Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie pociski rakietowe zamierza zakupić Wojsko Polskie i dlaczego?
  • Gdzie ma powstać nowa fabryka pocisków rakietowych i kto będzie ją prowadził?
  • Jakie znaczenie ma ta inwestycja dla bezpieczeństwa narodowego Polski?
  • W jaki sposób rozwija się polsko-południowokoreańska współpraca przemysłowa?

Do 2029 r. Wojsko Polskie będzie dysponować 290 zestawami artylerii rakietowej K-239 Chunmoo (Homar-K), czyli odpowiednikami amerykańskich Himarsów. Już teraz jest ich w służbie ponad sto. Mogą one razić cele naziemne przeciwnika większymi pociskami rakietowymi na odległość prawie 300 km, a mniejszymi na ok. 80 km. Takich mniejszych pocisków można do jednej wyrzutni załadować 12. I to właśnie takie pociski będą produkowane w nowej fabryce Hanwha WB Advanced System, która ma powstać w Gorzowie Wielkopolskim.

W poniedziałek Agencja Uzbrojenia podpisała z tą spółką umowę na zakup kilkunastu tysięcy pocisków CGR-080, za które zapłacimy ok. 14 mld zł. Dostawy mają być zrealizowane w latach 2030-2033.

Hanwha WB Advanced System to joint venture utworzone przez Hanwha Aerospace (51 proc. udziałów) i Grupę WB (49 proc.). Negocjacje były trudne. Koszt budowy fabryki w Gorzowie można szacować na ok. 1,5 mld zł, a docelowo powinno w niej pracować ok. 150 osób. Część z nich to będą Koreańczycy.

Czytaj więcej

Wojsko kupuje drony kamikadze za 100 mln zł. Dostawa ekspresowa

Niezależność dostaw w czasie kryzysu

– Budujemy coś, co zawsze było naszą ambicją, budujemy niezależność w produkcji – mówił podczas podpisania umowy wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. – Cieszę się, że transfer technologii staje się faktem. Cieszę się, że ta strategiczna inwestycja będzie w województwie lubuskim – dodawał polityk.

– To kluczowa inwestycja dla bezpieczeństwa Polski, ponieważ będziemy mogli te pociski produkować nawet w czasie kryzysu. Dla nas to inwestycja długoterminowa, która ma działać przez kilkadziesiąt lat – wyjaśniał „Rz” Piotr Wojciechowski, prezes Grupy WB. – System rakietowy Chunmoo symbolizuje siłę gwarantującą pokój – mówił z kolei Jae-il Son, CEO Hanwha Aerospace.

Warto podkreślić, że większość poddostawców i wytwórców komponentów dla tych pocisków to mają być podmioty polskie. Kolejnym krokiem w rozwoju przemysłowym będzie produkcja pocisków rakietowych o większym zasięgu. By to robić, kluczowe jest opanowanie zasad produkcji paliwa rakietowego. Nowych pocisków, o dłuższym zasięgu, można się spodziewać najpóźniej w połowie lat 30.

Polsko-koreańska współpraca zbrojeniowa

Tuż przed świętami Estonia ogłosiła, że kupuje 6 zestawów rakietowych K239. Wiadomo, że Hanwha Aerospace negocjuje także z innymi państwami europejskimi potencjalną sprzedaż tych systemów. Docelowo pociski krótszego zasięgu dla europejskich użytkowników takich systemów mogą być produkowane właśnie w fabryce w Gorzowie Wielkopolskim.

Czytaj więcej

SAFE da Polsce miliardowe oszczędności. Wiemy, ile zyskamy naprawdę

Warto przypomnieć, że ta umowa to kolejny przykład polsko-południowokoreańskiej współpracy przemysłowej. Kilka tygodni temu podpisano kontrakt między Agencją Uzbrojenia a Hyundai Rotem i będącym częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej Bumarem Łabędy. Na jego podstawie ta polska spółka uzyska zdolności do obsługi, serwisowania i modernizacji czołgów K2, co pozwoli na odtwarzanie potencjału bojowego w czasie kryzysu. W Wojsku Polskim już służy 180 czołgów K2, a w 2025 r. podpisano kontrakt na dostawę kolejnych 180 takich pojazdów. Ok. 60 z nich będzie zmontowanych właśnie w Bumarze Łabędy.

Z kolei Huta Stalowa Wola pozyskała zdolności do serwisowania i obsługi armatohaubic K9. HSW produkuje samodzielnie armatohaubice Krab, których podwozia mają właśnie rodowód koreański.