Urządzenia zakupiła Agencja Innowacji Obronnych (l’Agence de l’innovation de défense), a ich testy trwają od 22 marca br.

Czytaj także: Nowa generacja francuskich sił odstraszania

Realizowane są one w trzech oddziałach francuskiej armii: 1. pułku strzelców spadochronowych (1er régiment de chasseurs parachutistes), 17. inżynieryjnym pułku spadochronowym (17e régiment de génie parachutiste ) i 13. batalionie strzelców alpejskich (3e bataillon de chasseurs alpins), a więc przez żołnierzy formacji lekkich.

W pracach biorą także udział pracownicy Battle Lab Earth. Eksperymenty z pasywnym egzoszkieletem potrwają do grudnia br. Będą one realizowane w różnych warunkach klimatycznych, terenowych i różnorodnych scenariuszach użycia. Testowana będzie przydatność urządzenia i jego wpływ na ułatwienie realizacji misji związanych z działaniami formacji specjalnych, podczas operowania w ekstremalnie trudnym terenie itd. Przedmiotem badań będzie również wpływ egzoszkieletu na kamizelki kuloodporne i inne  wyposażenie osobiste.

Czytaj także: Francuska etyka dopuszcza tworzenie „wzmocnionych żołnierzy”

Egzoszkielet pasywny wykorzystuje system sprężyn gazowych lub linek, które podczas pracy redukują obciążenie mięśni osoby noszącej urządzenie. W odróżnieniu od urządzeń aktywnych, wykorzystujących silniki elektryczne, nie wymagają one zasilania. Model UPRISE testowany przez Francuzów pozwala na zwiększenie możliwości podnoszenia przedmiotów w warunkach statycznych i dynamicznych od 50 proc. do nawet 80 proc. Jednocześnie wykorzystanie urządzenia pozwala na znaczne obniżenie zmęczenia żołnierza ‒ nawet do 25 proc. Podczas badań zakładowych wykazano zmniejszenie kompresji niektórych chrząstek (np. w kolanie) w porównaniu do realizacji takiego samego zadania bez wykorzystania egzoszkieletu. To oznacza m.in. mniejsze ryzyko odniesienia kontuzji.