Reklama

Offset do śmigłowców Apache wreszcie ląduje

W poniedziałek w Łodzi zostanie podpisana umowa wykonawcza na zakup technologii do obsługi śmigłowców AH-64E Apache. To duża szansa dla WZL-1, ale w sumie za ten offset zapłacimy ponad 1,2 mld zł.
Offset do śmigłowców Apache wreszcie ląduje

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie znaczenie ma podpisanie umowy wykonawczej dotyczącej offsetu dla śmigłowców Apache?
  • Kto odniesie korzyści z transferu technologii oraz ile wyniesie jego koszt?
  • Jakie szczegółowe umowy wykonawcze w ramach offsetu są negocjowane i co obejmują?
  • Jak inwestycje offsetowe wpłyną na rozwój WZL i Polskiej Grupy Zbrojeniowej?

Na zakup 96 amerykańskich śmigłowców AH-64E Guardian Apache wydamy ok. 40 mld zł. Ich dostawy mają się rozpocząć w 2028 r. i potrwać do 2032 r. Warto jednak pamiętać, że to mniej niż 30 proc. kwoty, którą podczas całego cyklu życia tych statków powietrznych przeznaczymy na ich utrzymanie. Upraszczając i uśredniając można powiedzieć, że przez najbliższe 40 lat będziemy wydawać na ich utrzymanie ok. 3 mld zł rocznie.

Z kolei niecałe dwa tygodnie temu w Polsce pojawił się ósmy, czyli ostatni z leasingowanych śmigłowców AH-64D, na których już teraz szkolą się polscy piloci i serwisanci. Za ten leasing zapłacimy ponad 1 mld zł.

3 umowy offsetowe WZL-1

Gdy w sierpniu 2024 r. Ministerstwo Obrony Narodowej podpisywało umowę na zakup tych śmigłowców z przedstawicielami rządu amerykańskiego, zdecydowaliśmy się także na offset, czyli dodatkowy zakup technologii dotyczącej m.in. serwisowania tych statków powietrznych – tzw. MRO (maintenance, repair, and overhaul). Głównym beneficjentem będą Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi, które są częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W sumie zapłacimy za ten transfer technologii ponad 1,2 mld zł. Wbrew opinii wielu polityków, offset to nie jest darmowy prezent, który Amerykanie dorzucają nam niejako w pakiecie.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Jak Europa sięga po pożyczki z SAFE

Pro

Reklama
Reklama

W kolejnych miesiącach podpisywano umowy między MON a poszczególnymi firmami z USA, a później przyszedł czas na żmudne negocjacje przemysłowe.

Wreszcie w poniedziałek w Łodzi ma być podpisana pierwsza tzw. umowa wykonawcza pomiędzy WZL-1 a największym koncernem zbrojeniowym świata Lockheedem Martinem. Jej wartość to ponad 300 mln zł i będzie ona dotyczyć m.in. zdolności do diagnozowania systemów kierowania uzbrojenia oraz radaru Longbow.

Wciąż negocjowane są jeszcze dwie umowy wykonawcze. Jedna z Boeingiem, dotycząca m.in. obsługi płatowca i systemu kierowania, a jej wartość to ponad 400 mln zł. Druga, z GE, dotyczy możliwości serwisowania silników T-700-701D, CT7-2E1 i CT7-8E, które są w kupowanych przez nas Apache, ale też w służących już w Wojsku Polskim śmigłowcach AW 101, AW 149 oraz S-70i. Wartość tej drugiej umowy to ponad 500 mln zł. Dzięki pozyskaniu zdolności do serwisowania tych silników, zakłady WZL w Dęblinie będą miały co robić co najmniej przez najbliższe 40 lat.

W ten projekt zaangażowana jest także Wojskowa Akademia Techniczna. – Taka współpraca z WZL-1 i WAT będzie kluczowa dla zapewnienia Polsce odpowiednich zdolności i zasobów, aby obsługiwać rozrastającą się polską flotę wyposażoną w silniki GE Aerospace – wyjaśniała Rita Flaherty, wiceprezes ds. globalnej sprzedaży i współpracy biznesowej w GE Aerospace, podczas podpisywania umowy z MON.

Kiedy można spodziewać się podpisania kolejnych dwóch umów wykonawczych? To powinno nastąpić w ciągu najbliższych kilku miesięcy, zapewne najpóźniej podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach na początku września. Wdrożenie tych technologii, stworzenie m.in. hamowni do silników, potrwa kilka lat. Można zakładać, że WZL-1 w pełni będą wspierać eksploatację śmigłowców AH-64E od początku lat 30. Być może uda się też obsługiwać silniki naszych sąsiadów z regionu, np. Czechów.

Czytaj więcej

Rząd Tuska uruchamia plan B dla SAFE. Umowa z UE mimo weta prezydenta
Reklama
Reklama

Ponad 7 mld zł dla PGZ

Warto przypomnieć, że dębliński oddział WZL-1 obecnie negocjuje także umowę z amerykańskim koncernem Honeywell, który jest producentem silników AGT-1500. Choć wywodzą się one z lotnictwa, to są także stosowane w czołgach Abrams, których Polska do końca roku będzie miała aż 366. Jeśli doliczymy do tego wozy towarzyszące, to do obsługi jest ponad 400 silników. Umowa na utworzenie centrum silnikowego jest już negocjowana ponad rok, ale wkrótce można się spodziewać jej zawarcia. To porozumienie oraz offset realizowany przy okazji zakupu śmigłowców AH-64E oznacza, że zakłady w Dęblinie staną się jednym z wiodących punktów PGZ, jeśli chodzi o silniki.

Z tym, że trzeba pamiętać, że to nie jedyne środki, jakie podatnicy przeznaczają na rozwój Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jak już pisaliśmy na łamach „Rzeczpospolitej”, w ubiegłym roku PGZ z Funduszu Inwestycji Kapitałowych Ministerstwa Aktywów Państwowych została dokapitalizowana kwotą 2,4 mld zł, która ma być przeznaczona na stworzenie zdolności do produkcji amunicji 155 mm. Te środki trafią m.in. do Mesko czy Dezametu. Z kolei w ramach konsorcjum PGZ Narew dokapitalizowanie wyniesie prawie 4 mld zł. Jeśli do tego doliczymy jeszcze ponad 700 mln zł, które otrzymał Bumar Łabędy na stworzenie linii do pojazdów gąsienicowych, to w sumie, nie licząc offsetu, PGZ została zasilona przez państwo kwotą ponad 7 mld zł.

Efekty tych inwestycji powinny się pojawić w ciągu najbliższych 3-4 lat, a zwiększone zdolności produkcyjne powinny zostać wykorzystane m.in. przy okazji zamówień finansowanych z funduszu pożyczkowego SAFE.

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama