecują transfer technologii nie tylko samego pocisku. Oferują także wiedzę i kompetencję potrzebną do integracji przeciwpancernych rakiet z różnymi platformami.

W projekcie uczestniczy szereg spółek grupy PGZ. Są to przede wszystkim dostawcy podwozi tacy jak HSW, OBRUM czy poznańskie Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne. Nad koncepcją pracują także integratorzy i potencjalni współproducenci pocisku. Mowa o grudziądzkich Wojskowych Zakładach Uzbrojenia oraz skarżyskie m amunicyjno-rakietowym MESKO.

Wielowariantowe podwozie

Nie ma już raczej wątpliwości, że przyszła nowoczesna przeciwpancerna broń dla Sił Zbrojnych RP powstanie siłami rodzimej zbrojeniówki.

Czytaj także: Polska broń kusi na wystawie w Londynie

Wojska lądowe pilnie potrzebują nowoczesnego, sprawnego zabójcy czołgów. Potrzebują sprzętu uzbrojonego w precyzyjne, kierowane pociski najnowszej generacji. Współpraca z brytyjskim MBDA UK, producentem rakietowego przeciwpancernego oręża, daje taką szansę.

– Do wymagań i oczekiwań armii jesteśmy w stanie dopasować wszystkie elementy projektowej i inwestycyjnej układanki. Do wyboru – od tego zależą koszty i terminy wdrożeń uzbrojenia –  proponujemy trzy rodzaje podwozi. Oferujemy sprawną integrację wyrzutni z pojazdami i całym systemem walk.Do tego wielowariantowe propozycje pozyskiwania precyzyjnej rakietowej amunicji – mówi Łukasz Malicki, dyrektor Biura Broni, Amunicji i Techniki Rakietowej w PGZ.

""

Koncepcja przyszłego niszczyciela czołgów na podwoziu K-9, zastosowanym w armatohaubicach Krab. Fot./Roman Bosiacki

radar.rp.pl

– Przemysł jest gotowy i zna swoje możliwości ale to armia zdecyduje, czy nowy niszczyciel czołgów będzie się przemieszczał  na zmodernizowanym, wzmocnionym podwoziu BWP–1, czy na gąsienicach  pojazdu Opal ze Stalowej Woli, czy licencyjnym, zastosowanym w armatohaubicach Krab, podwoziu K-9. Ostatnie, ze względu na swoje gabaryty i potencjał rozwojowy, pozwalałoby osłonić pancerzem także rakietowe wyrzutnie – mówi Malicki.

Różne rakiety do wyboru

Wojsko wybierze też najbardziej optymalny precyzyjny oręż dla przyszłego niszczyciela. Inżynierowie PGZ są w stanie zintegrować z przyszłym polskim zabójcą czołgów naprowadzane radarowo pociski Brimstone. Brytyjski producent rakiet obiecuje bezprecedensowy transfer technologii.

W ofercie konstruktorów PGZ są także inne opcje. Wymienia się m.in. rakietę Spike ER, o wydłużonym zasięgu, proponowana przez izraelskiego Rafaela. Pod uwagę brane są także rozpowszechnione w NATO, wymagające jednak lądowej adaptacji, amerykańskie pociski przeciwpancerne Hellfire. Rakiety te są w stanie skutecznie niszczyć z powietrza wrogie czołgi chronione najbardziej wyrafinowanymi systemami osłon balistycznych.

""

Zmodernizowany BWR-1D. Fot./Roman Bosiacki.

radar.rp.pl

W MON projekt przyszłego polskiego niszczyciela już dostał kryptonim Ottokar–Brzoza nawiązujący do nazwiska twórcy artylerii Legionów Polskich gen. bryg. Ottokara Brzozy-Brzeziny.

Dyskretne negocjacje PGZ z armią w sprawie przyszłych niszczycieli czołgów przyspieszają – chodzi o to by możliwie szybko zastąpić w Siłach Zbrojnych przestarzałe przeciwpancerne systemy Malutka transportowane dotąd na wysłużonych kołowych wozach rozpoznania BRDM-2, pamiętających jeszcze czasy Układu warszawskiego.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego