Po dziesięciu latach na złom. Norweski okręt kończy służbę

Fregata Helge Ingstad po podniesieniu z dna Hjeltefjordzie ustawiona w pływającym doku. Fot./FMO.

Ministerstwo Obrony Królestwa Norwegii podpisało kontrakt ze spółką Norscrap West AS na złomowanie fregaty rakietowej Helge Ingstad.

Zamówienie przeprowadzono w trybie przetargu z negocjacjami. O zlecenie ubiegały się cztery norweskie przedsiębiorstwa. Ze względu na procedury związane z ochroną informacji niejawnych, tylko lokalne firmy zostały dopuszczone do postępowania. FMO postawiła surowe wymagania dotyczące ochrony środowiska i względów bezpieczeństwa.

Czytaj także: Czołgi K2 i Leopard 2 będą rywalizować o zamówienie Norwegii

Oferta Norscrap West okazała się najlepszą. Firma rozbierze okręt w swoim zakładzie w Hanøytangen niedaleko Bergen. Wartość umowy wyniosła ok. 60 mln NOK (26,1 mln PLN). Oczekuje się, że dochody ze sprzedaży metalu zostaną dodane do tej kwoty, co pomoże obniżyć całkowity koszt poniesiony przez sektor obronny.

Prace będą nadzorować eksperci techniczni FMO, zgodnie z norweską ustawą o bezpieczeństwie. Okręt zostanie przeholowany z miejsca obecnego postoju w Ågotnes do Hanøytangen (kilkanaście mil morskich), gdy pozwolą na to warunki hydrometeorologiczne. Zakończenie złomowania fregaty ma nastąpić do końca 2021 r.

Operacja podnoszenia zatopionej fregaty Helge Ingstad. Fot./Jakob Østheim/Sjøforsvaret.

Helge Ingstad staranowana przez tankowiec

Przypomnijmy. 8 listopada 2018 r. o godzinie 04:03 fregata Helge Ingstad (F 313, typu Fridtjof Nansen) zderzyła się ze zbiornikowcem Sola TS spółki Tsakos Energy Navigation. Jest to jednostka klasy Aframax do przewozu surowej ropy naftowej o długości 249,97 m, szerokości 44,03 m i pojemności brutto 62 557 jednostek.

Czytaj także: Norweskie F35 z misją na Islandii

NOrweska fregata to okręt 134 m i wypierający 5300 ton. Feralnego dnia wracał z manewrów NATO „Trident Juncture” do bazy w Haakonsvern wraz ze 137 członkami załogi.

Zbiornikowiec uderzył fregatę z prawej burty, w rejonie hangaru. Przebił poszycie kadłuba poniżej linii wodnej, jak również nad nią. Sam nie odniósł poważniejszych uszkodzeń. Dla Helge Ingstad zderzenie okazało się być fatalne w skutkach. Z pomocą holowników, które asystowały Sola TS opuszczającemu port, udało się osadzić fregatę na skalistym dnie tuż przy brzegu. Tylko dzięki temu zabiegowi nie stracono jednostki od razu i bezpowrotnie. Ośmiu marynarzy odniosło obrażenia, wraz z nimi ewakuowano resztę załogi. Wkrótce okręt połączono linami stalowymi z lądem, ale nie przeszkodziło to wciąż nabierającemu wody kadłubowi pokonać tego oporu i 13 listopada Helge Ingstad pogrążyła się niemal całkowicie.

Czytaj także: Kongsberg certyfikowanym serwisantem F-16

26 lutego 2019 r. rozpoczęła się operacja podniesienia okrętu. Po licznych rozpoznaniach uszkodzeń, analizach i planowaniu, wypompowano paliwo, usunięto amunicję artyleryjską, rakietową i torpedową, po czym jednostkę podniesiono. 2 marca osadzono na barce i odholowano do Haakonsvern, dokąd zespół dotarł nazajutrz. Po oszacowaniu strat i kosztów ewentualnej naprawy fregaty, w obliczu ich wysokiej wartości, zbliżonej do ceny nowego okrętu, władze norweskie zdecydowały o jej utylizacji. W wyniku tego zdarzenia Sjøforsvaret (Siły Morskie Norwegii) mają do dyspozycji cztery jednostki tego typu. Serię zbudowała w latach 2004-2011 hiszpańska stocznia państwowa Navantia.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Wynalazki przydatne również na Ziemi

Odżywki w proszku, pompki do serca, czujniki gazu i dymu, urządzenia bezprzewodowe czy skanery ...

Kolejny kontrakt na produkcję pocisków PAC-3MSE

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych podpisał aneks do wieloletniej umowy z korporacją Lockheed Martin na ...

Moskwa wzmacnia siły podwodne Floty Oceanu Spokojnego

Niskie tempo budowy wielozadaniowych okrętów podwodnych z napędem jądrowym oraz zły stan techniczny starszych, ...