Za pięć lat wylądują w Łasku pierwsze supermyśliwce

Makieta myśliwca F-35A Lightning II prezentowana podczas MSPO w Kielcach. Fot./Roman Bosiacki

Pierwsze polskie samoloty bojowe piątej generacji F-35 wylądują w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku (woj. łódzkie) w styczniu 2026 r.

To o ponad rok później, niż zapowiadano podczas podpisywania w Dęblinie w styczniu 2020 r wartego 4,6 mld dol. kontraktu.

W poniedziałek z pilotami, którzy przeszli w Ameryce wstępny trening na symulatorach F-35, spotkał się w jednostce szef MON Mariusz Błaszczak. Poinformował, że na lotnisku w Łasku będzie stacjonować 1 eskadra maszyn, które wprowadzą Siły Powietrzne RP do ekskluzywnego klubu użytkowników najnowocześniejszych obecnie samolotów bojowych na świecie.

Czytaj także: Kontrakt na F-35 podpisany. Wzmocni nasze bezpieczeństwo

Minister Blaszczak poinformował, że prace adaptacyjne w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego już się rozpoczęły. Infrastrukturę trzeba dostosować do potrzeb przyszłego oręża, który zdecydowanie zwiększy możliwości obronne kraju.

– F-35 to nie tylko myśliwce, to przede wszystkim centra dowodzenia, będą zbierały i przetwarzały dane, z których mają korzystać zarówno inne rodzaje sił zbrojnych, jak i cały system bezpieczeństwa, np. obrony przeciwlotniczej – powiedział szef MON.

Skrzydlata broń z nowej epoki

Entuzjazm szefa MON dla najnowszego nabytku sił powietrznych RP podziela dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego gen. bryg. Ireneusz Nowak. To on będzie wprowadzał produkowane przez Lockheed Martin myśliwce do służby w Siłach Powietrznych RP. Gen Nowak nazywa F-35 „bronią z zupełnie nowej epoki”.

– Pierwsze lądowanie samolotu F-35 na tym lotnisku planujemy na styczeń 2026 – powiedział gen. Nowak, który uczestniczył na początku tego roku wspólnie z grupą pilotów w szkoleniu w Fort Worth w Teksasie.

Czytaj także: USAF: F-35 podstawą lotnictwa na długie lata

Dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego zapewnił, że przejście na nowy typ samolotu „nie będzie stanowiło żadnego problemu dla polskiego lotnika”. Generał podkreślił, że wprowadzenie do służby w Polsce nowych maszyn będzie przełomowym etapem modernizacji polskich skrzydeł.

F-35A 421. Dywizjonu Myśliwskiego po wylądowaniu w bazie Al Dafra w ZEA. Fot./USAF/Maj. Rodney Ellison.

„To nawet nie krok, ale ogromny skok do przodu”, który oznacza nową jakość zdolności bojowych nie tylko dla lotnictwa, ale także sił lądowych i morskich. To one będą wykorzystywać informacje z powietrznego rozpoznania prowadzonego przez trudne do wykrycia maszyny F-35.

Lotniczy kontrakt stulecia

W styczniu 2020 r. MON zamówiło 32 samoloty F-35A Lightning II. Koszt transakcji wyceniono na 4,6 mld dol (plus podatek VAT). Umowa, jak podaje ministerstwo, dotyczy nie tylko zakupu myśliwców V generacji F-35A Lightning II, ale także wsparcia logistycznego, stacjonarnego systemu szkoleniowego i części zapasowych. Polsko-amerykańskie porozumienie przewiduje również wyszkolenie 24 pilotów i 90 osób z personelu inżynieryjno-lotniczego pod okiem instruktorów z USA. M.in. w Luke Air Force Base w Arizonie.

Czytaj także: Polska kupuje F-35. Co to oznacza dla Sił Powietrznych?

Mimo iż warunki regulowania należności za amerykańskie supermyśliwce zostały utajnione, według ustaleń „Radaru” w zeszłym roku Polska zapłaciła pierwszą ratę. Było to ok. 10 – 11 proc. kwoty.

W dęblińskim kontrakcie zapisano, że najpierw Siły Powietrzne RP odbiorą pierwszych sześć zamówionych maszyn. Pierwotnie zakładano, że te dostawy zostaną zrealizowane w latach 2024-25. Później sukcesywnie mieliśmy odbierać między czterema, a sześcioma samolotami rocznie aż do osiągnięcia liczby 32 w roku 2030 r. Do tego roku powinniśmy także uregulować należność za supermyśliwce.

Ponadstandardowe koszty eksploatacji

Według informacji Lockheed Martin przemysłowe konsorcjum produkujące F-35 dostarczyło już ponad 620 maszyn. Cała flota, która trafiła do jednostek, „zaliczyła” ponad 365 tys. godzin lotu.

Amerykańskie i izraelskie F-35A podczas wspólnych ćwiczeń „Enduring Lightning”. Fot./Siły Powietrzne Izraela.

Poza Ameryką, dziewięć krajów należących do programu F-35 dysponuje już nowymi maszynami. 10 formacji lotniczych różnych państw zadeklarowało wstępną gotowość operacyjną swoich F-35. Sześć, w tym Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych, wykorzystywało już F-35 w misjach bojowych.

Czytaj także: Analiza: F-35A Lightning II w walce elektronicznej

Nie jest tajemnicą iż w kręgach decydenckich i politycznych w USA nie słabnie gorąca debata o wyjątkowo wysokich kosztach eksploatacji F-35. Zdecydowanie wyższych od środków wystarczających na utrzymanie samolotów starszego typu. To wciąż trudna i drażliwa kwestia. Lockheed Martin zapewnia, że czyni wysiłki aby obniżać koszty produkcji F-35, a także poprawiać niezawodność nowych maszyn. Firma utrzymuje, że obecnie wskaźnik gotowości operacyjnej samolotów Lightning II rośnie i utrzymuje się na przyzwoitym poziomie ponad 70 proc.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

HSW czeka na komendę

HSW, największa firma artyleryjska w kraju odpowiedzialna za wykonanie potężnych, miliardowych kontraktów na samobieżne ...

Seahawki i Apache dla Indii

Podczas wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w Indiach, doszło do podpisania umów dotyczących ...

Nowa partia lotniskowego sprzętu obsługowego

3. Regionalna Baza Logistyczna podpisała umowy na dostawy kolejnej partii lotniskowego sprzętu obsługowego, który ...