Polska realizuje kilka dużych programów z zakresu obrony powietrznej. Wiele z nich stanowi dla polskich przedsiębiorstw okazję do zarobku, a nawet do rozwoju techniczno-technologicznego. Celem niniejszego opracowania jest skrótowe pokazanie możliwości produkcyjnych w zakresie uzbrojenia i wyposażenia obrony powietrznej oraz rozwiązań powiązanych – z udziałem firm polskich i produkujących w Polsce.

Rdzeniami budowanego systemu mają być programy przeciwlotnicze średniego zasięgu (8 baterii systemu Wisła/Patriot), krótkiego zasięgu (23 baterie systemu Narew i 22 baterie Pilica+) oraz bliskiego zasięgu (San, Sona, Dunajec, Piorun). Specyficznym rodzajem obrony powietrznej są systemy okrętowe, w Polsce docelowo spowinowacone z lądowymi – korzystające z tych samych pocisków czy armat. Granice między zasięgami, z uwagi na zróżnicowane efektory, bywają płynne. W sumie jednak Polska będzie w przyszłości dysponować – także dzięki spięciu poszczególnych elementów w jedną całość – jednym z najbardziej kompleksowych systemów przeciwlotniczych w Europie. W budowie tego kompleksu, zwanego niegdyś Tarczą Polski, bierze udział również krajowy przemysł. Poniższy przegląd firm i ich zdolności obejmuje wybór subiektywnie najważniejszych i najciekawszych podmiotów; sam proces modernizacji obrony powietrznej opisano w innym opracowaniu z tej samej serii.

Spółki PGZ

Głównym realizatorem zadań modernizacyjnych związanych z obroną przeciwlotniczą jest Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. i jej spółki. Jest to naturalne, bo mowa o największej grupie przemysłowej sektora obronnego w Polsce, mającej w swoim składzie firmy zajmujące się opracowywaniem, rozwojem i produkcją systemów przeciwlotniczych, ich kluczowych elementów oraz komponentów pocisków, systemów radiolokacyjnych i innych podzespołów. Nie dziwi więc, że PGZ jest w tym segmencie liderem – samodzielnie albo po stronie polskiej, w przypadku projektów realizowanych z partnerami zagranicznymi.

W produkcję uzbrojenia przeciwlotniczego zaangażowany jest szereg spółek, w tym: PIT-Radwar S.A., Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A., Mesko S.A., Huta Stalowa Wola S.A. (i jej oddział Autosan), Jelcz sp. z o.o., Wojskowe Zakłady Elektroniczne S.A., Wojskowe Zakłady Uzbrojenia S.A., PCO S.A., Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1 S.A., Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. oraz Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 i Nr 2. W rozbudowę obrony przeciwlotniczej muszą być angażowane też inne spółki – jak Rosomak S.A. – jako producenci nośników i niekiedy integratorzy, którzy jednak bezpośrednio za systemy przeciwlotnicze nie odpowiadają.

Spółki te w sposób naturalny współpracują z polskimi i zagranicznymi partnerami z sektora prywatnego, co dotyczy nie tylko projektów o zagranicznym rodowodzie. Same też tworzą konsorcja wewnętrzne, w których PGZ odpowiada zwykle za część finansową przedsięwzięcia, a spółki za realizację projektu. Konsorcjum PGZ-Wisła, odpowiadające za realizację tego programu po stronie Grupy, składa się z 14 firm: PGZ (lider), HSW, Mesko, PIT-Radwar, WZE, Jelcz, Autosan, OBR CTM, WZU, ZM Tarnów, WZL nr 1, WZL nr 2, PCO oraz WZŁ nr 1.

