Wsparcie przemysłu obronnego stało się jednym z filarów strategii Sieci Badawczej Łukasiewicz. Dlaczego?

Rzeczywiście, filarem pierwszej strategii naszej sieci badawczej jest obronność i bezpieczeństwo państwa. Z dwóch powodów. Po pierwsze – widzimy potrzeby polskiego sektora zbrojeniowego, który rozrasta się znacząco. Ten sektor charakteryzuje się tym, że potrzebuje bardzo poważnego komponentu technologicznego, komponentu własności intelektualnej. I tutaj mamy drugi powód – instytuty naszej sieci mają doświadczenie w pracy w tego rodzaju projektach i mogą wnieść istotną wartość do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Zależy nam, aby uczestniczyć jako partner technologiczny pierwszego wyboru w rozbudowie polskiego przemysłu obronnego.

Niedawno ogłosiliście rozpoczęcie dwóch strategicznych projektów badawczo-rozwojowych dotyczących amunicji. Jakie jeszcze kluczowe programy prowadzicie w zakresie obronności?

Na przykładzie programów amunicyjnych świetnie widać, w jaki sposób można wdrażać innowacje przy okazji ważnych inwestycji przemysłowych. Inwestycje w fabryki amunicji mogą stać się pewną podstawą do prowadzenia realnych projektów badawczo-rozwojowych, które wzmocnią jakość ważnych związków chemicznych niezbędnych do produkcji. Pierwszy projekt odnosi się do innowacyjnej technologii nitrocelulozowej. Chodzi o to, aby pozyskiwać celulozę z nowych materiałów. Drugi projekt, równie istotny, odnosi się do technologii produkcji nitroguanidyny, którą posiada tylko kilka państw na świecie. Wierzymy, że w ciągu niewiele ponad dwóch lat obie technologie będziemy w stanie dostarczyć razem z liniami prototypowymi i zaproponować polskiemu przemysłowi chemicznemu.

Natomiast dobrym przykładem projektów bardzo zaawansowanych jest cały obszar pojazdów autonomicznych. Kilka miesięcy temu jeden z naszych instytutów podpisał umowę z Agencją Uzbrojenia na dostarczenie bezzałogowców rozpoznania Tarantula. Na MSPO zaprezentowaliśmy także nowe produkty, które wynikają z tych kompetencji. Na jednym ze stoisk Polskiej Grupy Zbrojeniowej prezentujemy zintegrowany produkt HUNTeR, który opiera się na naszej platformie bezzałogowej. Powstał we współpracy naszego PIAP i Zakładów Mechanicznych w Tarnowie z grupy PGZ. Inny produkt, w sprawie którego finalizujemy rozmowy, to dron wodny Manta.

Dobrym przykładem technologii przyszłości, które mogą służyć na rzecz polskiego przemysłu obronnego, jest program badań kosmicznych Sieci Badawczej Łukasiewicz. Zaprezentowaliśmy już pierwszy z projektów w tym zakresie – Spark, którego istotą jest wytworzenie i wyniesienie nanosatelity badawczego.

Niedawno ogłosiliście raport dotyczący polskiego sektora obronnego. W dokumencie wskazaliście na bardzo duży udział importu w procesie modernizacji Polskich Sił Zbrojnych i na konieczność wzmocnienia polskiego przemysłu. Jakie wnioski wyciągnęliście z raportu?

Proszę pamiętać, że raporty analityczne służą raczej dyskusji na temat polityki publicznej, a nie strategiom poszczególnych organizacji. Natomiast warto byłoby, żeby nasz przemysł obronny w jakiejś części zastąpił import. To będzie służyło budowie polskiego wzrostu gospodarczego, polskiego dobrobytu, a nie tylko wzrostu gospodarczego i dobrobytu w państwach, z których importujemy uzbrojenie.

Co planujecie, jeżeli chodzi o aktywność w sektorze obronnym?

Nie tylko planujemy, ale robimy czy też zrobiliśmy. W trakcie MSPO podpisaliśmy partnerstwo strategiczne z Polską Grupą Zbrojeniową. To partnerstwo sytuuje nas w roli dostawcy pierwszego wyboru, jeżeli chodzi o rozwiązania z zakresu badań i rozwoju. Bardzo wierzymy w tę synergię, którą nasze instytuty mogą wygenerować wspólnie w pracach z Polską Grupą Zbrojeniową. Tutaj widzimy nie jeden obszar, ale dziesiątki, jeśli nie setki obszarów kooperacji i współpracy, które wspólnie możemy realizować, biorąc pod uwagę wielkość przedsiębiorstwa, jakim jest PGZ. Ale my również mamy potencjał – zatrudniamy około 7 tys. pracowników, mamy 12 instytutów. Jesteśmy w stanie być wartościowym partnerem, który dołoży cegiełkę technologiczną w budowie polskich łańcuchów wartości w przemyśle zbrojeniowym. A pamiętajmy, że komponent własności intelektualnej to jest duża część marży.