Po raz pierwszy wzmianki o zastosowaniu w walce Piorunów opublikowano w sobotę 6 marca, kiedy połączono je z efektownym zestrzeleniem rosyjskiego śmigłowca rodziny Mi-24 - 5 marca w rejonie wsi Kozarowicze 40 km na północ od Kijowa.

Także 6 marca opublikowano pierwsze zdjęcie ukraińskiego zestawu Piorun.

11 marca, na oficjalnym twitterowym koncie Gwardii Narodowej Ukrainy opublikowano informację o zestrzeleniu „celu powietrznego" przez dwie obsługi przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych tej formacji. Miało do tego dojść 6 marca, około godziny 18.15 czasu lokalnego. Wystrzelone miały zostać dwa pociski, które trafiły i zniszczyły cel.

Informację zilustrowano m.in. dwoma zdjęciami PPZR Piorun i znanym zdjęciem wraku rosyjskiego Su-25SM3. Te ostatnie ma raczej charakter ilustracyjny, ponieważ przedstawia maszynę RF-93026 wcześniej zidentyfikowaną jako zestrzeloną 4 marca w rejonie Wołnowachy w obwodzie donieckim (wg strony rosyjskiej rozbiła się ona z powodu błędu pilota...).

Jeśli rzeczywiście opublikowane zdjęcia Pioruna należy połączyć z zestrzeleniem rosyjskiego obiektu latającego 6 marca, byłoby to pierwsze oficjalne potwierdzenie w przestrzeni publicznej wysokiej skuteczności najnowocześniejszego polskiego przeciwlotniczego zestawu rakietowego.

Piorun z założonym celownikiem termowizyjnym CTP-1.

Piorun z założonym celownikiem termowizyjnym CTP-1.

Gwardia Narodowa Ukrainy

Montaż finalny zestawu Piorun realizowany jest w, należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zakładach MESKO ze Skarżyska Kamiennej, współpracujących z gronem krajowych poddostawców i podwykonawców. Kluczowym poddostawcą jest Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowe Telesystem-Mesko, a elementy pocisku produkują też ZPS „GAMRAT", instytuty Sieci Badawczej Łukasiewicz (Instytut Metalurgii Żelaza, Instytut Metali Nieżelaznych Centralne Laboratorium Akumulatorów i Ogniw, Instytut Przemysłu Organicznego).