PIT-Radwar S.A. – warszawska spółka z tradycjami sięgającymi 1934 r., zajmująca się głównie opracowywaniem, rozwojem i produkcją systemów radiolokacyjnych oraz rozpoznania radioelektronicznego. Jest dostawcą nowoczesnych radarów, takich jak System Pasywnej Lokacji czy stacje P-18PL, Soła i Bystra. Najbardziej perspektywiczna wydaje się Tuga – lekki, sektorowy radar 4D z anteną AESA, dostępny w konfiguracji obrotowej lub czteroantenowej, wykrywający drony (i nie tylko) z odległości nawet 50 km. Skalowalna konstrukcja może z czasem pozwolić na zbudowanie całej rodziny radarów. Spółka ma dostarczać również anteny systemu identyfikacji IFF Mark XIIA do radaru LTAMDS jako biorca offsetu w ramach II fazy programu Wisła; w tym samym programie odpowiada za integrację swoich radarów z systemem dowodzenia i kontroli IBCS. Warto odnotować, że dostarcza także wieżowy artyleryjski zestaw przeciwlotniczy z armatą kal. 35 mm w wersji morskiej (OSU-35K) i lądowej (SA-35). Na liście produktów są ponadto Samobieżny Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy Poprad, którego produkcję na razie zakończono, oraz stanowiska dowodzenia obrony przeciwlotniczej rodziny Zenit.

Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A. – producent armat kal. 23 mm ZU-23-2 w różnych wersjach, stanowiących rdzeń zestawów artyleryjskich systemów Pilica i Pilica+. Odpowiada też za dostawę samych zestawów i ich elementów, jak ciągnik artyleryjski czy wóz dowodzenia (oba na podwoziu samochodu ciężarowego Jelcz 4x4). Do programu San dostarczy tzw. potwora z Tarnowa, czyli zdalnie sterowane stanowisko z wielolufowym karabinem maszynowym kal. 12,7 mm. Zakład jest również podwykonawcą innych spółek – odpowiada m.in. za dostawy siłowników do wyrzutni systemu Wisła i wybranych silników elektrycznych.

Mesko S.A. – główny producent pocisków przeciwlotniczych. Najbardziej znane są, rzecz jasna, przenośne zestawy bliskiego zasięgu Grom i Piorun (rozwijana jest wersja Piorun 2). Ten drugi cieszy się dużą popularnością jako broń sprawdzona na Ukrainie. Spółka dostarcza też amunicję do armat kal. 23 i 35 mm. W niedalekiej przyszłości będzie podwykonawcą w programie Narew, dostarczając głowice bojowe i silniki do pocisków rodziny CAMM.

Huta Stalowa Wola S.A. – flagowym projektem przeciwlotniczym jest dostawa – we współpracy z ZM Tarnów i WZE – 48 ciągnionych wyrzutni M903 do systemu MIM-104 Patriot w ramach programu Wisła. Spółka ma być też na etapie uruchamiania licencyjnej produkcji zmodernizowanej armaty szybkostrzelnej Oerlikon KDA kal. 35 mm, która stanowić ma uzbrojenie m.in. systemu San i kilku okrętów. Z kolei Oddział Autosan dostarcza różnego rodzaju przyczepy, np. typ 496 do samochodowych zestawów transportowo-załadowczych baterii Wisła, a także rozwiązania kontenerowe.

Jelcz sp. z o.o. – główny dostawca nośników i ciągników w systemach Narew i Wisła: samochodów ciężarowych 4x4, 6x6 i 8x8, a w przyszłości również 10x10.

Wojskowe Zakłady Elektroniczne S.A. – spółka znalazła zatrudnienie m.in. w programie Wisła, gdzie odpowiada za produkcję, integrację, serwis i naprawy modułu magazynowania energii ESA do stacji radiolokacyjnych, a także za dostawy wybranych podzespołów pocisku PAC-3 MSE (elementy ACS i ACM, odpowiedzialne za precyzję rażenia). W ramach programu Narew powstaje w niej centrum serwisowo-produkcyjne pocisków CAMM-ER oraz hala produkcyjna wybranych elementów obu systemów.

Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1 S.A. – zgodnie z nazwą zakład ma odpowiadać m.in. za dostawę mobilnych węzłów łączności systemu Wisła (MCC) oraz wybranych elementów wyrzutni systemu Narew, w tym masztu z głowicą i modułu łącza danych.

Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. – bierze udział m.in. w programie Wisła jako dostawca płytek elektronicznych CCA do modułów magazynowania energii radarów LTAMDS. Do Wisły i Narwi ma dostarczać też zestawy A-Kit, łączące komponenty systemu przeciwlotniczego z sieciocentrycznym systemem dowodzenia IBCS.

PCO S.A. – dostarcza systemy optoelektroniczne różnych typów, służące jako czujniki oraz przyrządy obserwacyjno-celownicze systemów obrony powietrznej.

