Reklama

Zbrojeniówka wciąż bez strategii. Rządowi się nie spieszy

Zapowiadana jeszcze w 2024 r. strategia dla przemysłu obronnego wciąż nie jest gotowa. W styczniu projekt ma trafić do uzgodnień międzyresortowych. Nie wiadomo, kiedy zostanie przyjęty.

Publikacja: 13.01.2026 04:05

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

„Dokąd ma zmierzać branża zbrojeniowa? W jakich wartościach? Z jakim produktem? To trzy pytania, na jakie ma odpowiedzieć dokument, który ma zostać opracowany do końca 2025 r.” – tak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” w listopadzie 2024 r. Stworzenie tego dokumentu zapowiadał Marcin Kulasek, obecnie Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a wówczas sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Już wtedy czas, który dawali sobie urzędnicy na stworzenie dokumentu, czyli ponad rok, mógł dziwić. 

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego strategia dla przemysłu obronnego nie jest jeszcze gotowa?
  • Kto jest odpowiedzialny za opracowanie strategii przemysłu obronnego?
  • Jakie bariery utrudniają rozwój krajowego sektora obronnego?
  • Jakie znaczenie mają działania rządu dla rozwoju przemysłu obronnego?

Czas jako kluczowy czynnik konkurencyjności

Po kolejnych 8 miesiącach, w czerwcu 2025 r., premier Donald Tusk powołał międzyresortowy Zespół ds. Rozwoju Przemysłu Obronnego. Na jego czele stanął Krzysztof Paszyk, wówczas minister rozwoju i technologii. Jednym z zadań zespołu jest „przygotowanie wniosków i rekomendacji oraz przeprowadzanie analiz, w zakresie opracowania projektu dokumentu rządowego „Strategia Rozwoju Przemysłu Obronnego”.

– Wzmocnienie potencjału krajowego sektora obronnego to priorytet naszych działań – kluczowy ze względu na sytuację geopolityczną, wojnę w Ukrainie i frontowe położenie Polski. W ramach powołanego zespołu, we współpracy z sektorem obronnym, będziemy pracować nad spójnym planem rozwoju strategicznych kompetencji przemysłowych i technologicznych. Silny, innowacyjny i konkurencyjny polski przemysł obronny to gwarancja naszego bezpieczeństwa – zapowiadał polityk. Problem w tym, że kilka tygodni później, także on pożegnał się z rządową funkcją.

Czytaj więcej

Rok przełomu w zbrojeniówce?
Reklama
Reklama

Jednak pod koniec października w MRiT zorganizowano spotkanie/konsultacje z przedstawicielami prywatnego przemysłu zbrojeniowego, w którym wziął udział m.in. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Co ciekawe, na jednym z prezentowanych przez urzędników slajdów dotyczących Strategii Rozwoju Przemysłu Obronnego wylistowano czas jako „kluczowy czynnik konkurencyjności”. Wśród barier wymieniono m.in. „nieregularność i niestabilność zamówień sprzętu wojskowego” czy „trudności w istotnym zwiększaniu mocy produkcyjnych”. Z kolei jeśli chodzi o wspomaganie eksportu dyskutowano m.in. o „ustanowieniu rządowego mechanizmu wsparcia eksportu” czy „ujednoliceniu działań promujących, w tym obecności na targach branżowych”.

Dwóch rozmówców „Rz”, którzy brali w tym spotkaniu udział wyraziło się krytycznie m.in. z powodu bardzo dużej ogólności i banalności materiałów przygotowanych przez urzędników. – Tam nie było żadnego konkretu – mówi wprost jeden z nich.

Co ciekawe, kilka tygodni temu odszedł dyrektor Departamentu Przemysłu Obronnego w MRiT.

Cała naprzód bez planu

Na jakim etapie jesteśmy? – W związku z opracowaniem Strategii Rozwoju Przemysłu Obronnego powołany został Międzyresortowy Zespół do spraw Rozwoju Przemysłu Obronnego, składający się z pięciu grup roboczych. Poszczególne grupy robocze analizowały obszary tematyczne oraz omawiały możliwe propozycje dotyczące SRPO i jego późniejszego wdrożenia – wyjaśniają nam urzędnicy Biura Obsługi Medialnej ministerstwa.

Projekt SRPO poddawany jest obecnie uzgodnieniom wewnętrznym, w styczniu 2026 r. planuje się rozesłanie projektu do uzgodnień międzyresortowych. W następnej kolejności, w zależności od postępów uzgodnień i spełnienia wymogów formalnych wskazanych w ww. ustawie, dokument skierowany zostanie do konsultacji publicznych.

Co to oznacza w praktyce? W najbardziej optymistycznym wariancie można zakładać, że ten rządowy dokument zostanie przyjęty w drugim kwartale 2026 r. Znacznie bardziej realny wydaje się termin bliżej końca roku. Najwyraźniej mimo wypowiedzi najważniejszych polityków, także wicepremiera ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza o tym, że przemysł zbrojeniowy ma być jednym „z kół zamachowych gospodarki”, rządowi nie przeszkadza brak spójnego, międzyresortowego planu.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Maciej Miłosz: Nie ma darmowych lunchów. Czołgów – tym bardziej

Nie zmienia to faktu, że rząd wspiera przemysł zbrojeniowy. Jak pisaliśmy na łamach „Rz” tylko w ubiegłym roku Ministerstwo Aktywów Państwowych podpisało umowy na dokapitalizowanie Polskiej Grupy Zbrojeniowej na kwotę ponad 6 mld zł. Za te środki z Funduszu Inwestycji Kapitałowych mają być m.in. rozbudowane zdolności do produkcji pocisków artyleryjskich 155 mm. Z kolei podlegająca MON Agencja Uzbrojenia podpisała pod koniec roku kontrakt na zakup pocisków rakietowych CGR-080 od Joint Venture polskiej Grupy WB i południowokoreańskiej Hanwha Aerospace. Te pociski muszą być produkowane w Polsce, co zostało zapisane we wcześniejszej umowie zakupu zestawów artyleryjskich K-239 Chunmoo.

I choć te działania można oceniać jako pozytywne, to brak bardziej ramowego podejścia, jak choćby zmiana pozyskiwania systemu sprzętu wojskowego, która wymusza na Agencji Uzbrojenia, czyli Wojsku Polskim, a więc państwie, wspomaganie przemysłu zbrojeniowego albo stworzenie rozwiązań finansowych wspierających eksport, o którym urzędnicy już rozmawiali, nie tworzy optymalnych warunków do rozwoju naszego przemysłu obronnego. A to jest istotne, nie tylko ze względu na rozwój gospodarczy, ale przede wszystkim dla zwiększania zdolności do obrony naszego państwa. 

Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama