Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wręczył 23 września decyzje o wyznaczeniu na nowe stanowiska służbowe ośmiu oficerom WP. Gen. Bodnara na stanowisku inspektora wojsk bezzałogowych systemów uzbrojenia zastąpił gen. Witold Bartoszek. 

Komu jeszcze Władysław Kosiniak-Kamysz wręczył 23 września decyzję o wyznaczeniu na nowe stanowisko?

Ponadto na stanowisko rektora-komendanta Akademii Wojsk Lądowych im. generała Tadeusza Kościuszki minister obrony wyznaczył gen. bryg. Dariusza Czekaja. Prorektorem ds. wojskowych Akademii Sztuki Wojennej został gen. bryg. Jerzy Kwika.

Czytaj więcej

Dowódca polskich wojsk dronowych: Polska armia potrzebuje ukraińskich dronów

Płk. Andrzeja Czernyhowskiego wyznaczono na stanowisko dowódcy 12. Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych, a na stanowisko komendanta 109. Szpitala Wojskowego z przychodnią SP ZOZ wyznaczono płk. Piotra Antoszewskiego. Komendantem Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii został ppłk. Bogumił Będkowski, a zastępcą komendanta 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SP ZOZ ppłk. Sebastian Szymanek.

Onet: Gen. Mirosław Bodnar odchodzi z powodu niezadowolenia z efektów jego pracy

O tym, że gen. Bodnar ma odejść ze stanowiska napisał we wtorek Onet. Według informacji portalu powodem odwołania jest niezadowolenie kierownictwa MON z efektów prac nad wdrażaniem dronów do polskiej armii.

Zdaniem rozmówców Onetu z MON inspektorat nie poradził sobie z budową wojsk dronowych. W jednostkach ma brakować sprzętu, a ponadto inspektorat, według Onetu, nie przedstawił kompleksowej koncepcji rozwoju sił dronowych przez dowództwo.

Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia powstał na początku 2025 roku. Jego zadaniem jest upowszechnianie systemów bezzałogowych (dronów) w Wojsku Polskim. 

Plany dotyczące zwiększenia nasycenia polskiej armii dronami są konsekwencją wniosków wyciąganych z przebiegu wojny na Ukrainie, gdzie zarówno Rosjanie, jak i Ukraińcy używają dronów do prowadzenia rozpoznania, przeprowadzania uderzeń na siły w rejonie frontu, a także do ataków na głębokie zaplecze przeciwnika.