Wojskowe Zakłady Uzbrojenia S.A. – odpowiadają za dostawę samozaładowczych zestawów logistycznych do przewozu pocisków przeciwlotniczych (m.in. PAC-3 MSE), a także wiązek kabli do wyrzutni oraz grzałek wraz z kontrolerami. Mają również dostarczać wyrzutnie pocisków CAMM systemu Narew.

WZL nr 1 S.A. – mają odpowiadać za dostawy pojemników transportowo-startowych PAC-3 MSE.

WZL nr 2 S.A. – spółka jest offsetobiorcą w programie Wisła, choć offset nie jest bezpośrednio związany z tym programem.

Zakład Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. – produkuje stałe paliwa rakietowe oraz homogeniczne i heterogeniczne ładunki napędowe.

Polski przemysł prywatny

Przemysł państwowy szeroko współpracuje z polskimi podmiotami prywatnymi. Jest to niezbędne dla uzupełnienia jego oferty, a nawet dla rozszerzenia możliwości, co bez udziału firm trzecich bywałoby niewykonalne. Z drugiej strony firmy te próbują – czasem z powodzeniem – zaistnieć na rynkach trzecich.

CRW Telesystem-Mesko sp. z o.o. – współproducent Pioruna, odpowiada za dostawę wielu kluczowych elementów, m.in. układu celowniczego, mechanizmu odpalania i głowicy samonaprowadzającej.

Grupa WB – nie jest znana z budowy systemów obrony powietrznej, choć w swoim czasie miała ambicje stworzenia wspólnego polsko-ukraińskiego systemu krótkiego zasięgu. Opracowała jednak zestaw modernizacyjny do armaty przeciwlotniczej ZU-23-2. Istniała też koncepcja antydronowej wyrzutni pocisków niekierowanych typu Daisy/Stokrotka.

Advanced Protection Systems S.A. – firma specjalizuje się w rozwiązaniach antydronowych, zarówno detekcyjnych (radary FIELDctrl), jak i w efektorach (SKYctrl). Jest też producentem systemów dowodzenia i kontroli, pracuje nad własnym dronem przechwytującym i dostarcza rozwiązania wykorzystywane bojowo.

Hertz New Technologies i Hertz Systems – bratnie spółki mają w ofercie szereg rozwiązań antydronowych rodziny Hawk. Składają się na nią głównie urządzenia walki radioelektronicznej (jammery), ale też czujniki – np. radiolokacyjne, demonstrowane jako element antydronowej konfiguracji pojazdu Waran – oraz system dowodzenia i kontroli.

Transbit – produkuje zróżnicowane systemy łączności przewodowej i radiowej, wykorzystywane jako podzespoły wielu kompletnych systemów bojowych: Wisły, Narwi, Pilicy i Pilicy+ czy Poprada.

KenBIT – we współpracy z izraelską firmą Elta pracuje nad radiolokacyjnym systemem detekcji celów niskolecących. Samodzielnie rozwija też podobne rozwiązanie, wykorzystujące urządzenia laserowe do detekcji i śledzenia celu.

Niewiadów Polska Grupa Militarna – nie jest znana z produkcji uzbrojenia przeciwlotniczego, ale wyraziła gotowość wejścia do europejsko-ukraińskiego programu pocisku i systemu obrony powietrznej, oferując m.in. kompetencje w opracowywaniu i produkcji urządzeń wybuchowych, w tym głowic bojowych.

AP-Flyer sp. z o.o. – dostawca wielosensorowego i wieloefektorowego systemu antydronowego Maddos, którego elementem może być dron przechwytujący Maddos Assassin. Podstawę stanowi zróżnicowany zestaw czujników radiolokacyjnych i radiowych oraz systemy zakłócające i spoofingowe.

Radiotechnika Marketing – dostawca okablowania i innych elementów układów zasilania.

ENSEMBLE3 – startup zajmujący się produkcją kryształów metodą wzrostu, głównie na bazie metody Czochralskiego. Jego rozwiązania mogą być stosowane w optoelektronice czy systemach laserowych.

Eurotech – spółka we współpracy z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia proponuje bezzałogowy statek powietrzny HAASTA – myśliwiec bezzałogowy przeznaczony do zwalczania dronów i innych wolno lecących celów powietrznych. Uzbrojeniem miałyby być niskokosztowe, samonaprowadzające się pociski powietrze-powietrze.

