Kowalczyk wyjaśnia, że zmiany w strategii spółki to efekt sytuacji geopolitycznej. – W takich warunkach trudno się nie przestawić na ten typ produkcji przez grupę przemysłową, która ma tak dużo kompetencji w obszarach powiązanych – mówi. Zapowiadana produkcja dronów ma być realizowana we współpracy z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych. – Tam powinny być rozwijane najnowsze technologie, a Boryszew zajmie się kwestią produkcyjną, wydajnościową, rentowności całego projektu – informuje.
Zaktualizowana strategia Grupy Boryszew
Przy produkcji dronów Boryszew chce wykorzystać swoje kompetencje w branży chemicznej. Jednak jak wskazuje prezes Kowalczyk, możliwości spółki w zakresie pozyskania zamówień dla wojska są zdecydowanie szersze. – Jesteśmy grupą z poważnym segmentem metalowym, w którym mamy także mosiądz. Testy naszych miseczek do łusek u potencjalnego odbiorcy wyglądają obiecująco. Możemy również dostarczać inne półprodukty do produkcji amunicji z mosiądzu. Widzimy, że w tym obszarze rynek jest bardzo chłonny, szczególnie w zakresie amunicji małokalibrowej – mówi w rozmowie z WNP.
– Myślę, że wkrótce będziemy mogli ogłosić nowe projekty związane z mosiądzem w sektorze obronnym. Mamy własną odlewnię, cały ciąg technologiczny. Przed nami pewne inwestycje w zakup ciągarek czy automatów do produkcji, które uzupełnią to, co mamy już we własnym parku maszynowym. Pod kątem udziału w produkcji zbrojeniowej patrzymy także na stal – dodaje.
Czytaj więcej
2025 rok był bardzo istotny dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej i jej spółek. O nowej strategii dział...
Wejście w przemysł obronny to nie jedyna zmiana w produkcji zapowiadana przez Boryszew. – Jak zakłada nasza zaktualizowana strategia, przestawiamy się na produkty o wyższej wartości dodanej (…). Musimy produkować wyroby o jak najwyższych marżach. Produkcja, która nie pokrywa nawet kosztów stałych, nie ma sensu. Teraz właśnie w grupie odbywa się zmiana optyki, przestawienie na produkty nowe, które oferują zadowalającą marżę – mówi prezes Kowalczyk w wywiadzie dla WNP.