Bomby StormBreaker coraz bliżej gotowości operacyjnej

Samolot myśliwsko-bombowy F-15E Strike Eagle z podwieszonymi bombami GBU-53/B StormBreaker. Fot./Raytheon

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych wdrożą do służby nowe bomby kierowane typu Raytheon GBU-53/B StormBreaker.

Decyzja zapadła pomimo, że te wymagają jeszcze dopracowania. Mowa jednak o niuansach, które najlepiej można będzie rozwiązać dopiero podczas eksploatacji operacyjnej.

17 czerwca firma Raytheon zakończyła rozpoczęte w czerwcu 2018 r. testy bomby kierowanej StormBreaker nazywanej wcześniej bombą małogabarytową – SDB II (Small Diameter Bomb II).

Czytaj także: Polska broń precyzyjna w światowej czołówce

W 2010 r. firma wygrała wart 450 mln dol kontrakt na opracowanie bomby.

GBU-53/B SDB II jest to bomba szybująca o masie 113 kg (250 funtów). Posiada rozkładane w locie skrzydła dzięki którym jej zasięg lotu wynosi około 75 km. Przeznaczona jest do niszczenia małych, ruchomych celów powierzchniowych w każdych warunkach atmosferycznych.

Nowatorska technologia

We wstępnej fazie lotu GBU-53/B SDB II jest naprowadzana na cel sygnałem GPS oraz dzięki systemowi bezwładnościowemu (INS). StormBreaker posiada jednak przede wszystkim nowatorską trójmodułową głowicę naprowadzającą wyposażoną w radar pracujący na falach milimetrowych, półaktywny czujnik laserowy oraz kamerę pracującą w podczerwieni.

Małogabarytowa bomba kierowana GBU-53/B StormBreaker. Fot./ Raytheon

W przeciwieństwie do bomb naprowadzanych tylko sygnałem GPS, StormBreaker może niszczyć ruchome cele, a dzięki radarowi oraz podczerwieni może też niszczyć cele w warunkach ograniczonej widoczności, która zwykle uniemożliwia lub utrudnia zastosowanie bomb naprowadzanych wyłącznie półaktywnie laserowo.

Bomby dla US Air Force i US Navy

Bombami GBU-53/B od samego początku, oprócz Sił Powietrznych (USAF), zainteresowana była również Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych (US Navy).

Do przenoszenia bomb jako pierwsze przystosowano samoloty myśliwsko-bombowe F-15E (kwiecień 2018 r.), a później myśliwce pokładowe F/A-18 Super Hornet. Docelowo StormBreaker ma się również znaleźć na uzbrojeniu myśliwców F-16, F-35A/B/C, F-22A, samolotów szturmowych A-10C oraz bombowców B-1B i B-52H.

Czytaj także: US Air Force rozwijają koncepcję operacji z lotnisk wysuniętych

Dzięki małym rozmiarom StormBreakera oraz adapterowi typu BRU-61/A, na jednym pylonie lub zaczepie samolotu można podwiesić cztery bomby tego typu. W ten sposób myśliwsko-bombowy F-15E może przenosić jednorazowo do 28 bomb, nie tracąc możliwości przenoszenia kierowanych pocisków rakietowych „powietrze-powietrze”.

Z kolei myśliwce F-22A oraz F-35A/B/C wszystkich będą mogły przenosić w lukach kadłubowych po osiem bomb GBU-53/B oraz dwa pociski „powietrze-powietrze” AIM-120 AMRAAM.

Na rok budżetowy 2020 Pentagon zaplanował zakup 1925 bomb StormBreaker za kwotę 331 milionów dolarów. Z puli tej 1175 sztuk ma trafić do sił powietrznych, a 750 do marynarki wojennej.

Czytaj także: Artyleria dla US Air Force

Na dalsze testy i integrację przeznaczono 81 milionów dolarów.

Ogółem Pentagon planuje zakup 17 tys. bomb (12 tys. dla USAF i 5 tys. dla US Navy) za łączną kwotę ok. 2,6 miliarda dolarów. Całkowity koszt opracowania, rozwoju, testów i integracji nowej bomby ma zamknąć się w kwocie ok. 1,9 mld dol.

 

Mogą Ci się również spodobać

Analiza Radaru: „Narew” równie ważna jak „Wisła”

Rakietowa „Narew” powinna wystrzelić do 2026 r. Przeciwlotnicza zapora krótkiego zasięgu ma powstrzymać powietrznych ...

Niemcy zmodernizują swoje Patrioty

Parlament RFN zaaprobował modernizację używanego przez Bundeswehrę systemu Patriot do konfiguracji 3+, czyli najnowszej ...

Niespełniony sen o polskim czołgu

Pancerne manewry w zbrojeniówce. Przemysł próbuje przekonać armię, że jest w stanie zbudować broń ...