Transition Technologies – pracuje m.in. nad systemem identyfikacji swój-obcy, który pozwalałby dokładnie śledzić siły własne, w tym statki powietrzne, i odróżniać je od przeciwnika.

RECTANGLE sp. z o.o. – projektuje i produkuje systemy detekcji i lokalizacji oparte na radarach, optyce i dźwięku oraz na informacjach ze źródeł zewnętrznych. Rozwiązania te mogą służyć do ochrony infrastruktury krytycznej.

Creative Engineering sp. z o.o. – dostawca systemów łączności i wybranych podzespołów elektronicznych, zaangażowany m.in. w projekt Kuter, czyli autonomiczną platformę pływającą do zwalczania systemów bezzałogowych, w tym powietrznych.

B4 Limits – producent zestawów zagłuszających z linii Defender, sterowanych zdalnie za pomocą światłowodu.

MediSesonic – dostawca rozwiązań antydronowych, zarówno detekcyjnych (akustycznych i radiolokacyjnych pasywnych, pracujących w paśmie K), jak i niszczących, takich jak „działo” mikrofalowe Protector.

Kubara Lamina – dostawca rozwiązań z zakresu technologii mikrofalowej, zaangażowany w projekt LK_BSx, czyli lądowy autonomiczny system antydronowy; ma dostarczyć mikrofalowy efektor zwalczający drony.

Instytuty i uczelnie

W prace nad systemami przeciwlotniczymi zaangażowanych jest wiele instytutów badawczych i uczelni. W pierwszej grupie wskazać można kilka jednostek Sieci Badawczej Łukasiewicz – choćby Instytut Lotnictwa, Instytut Innowacji i Technologii czy Instytut Mikroelektroniki i Fotoniki. Wsparcie przemysłowi zapewniają także instytuty wojskowe: Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych, Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia i Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej.

W projekty związane z obroną przeciwlotniczą zaangażowany jest również szereg uczelni. Najbardziej oczywistą pozycją na liście jest Wojskowa Akademia Techniczna, ale swój udział mają też politechniki: Warszawska, Częstochowska, Śląska czy Poznańska. Do listy dopisać należy Polską Akademię Nauk – choćby przy projekcie BASIA (Bierny Aerostatyczny System Informacyjno-Analityczny), który w przyszłości miałby uzupełnić większe aerostaty typu Barbara.

Instytucje te od lat zgłaszają – samodzielnie lub we współpracy z ośrodkami przemysłowymi – kolejne projekty związane z obroną przeciwlotniczą. Za przykład mogą posłużyć warianty niskokosztowych pocisków przeciwlotniczych (o zasięgu przeważnie 10–15 km, ostatnio także mniejszych, do zwalczania dronów) oraz poszczególne technologie: koncepcja aktywnej anteny radiolokacyjnej do głowicy naprowadzającej pocisku ziemia-powietrze i powietrze-powietrze kal. 105 mm czy silniki rakietowe kal. 105 i 300 mm. Niekiedy rozwiązania te zyskują uznanie decydentów i finansowanie, co przekłada się na wdrożenia do produkcji seryjnej. Są to jednak przypadki dość rzadkie.

Niezbędna kooperacja zagraniczna

Jak wynika z powyższej – subiektywnej, a więc niepełnej – listy, polski przemysł obrony przeciwlotniczej składa się z wielu firm, przeważnie z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, choć są od tej reguły wyjątki. Z uwagi na rosnące zagrożenie ze strony dronów stałym trendem jest pojawianie się zupełnie nowych podmiotów, szukających swojej niszy w wykrywaniu, śledzeniu i zwalczaniu bezzałogowców oraz ewentualnie innych środków napadu powietrznego. Według podobnego wzorca nowych źródeł dochodu szukają firmy już istniejące – z branży zbrojeniowej i spoza niej. Oferta tego konglomeratu jest bardzo szeroka i ma duży potencjał rozwojowy.

