Samolot U-2 wciąż bardzo potrzebny

Samolot rozpoznawczy Lockheed U-2S Dragon Lady. Baza lotnicza Al Dhafra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 11 października 2017 r. Fot./TSgt Anthony Nelson/USAF

Samolot U-2 Dragon Lady to jeden z najbardziej znanych samolotów rozpoznawczych na świecie.

Zaprojektowano go w Stanach Zjednoczonych jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Głównym jego przeznaczeniem było prowadzenie rozpoznania bezpośrednio nad ZSRR i krajami satelickimi. Było to możliwe dzięki unikalnym, w tym czasie, zdolnościom samolotów U-2 do wykonywania lotów na wysokościach przekraczających 22000 m. Wówczas poza zasięgiem samolotów myśliwskich i przeciwlotniczych pocisków kierowanych „ziemia-powietrze”.

Czytaj także: Niska gotowość operacyjna największą bolączką US Air Force

Dopiero pojawienie się nowej generacji uzbrojenia przeciwlotniczego ograniczyło możliwości działania tych wyjątkowych statków powietrznych. Nadal pozostały one bardzo przydatnym narzędziem służącym do rozpoznania strategicznego.

Po zakończeniu Zimnej Wojny maszyny wykorzystano m.in. na Bliskim Wschodzie i nad Afganistanem. Samoloty wielokrotnie wspierały także operacje koalicyjne sił NATO. Samoloty U-2 były przydatne także w operacjach cywilnych, np. przy kalibrowaniu systemów satelitarnych, podczas badań naukowych oraz przy sprawdzaniu i testowaniu systemów łączności.

Czytaj także: US Air Force rozwijają koncepcję operacji z lotnisk wysuniętych

Ostanie takie statki powietrzne USAF otrzymała w październiku 1989 r. Były to już bardzo zmodernizowane samoloty w wersji U-2R i wersji TR-1 (którą później dla zapewnienia jednolitości wyposażono tak jak U-2R). Ostatnia modernizacja w 2012 r. (polegająca m.in. na zastosowaniu nowego silnika) spowodowała powstanie modelu U-2S. Obecnie US Air Force posiada dwadzieścia sześć U-2 w służbie liniowej, z czego część na bieżąco przechodzi remonty i przeglądy.

Najnowsza modyfikacja U-2

Pod koniec 2019 r. Raytheon podpisał umowę z USAF o łącznej wartości 217 mln dol. Firma zobowiązała się do wsparcia i serwisowania stacji radiolokacyjnej ASARS-2A (Advanced Synthetic Aperture Radar System – 2). Kontrakt będzie realizowany do 2024 r. Radiolokator ASARS umieszczono w charakterystycznym wydłużonym nosie samolotu z dodatkową instalacją chłodzącą (wybrzuszenie na czubku nosa). Duża owiewka na grzbiecie samolotu skrywa pakiet łączności satelitarnej Senior Span/Senior Spur.

Czytaj także: Amerykanie wycofują pociski typu AGM-86C/D CALCM

Jednocześnie USAF od dawna myśli o znalezieniu następcy dla poczciwej Dragon Lady, której prototyp oblatano jeszcze w 1955 roku. Program TR-X na razie jednak zamarł. Tymczasem samoloty rozpoznawcze U-2, jak widać, wciąż są potrzebne i modernizowane. Równocześnie Raytheon opracowuje zmodernizowaną wersję stacji radiolokacyjnej ASARS-2. Wstępna wartość kontraktu podpisanego z USAF to 320 mln dol.

Nowy radiolokator otrzymał oznaczenie ASARS-2B. Dysponuje anteną ze skanowaniem elektronicznym i ma się charakteryzować dwukrotnie większym zasięgiem w porównaniu z wcześniejszą wersją ASARS-2A przy zachowaniu tej samej rozdzielczości. Konkretne parametry pozostają jednak – co oczywiste – utajnione. W przeciwieństwie do tradycyjnych kamer i aparatów fotograficznych ASARS-2 jest w stanie wykrywać obiekty stacjonarne i ruchome w każdych warunkach atmosferycznych w dzień i w nocy.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Polska Grupa Zbrojeniowa nad kreską

Polska Grupa Zbrojeniowa wypracowała w 2018 r., po raz pierwszy od lat, skonsolidowany zysk ...

Tajlandia przejmuje Strykery

W Bangkoku odbyła się uroczystość formalnego przekazania siłom zbrojnym Tajlandii pierwszej partii kołowych transporterów ...

Leonardo w cieniu pandemii

Włoski potentat zbrojeniowy, lotniczy i kosmiczny podsumował biznesowe dokonania w 2019 roku. Miniony rok zamknął się ...