Publikacja wyników finansowych za pierwsze półrocze 2025 r. firm branży zbrojeniowej ze Starego Kontynentu pokazuje, że ta część gospodarki dalej rośnie, a perspektywy na najbliższe lata pozostają dobre. Przykładów jest co najmniej kilka.
I tak włoskie Leonardo przez pierwszych sześć miesięcy pozyskało zamówienia warte 11,2 mld euro, co stanowiło wzrost o prawie 10 proc., a przychody koncernu wyniosły prawie 9 mld euro (wzrost o 12,9 proc.). Portfel zamówień tej firmy ma obecnie wartość prawie 45 mld euro, a zyski za pierwsze półrocze 2025 r. wyniosły ponad 270 mln euro, co stanowi wzrost o ponad 40 proc.
Za część tych przychodów odpowiadają będące częścią Leonardo PZL Świdnik, które obecnie m.in. realizują kontrakt na 32 śmigłowce AW-149 dla Wojska Polskiego.
Szybki wzrost przychodów firm zbrojeniowych
Czytaj więcej
Kompetencje odpowiedzialnej za nabywanie sprzętu wojskowego Agencji Uzbrojenia są okrajane. I to wbrew publicznym zapowiedziom ministra obrony oraz...
Jeszcze większym wzrostem przychodów może się pochwalić Airbus Defense & Space. Wyniosły one 5,8 mld euro i były większe niż rok wcześniej o ponad 17 proc. Co może dziwić, to nowopozyskane zamówienia miały mniejszą wartość niż rok temu (5,1 mld w porównaniu z 6,1 mld euro), ale trzeba pamiętać, że przy tak dużych kwotach czasem jedna transakcja może zmienić obraz sytuacji. To na tle branży raczej wyjątek. Warto podkreślić, że te wyniki nie obejmują samolotów cywilnych europejskiego giganta, jest to tylko jego część zbrojeniowa, od której Wojsko Polskie kupiło m.in. satelity.
Bardzo dobrze radzi sobie także szwedzki Saab, od którego Polska niedawno nabyła m.in. granatniki Carl Gustaf. Przychody tej firmy w pierwszej połowie roku wzrosły o 32 proc. i zbliżają się do 2 mld euro, szybko rośnie także portfel zamówień. – Wzmacniamy naszą pozycję rynkową i obserwujemy utrzymujące się duże zainteresowanie naszymi produktami. Wzrost sprzedaży Saaba jest wysoki, a my nadal inwestujemy w budowę potencjału i zaspokajanie długoterminowego, silnego popytu ze strony sektora obronnego. Jednocześnie nadal osiągamy wysoką rentowność – tłumaczył Micael Johansson, prezes i dyrektor generalny Saaba w informacji prasowej.
wzrosły przychody Saaba w pierwszym półroczu 2025 r.
Z kolei największa firma zbrojeniowa w Europie, brytyjskie BAE Systems, zanotowała w pierwszym półroczu wzrost przychodów o 11 proc., do ponad 14,6 mld funtów, czyli ponad 16 mld euro. Również portfel zamówień rósł szybciej niż w pierwszej połowie 2024 r. – Nasze zespoły odnotowały w pierwszej połowie roku kolejne silne wyniki operacyjne i finansowe, co daje nam pewność, że możemy podwyższyć nasze prognozy – komentuje CEO Charles Woodburn. – W tym nasilonym globalnym zagrożeniu, nadal dostarczamy siłom zbrojnym na całym świecie zdolności o znaczeniu krytycznym oraz inwestujemy w naszych ludzi, technologie i infrastrukturę, aby zwiększyć wydajność, potencjał i elastyczność niezbędną do zaspokojenia rosnącego popytu na nasze niezwykle istotne produkty i usługi.
Niektórzy europejscy potentaci jeszcze nie opublikowali swoich wyników finansowych za pierwsze półrocze, np. niemiecki Rheinmetall zrobi to 7 sierpnia.
Na tym tle blado wypada np. amerykański gigant Lockheed Martin. Choć jego przychody tylko w drugim kwartale wyniosły 18 mld dol., czyli ok. 16 mld euro, to jednak są one takie same jak rok wcześniej, w przeciwieństwie do koncernów z Europy, nie ma tu wzrostu. Z kolei od kwietnia do czerwca przychody RTX przekroczyły 21 mld dol. (ponad 18 mld euro) i były większe niż rok wcześniej o 9 proc.
Czytaj więcej
W piątek MON podpisało umowę na zakup kolejnych 180 czołgów K2 i 81 wozów towarzyszących. Jej wartość to ok. 25 mld zł, a dostawy mają się zakończ...
Wystrzałowe prognozy dla zbrojeniówki
Wydaje się, że trend szybkiego wzrostu w europejskiej zbrojeniówce zostanie podtrzymany. Wynika to m.in. z deklaracji politycznych po czerwcowym szczycie NATO w Hadze, gdzie kraje członkowskie zobowiązały się, że w ciągu dziesięciu lat prawie podwoją swoje wydatki na tzw. twardą obronność. Chodzi o dodatkowe setki miliardów euro, które zostaną wydane w dużej mierze właśnie na sprzęt produkowany przez europejskie koncerny zbrojeniowe. W najbliższych latach można się spodziewać wzrostu ich mocy produkcyjnych.
Dodatkowo na podtrzymanie tego trendu powinna wpłynąć także polityka Unii Europejskiej, która utworzyła m.in. europejski instrument finansowy SAFE, w ramach którego kraje członkowskie będą mogły pożyczyć 150 mld euro na zakup uzbrojenia oraz chce wydatki na obronność wyłączyć z tzw. procedury nadmiernego deficytu.
Najbardziej ręce mogą zacierać koncerny z Niemiec, ponieważ z największych gospodarek to właśnie rząd w Berlinie zapowiada największe wzrosty wydatków na uzbrojenie. Na pewno skorzystają na tym takie firmy jak wspominany Rheinmetall, Airbus czy francusko-niemiecki KNDS.