Tarnowska „Pilica” ćwiczy zwalczanie dronów pod Ustką

Na nadbałtyckim rakietowym poligonie trwają finalne testy zestawu artyleryjsko–rakietowego, który ma wzmocnić obronę przeciwlotniczą lotnisk, ważnych baz wojskowych i zgrupowań.

Publikacja: 29.10.2020 16:41

Pilica. Fot./materiały prasowe

Pilica. Fot./materiały prasowe

Foto: Pilica. Fot./materiały prasowe

Precyzyjna, szybkostrzelna Pilica, to oręż epoki cyfrowej. To także dowód technologicznego awansu Zakładów Mechanicznych Tarnów.

Czytaj także: Wywiad: Polska Grupa Zbrojeniowa stawia na rozwój i innowacyjność

W niedawnej rozmowie z „Radarem” wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, Hubert Stępniewicz, zapewniał, że jeśli Pilica pozytywnie zaliczy sprawdzian pod Ustką, to jeszcze w tym roku spółki zaangażowane w program będą mogły rozpocząć dostawy sprzętu do armii.

Konieczne poprawki

Niestety realizacja wartego ok. 750 mln zł kontraktu zaliczyła już roczny poślizg spowodowany koniecznością wprowadzenia ulepszeń sugerowanych przez wojsko. W skorygowanym i zatwierdzonym projekcie wykonawczym znalazły się zapisy o potrzebie modyfikacji rozwiązań radiolokacyjnych i teleinformatycznych. Wymienić tutaj trzeba przede wszystkim radar. Zamiast polskiego rozwiązania – Soła, zastosowano prostszy-izraelski.

"Pilica. Fot./materiały prasowe"

Pilica. Fot./materiały prasowe

radar.rp.pl

Aneks do umowy w tej sprawie konsorcjum z Polską Grupą Zbrojeniową na czele i Inspektorat Uzbrojenia MON podpisały dwa lata temu.

11 pojazdów w każdej baterii

Zgodnie z aktualną wersją kontraktu w latach 2019-2022 konsorcjum PGZ–Pilica dostarczy wojsku sześć mobilnych baterii przeciwlotniczych. W ich skład wchodzi 6 stanowisk dowodzenia, 36 jednostek ogniowych, 6 stacji radiolokacyjnych, oraz kilkadziesiąt pojazdów. W większości będą to produkowane w Jelczu ciągniki artyleryjskie, wozy dowodzenia, pojazdy transportowe oraz amunicyjne.

Czytaj także: Superradary, kraby, pioruny i gromy

Każdą baterię Pilicy obsługuje łącznie 11 pojazdów, które transportują jednostki ogniowe, stanowiska dowodzenia oraz inne elementy mobilnego zestawu rakietowo-artyleryjskiego.

Komputery pokierują ogniem

PSR-A Pilica może służyć m.in. do zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych, śmigłowców, samolotów, a nawet rakiet manewrujących. Podstawowe uzbrojenie zestawu stanowi podwójne działko kalibru 23 mm o dużej szybkostrzelności oraz dwie wyrzutnie przeciwlotniczych pocisków rakietowych GROM/Piorun. System kierowania ogniem wykorzystuje komputery aby zautomatyzować wykrywanie,  identyfikację i niszczenie celów. Informatyczna infrastruktura umożliwia zarazem współpracę z systemami dowodzenia oraz przeciwlotniczymi formacjami sojuszniczych jednostek NATO.

"Pilica Fot./Roman Bosiacki"

Zestaw Pilica i wyrzutnia pocisków PiorunFot./Roman Bosiacki

radar.rp.pl

Zdaniem ekspertów Pilica będzie idealnym orężem do obrony lotnisk, a także osłony baz logistycznych, polowych ośrodków dowodzenia i ważnych obiektów cywilnych m.in. przed uzbrojonymi dronami. Znawcy twierdzą że broń jest morderczo skuteczna do zwalczania celów na krótkich dystansach, maksymalnie do 5 km.

W arsenale szybkostrzelne Jodki i rakiety Piorun

Pojedyncza bateria Pilicy składa się z sześciu stanowisk ogniowych ZUR-23-2SP Jodek. Każde jest uzbrojone w podwójne działko kalibru 23 mm oraz dwie wyrzutnie  kierowanych pocisków  przeciwlotniczych Grom/Piorun. Poza tym przeciwlotniczy zestaw wyposażono w mobilną i bardzo precyzyjną artyleryjską stację radiolokacyjną. Wszystkie te elementy połączono zautomatyzowaną siecią dowodzenia i kierowania.

Czytaj także: Zakłady Mechaniczne Tarnów naprawią moździerze LM-60D

– Ponieważ to komputery, a nie człowiek, decydują o otwarciu ognia, Pilica jest w stanie zwalczać nie tylko samoloty, śmigłowce i drony, lecz także cele typu RAM, czyli np. pociski moździerzowe i haubiczne – twierdzi znawca broni precyzyjnej Krzysztof Wilewski.

Odnowiony „Tarnów”

– Dla mnie Pilica to symbol technologicznego postępu Zakładów Mechanicznych „Tarnów” – mówi Andrzej Kiński redaktor naczelny pisma Wojsko i Technika. Szef warszawskiego Zespołu Badań i Analiz Militarnych z satysfakcją obserwuje, jak tarnowska firma się zmieniła się i nabrała rozpędu po latach trudnej restrukturyzacji i całej epoce powielania produkcji tej samej, licencyjnej broni, konstruowanej jeszcze w ZSRR.

Czytaj także: Wojsko Polskie prezentuje zmodernizowane czołgi

W halach tarnowskiej fabryki wymieniono obrabiarki i zainstalowano nowe linie technologiczne. Kosztem kilkudziesięciu milionów zł, w ostatnich latach, w „Tarnowie” postało imponujące centrum badawczo-rozwojowe.

Precyzyjna, szybkostrzelna Pilica, to oręż epoki cyfrowej. To także dowód technologicznego awansu Zakładów Mechanicznych Tarnów.

Czytaj także: Wywiad: Polska Grupa Zbrojeniowa stawia na rozwój i innowacyjność

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego