Materiał powstał we współpracy z PONAR WADOWICE

Kojarzycie się przede wszystkim z produkcją cywilną.

Jesteśmy przedsiębiorstwem z 60-letnią tradycją. Jesteśmy znani z wyrobów hydraulicznych, siłowników, zaworów, bloków hydraulicznych. Do 2023 roku byliśmy z tym bezpośrednio utożsamiani. Jednak już od kilkunastu lat pracujemy nad rozwiązaniami hydraulicznymi, które nie są w pełni wyrobem hydraulicznym. Na przykład jednym z naszych kluczowych wyrobów dla przemysłu obronnego są zawieszenia hydropneumatyczne. Ponar Wadowice jest rozpoznawalną marką polską, ale jesteśmy w trójce największych światowych producentów zawieszeń hydropneumatycznych.

Co oferujecie wojsku?

Od dawna byliśmy w pewnych, niewielkich, aplikacjach hydraulicznych w sprzęcie wojskowym. Od kilkunastu bardzo mocno rozwijamy nasze kompetencje, ale także i nasze autorskie wyroby hydrauliczne. Staliśmy się mocno obecni u polskich producentów finalnych wyrobów dla wojska, np. armatohaubicy, stacji radiolokacyjnych. Wszędzie tam, gdzie potrzebna jest hydraulika. Przeprowadzamy badania, projektujemy, ale też i montujemy na wyrobach gotowych.

Jak wygląda rozwój Ponaru Wadowice?

W zeszłym roku dołączył do nas kolejny zakład produkcyjny ZAP Mechanika w Ostrowie Wielkopolskim, dokonaliśmy akwizycji tego przedsiębiorstwa zatrudniającego 180 pracowników i mającego w swoim parku ponad 60 maszyn CNC. To firma o bardzo zbliżonym do naszego profilu produkcyjnym, maszynowym, kompetencyjnym. Akwizycja wzmocniła nasze możliwości produkcyjne, technologiczne, ale także wzbogaciła nasze portfolio produktów gotowych. Natomiast na początku tego roku do naszej grupy wszedł CASP System zajmujący produkcją urządzeń do automatyki i badań nienieszczących. To uzupełnienie portfolio Ponar Wadowice, stajemy się firmą kompleksową, gdzie projektujemy, produkujemy, wdrażamy w produkcję seryjną, a teraz jeszcze automatyzujemy.

Jakie macie dalsze plany dotyczące produkcji?

Rozbudowujemy się również organicznie, czyli dobudowując kolejne hale produkcyjne, inwestując w maszyny czy w oprzyrządowanie. W Wadowicach kończymy budowę hali o powierzchni tysiąca metrów kwadratowych, gdzie zostanie uruchomiony montaż zawieszeń hydropneumatycznych. Od tego roku wchodzimy w pełnoskalową produkcję wielkoseryjną i chcemy to mieć w jednym miejscu, żeby uniknąć dodatkowych kosztów logistycznych i operacyjnych. Pozwoli nam to jeszcze na zwiększenie naszych zdolności produkcyjnych w aspekcie zawieszeń hydropneumatycznych.

Rozbudowujemy też drugi zakład o halę o powierzchni 1850 metrów kwadratowych. Już kilka lat temu rozpoczęliśmy montaż naszej hydrauliki na bardzo dużych aplikacjach, jak na przykład stacjach radiolokacyjnych. Musimy posiadać halę o wysokości 14 metrów, żeby móc w pełni rozłożyć urządzenie i przetestować wewnątrz zakładu nasze rozwiązania hydrauliczne.

Jak wygląda ekspansja międzynarodowa?

Wdrażamy za granicą nasze zawieszenia hydropneumatyczne, układy hydrauliczne i jeszcze parę innych rozwiązań, o których nie do końca mogę powiedzieć, ponieważ są dedykowanymi rozwiązaniami pod klientów. To też się wiąże ze zwiększeniem naszych zdolności produkcyjnych i uruchamianiem pełnoskalowej produkcji. Rozmowy wstępne z zeszłego roku przerodziły się już na zamówienia i na konkretne ilości, konkretne wyroby, które będziemy produkować.

O jakich rynkach mówimy?

O rynkach ogólnoeuropejskich. Nie chcę ich dokładnie wskazywać ze względu na pewne tajemnice handlowe, ale nie dotyczy to rynku polskiego. Dotyczy to przede wszystkim rynków Unii Europejskiej.

Materiał powstał we współpracy z PONAR WADOWICE