Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak wydatki na armię mogą wpływać na rozwój gospodarczy?
- Dlaczego posiadanie rozwiniętego przemysłu zbrojeniowego jest kluczowe dla kraju?
- Jak mnożniki fiskalne wpływają na ocenę wydatków zbrojeniowych?
- Jakie narzędzia są potrzebne do oceny wpływu przemysłu zbrojeniowego na gospodarkę?
W 2026 r. planowane wydatki rządu na obronność wyniosą ok. 200 mld zł. W 2025 r. było to ok. 170 mld zł, co stanowiło ponad 4 proc. PKB. Nie licząc ochrony zdrowia, jest to dziedzina, na którą najwięcej przeznaczamy z budżetu państwa.
Problem w tym, że choć zarówno były premier Mateusz Morawiecki, jak i obecny wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz powtarzają, że nasz przemysł obronny może być kołem zamachowym gospodarki, to tak naprawdę nie mamy w Polsce wypracowanego sposobu liczenia wpływu wydatków na obronność na naszą gospodarkę.
Podstawą własna produkcja
Jedną z miar takiego wpływu są tzw. mnożniki fiskalne, czyli upraszczając, to, jak dany wydatek państwa przekłada się na wzrost Produktu Krajowego Brutto.
„Najnowsza publikacja z 2025 r. dotycząca mnożników fiskalnych wydatków obronnych w UE, autorstwa Garcíi-Serradora, Sarasy-Floresa i Camilo Ulloa, podkreśla znaczenie kontekstu makroekonomicznego w ocenie wpływu wydatków zbrojeniowych na wzrost gospodarczy. Mnożniki są wyższe w warunkach dużej przestrzeni fiskalnej i niskiego uzależnienia od importu, a niższe – a nawet ujemne – gdy wydatki finansowane są długiem przy ograniczonej przestrzeni fiskalnej i wysokim imporcie. Jeśli zamówienia nie trafiają do krajowego przemysłu, wydatki obronne w praktyce wspierają gospodarki innych państw, co może prowadzić do efektu mnożnikowego poniżej zera” – czytamy w raporcie „Inwestycje w polski przemysł obronny”, który właśnie wydała Fundacja Liberté!.