Wciąż jednak istnieją w niej znaczące braki. Współczesna obrona przeciwlotnicza opiera się głównie na zróżnicowanym asortymencie pocisków rakietowych o różnym zasięgu i przeznaczeniu. O ile w zakresie systemów detekcyjnych, dowodzenia i kontroli czy systemów lufowych oferta rodzimego przemysłu jest w miarę kompletna – choć brakuje np. armat kal. 30 mm na amunicję 30 × 113 mm i 30 × 173 mm czy niektórych klas radarów – o tyle w przypadku pocisków przeciwlotniczych sprowadza się ona w praktyce wyłącznie do zestawów przenośnych Grom i Piorun.

Sytuacji tej mają przeciwdziałać programy zakupu systemów średniego zasięgu Wisła i krótkiego zasięgu Narew. W obu przypadkach polskie spółki są lub będą biorcami technologii i kooperantami koncernów MBDA UK (producenta pocisków rodziny CAMM), Lockheed Martin (PAC-3 MSE) czy RTX (radar LTAMDS). Pozyskiwanie rozwiązań w ramach offsetu, umów podwykonawczych i innych form transferu technologii pozwoli rozwinąć kompetencje lokalnego przemysłu i wprząc go w globalne łańcuchy dostaw zagranicznych koncernów. Szczególnie dużą szansą może być włączenie polskich spółek w produkcję pocisku PAC-3 MSE, o czym dyskutuje się wobec zbyt niskiej produkcji w przemyśle amerykańskim – ten szuka podwykonawców na świecie, aby zwiększyć dostawy dla sił zbrojnych USA i sojuszników. Innym atrakcyjnym projektem jest CAMM-MR/FCM, największy i najcięższy pocisk rodziny CAMM, który miałby powstać w ramach współpracy polsko-brytyjskiej i stanowić ogniwo pośrednie między pociskami krótkiego zasięgu (CAMM, CAMM-ER) a średniego (PAC-3 MSE, PAC-2 GEM-T), zachowując przy tym wysoką efektywność ekonomiczną.

Na podobnych zasadach uzupełniana jest oferta na najniższym piętrze obrony powietrznej. W ramach współpracy PGZ z Frankenburg Technologies spółki polskiej Grupy mogłyby w przyszłości podjąć się produkcji pocisków antydronowych Mk I. Opracowanie własnego odpowiednika nie powinno stanowić dla nich problemu, lecz wymaga czasu, a sięgnięcie po rozwiązanie zagraniczne ma przyspieszyć wdrożenie skutecznego systemu. Ponadto Siły Zbrojne RP sięgnęły po wieżę Protector MT-20 firmy Kongsberg jako bazę jednej z wież systemu przeciwlotniczo-antydronowego San. Norweska firma ma w przyszłości otworzyć zakład produkcyjny na Pomorzu, który z czasem będzie konkurował z HSW czy Grupą WB na rynku systemów wieżowych. Nieoficjalnie wiadomo też o staraniach na rzecz wymiany tej wieży na inną – krajową lub licencyjną.

Braki są więc stosunkowo nieliczne, ale dotyczą kompetencji krytycznych, których zdobywanie jest praco- i kosztochłonne. Tymczasem Siły Zbrojne RP dążą do szybkiego pozyskiwania nowych zdolności, co odbija się na komforcie organizacyjnym i czasowym, a Ministerstwo Obrony Narodowej przeznacza niewielkie środki na prace badawczo-rozwojowe. W sposób oczywisty upośledza to możliwości rozwoju krajowej bazy naukowo-badawczej i produkcyjnej, również w zakresie systemów obrony przeciwlotniczej.

Szeroka kooperacja z przemysłem zagranicznym wydaje się więc na tym etapie niezbędna. Z drugiej strony, jeżeli uda się znaleźć środki na krajowe i międzynarodowe prace badawczo-rozwojowe – np. we współpracy z Wielką Brytanią, ale nie tylko – transfer technologii prowadzony w programach Wisła i Narew oraz istniejący potencjał naukowo-techniczny powinny w przyszłości wystarczyć do szerszego rozwoju narodowych rozwiązań z zakresu radiolokacji, systemów dowodzenia i kontroli czy techniki rakietowej. To samo dotyczy systemów laserowych, które z uwagi na wyjątkowo korzystny bilans kosztów i efektów jawią się jako jedno z kluczowych rozwiązań obrony powietrznej przyszłości. Pamiętać należy również, że realizacja projektów od zera zawsze wiąże się z ryzykiem technicznym, którego polski system zakupów ponosić nie chce, tłumacząc to brakiem czasu.