Pojazdy powstaną na bazie podwozi czołgów T-72B. W pierwszej kolejności powstaną prototypy wariantu bojowego, określanego w momencie prezentacji koncepcji w 2018 r. mianem „czołgu wsparcia piechoty”. Wozy mają posiadać bezzałogową wieżę ze 125 mm krótkolufową armatą (długość lufy około 30 kalibrów) o gładkim przewodzie lufy. Ma to ułatwić manewrowanie w terenie miejskim. Armata co prawda będzie odznaczać się gorszą donośnością i celnością na dużych dystansach oraz niższą skutecznością przeciw celom ciężko opancerzonym. Ma być jednak wystarczająca podczas walki na krótkie odległości.
Czytaj także: Nowe rosyjskie wozy bojowe BMPT na poligonie
Równolegle powstawać będzie mobilne centrum sterowania pojazdami bezzałogowymi systemu Szturm, przypuszczalnie na podwoziu kołowym.
W dalszej kolejności powstaną pojazdy w innych konfiguracjach. Wśród nich ciężkie miotacze ognia w wariancie z wyrzutniami pocisków rodziny RPO Trzmiel i 220 mm (wyrzutnia tożsama z TOS-1/1A/2) oraz wóz wsparcia ogniowego (dwie 30 mm armaty 2A42, 7,62 mm km PKT, wyrzutnie ppk).
W zakładach UWZ w Niżnym Tagile rozpoczęto budowę prototypów bezzałogowych pojazdów bojowych rodziny Szturm. Rys./UWZ.
Wozy rodziny Szturm posłużą do działań na pierwszej linii. Szczególnie do realizacji zadań, przy których występuje duże ryzyko poniesienia strat w sile żywej. Do zadań zalicza się: identyfikację i niszczenie punktów oporu, w tym umocnionych, zwalczanie stanowisk obrony przeciwpancernej itd. Podczas działań obronnych z kolei mają być wykorzystywane jako mobilny odwód i do wspierania własnych sił na flankach. Według rosyjskich komentatorów, największym wyzwaniem podczas projektowania, budowy, badań i eksploatacji systemu będzie zapewnienie nieprzerwanej oraz niezakłóconej łączności pojazdów bezzałogowych (w istocie zdalnie sterowanych) i ich operatorów.