Tym samym zerwany został „podwodny kontrakt stulecia”, jak media nazwały umowę na zaprojektowanie i budowę w Australii okrętów podwodnych Shortfin Barracuda Block 1A. Głównym wykonawcą umowy z Canberrą był francuski państwowy koncern stoczniowy Naval Group (w chwili zawarcia kontraktu ‒ DCNS). Program Attack dotyczył zakupu dla Royal Australian Navy 12 konwencjonalnych wielozadaniowych okrętów podwodnych (formalnie klasyfikowanych jako rakietowe ‒ SSG, Submarine, Attack, Guided Missile). 26 kwietnia 2016 r. rząd w Canberze ogłosił, że DCNS w wyniku konkurencyjnego procesu oceny został wybrany preferowanym partnerem zagranicznym do zaprojektowania okrętów. Francuzi pokonali niemiecki holding stoczniowy thyssenkrupp Marine Systems i japoński koncern Mitsubishi Heavy Industries. Wcześniej z wyścigu wypadły hiszpańska Navantia i szwedzki Saab Kockums.

Projekt jednostek Attack bazuje na Shortfin Barracuda Block 1A, będącym z kolei ‒ w pewnym uproszczeniu ‒ konwencjonalną odmianą jednostek typu Suffren z napędem jądrowym, budowanych dla francuskiej Marine nationale.

Program konwencjonalnych okrętów podwodnych Attack został zerwany na korzyść jednostek z napędem jąd

Program konwencjonalnych okrętów podwodnych Attack został zerwany na korzyść jednostek z napędem jądrowym, które mają powstać we współpracy z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi.

Naval Group

13 grudnia 2018 r. dowódca Royal Australian Navy wadm. Mike Noonan ogłosił, że przyszłe australijskie okręty podwodne będą znane jako typ Attack. 11 lutego 2019 r. w Canberze, rząd ratyfikował umowę o partnerstwie strategicznym z Naval Group, w ramach której miało zostać zaprojektowanych i zbudowanych 12 jednostek. Jako zakład wiodący wybrano stocznią ASC w Osborne Naval Shipyard w Australii Południowej. Szacowana wartość programu obejmująca fazę projektową, produkcyjną i koszty eksploatacji miała wynieść zawrotne 89 mld dolarów australijskich (ok. 257 mld złotych)! Był to najdroższy i najbardziej złożony program obronny w historii Australii. Budowa prototypu, przyszłego HMAS Attack, miała się rozpocząć w latach 2025/2026.

Już od pewnego czasu nad programem gromadziły się ciemne chmury, a w prasie australijskiej pojawiały się plotki o niezadowoleniu z toku realizacji programu. Wkrótce plotki przerodziły się w otwarte i formalne zaniepokojenie Canberry losami programu.

Australia wybiera atom

Jako pierwszy wypowiedział się australijski Departament Obrony. W oświadczeniu opublikowanym 16 września poinformował, że: AUKUS [Australia, United Kingdom, United States) to ważne partnerstwo w historii Australii, które znacznie pogłębi współpracę naszych trzech krajów w zakresie zdolności zapewnienia bezpieczeństwa i obrony na nadchodzące dziesięciolecia. [...] Pierwszą poważną inicjatywą w ramach AUKUS jest nabycie przez Australię co najmniej ośmiu okrętów podwodnych z napędem jądrowym. Rząd australijski zamierza je zbudować w Adelajdzie. Oznacza to, że rząd australijski nie będzie już kontynuował programu okrętów podwodnych typu Attack. Australia, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone zobowiązały się do kompleksowego programu pracy w ciągu najbliższych 18 miesięcy. [...] Okres ten zostanie wykorzystany do zbadania pełnego zestawu wymagań, które stanowią podstawę zarządzania programem jądrowym, ze szczególnym uwzględnieniem aspektów bezpieczeństwa, projektowania, produkcji, eksploatacji, serwisowania, usuwania odpadów jądrowych, szkolenia, ochrony środowiska [...] Okręty podwodne z napędem jądrowym cechują się lepszymi zdolnościami ukrywania się, prędkością, manewrowością, przeżywalnością i niemal nieograniczoną autonomicznością w porównaniu do konwencjonalnych odpowiedników. [...] Te zdolności pozwalają atomowym okrętom podwodnym działać w spornych obszarach z mniejszym ryzykiem wykrycia. Te zalety oznaczają, że przejście na okręty podwodne z napędem jądrowym stanowi znaczny skok zdolności Królewskiej Marynarki Wojennej Australii.

HMS “Astute”

HMS “Astute”

AFP

W odpowiedzi na powyższe oświadczenie, rząd w Paryżu ogłosił, że: Francja przyjmuje do wiadomości ogłoszoną właśnie przez rząd australijski decyzję o wstrzymaniu programu okrętów podwodnych typu Attack i rozpoczęciu współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w zakresie okrętów podwodnych z napędem jądrowym. Jest to decyzja sprzeczna z literą i duchem współpracy, która panowała między Francją a Australią, opartymi na relacji zaufania politycznego, jak i na rozwijaniu przemysłowej oraz technicznej bazy obronnej na bardzo wysokim poziomie w Australii. Wybór Stanów Zjednoczonych, który prowadzi do usunięcia sojusznika i partnera europejskiego, takiego jak Francja, ze strukturalnego partnerstwa z Australią, w czasie, gdy stoimy w obliczu bezprecedensowych wyzwań w regionie Indo-Pacyfiku, [...] oznacza brak spójności, co Francja może jedynie obserwować i żałować. [...] Ogłoszona właśnie, godna ubolewania decyzja w sprawie programu Attack tylko wzmacnia potrzebę głośnego i jasnego poruszenia kwestii europejskiej autonomii strategicznej.

Głos zabrał też najbardziej dotknięty decyzją australijską francuski producent okrętów: Naval Group przyjmuje do wiadomości decyzję władz australijskich o zakupie floty atomowych okrętów podwodnych we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią. Związek Australijski postanowił nie kontynuować następnej fazy programu. To wielkie rozczarowanie dla Naval Group, która oferowała Australii najlepszy w regionie konwencjonalny okręt podwodny o wyjątkowych osiągach. [...] Od pięciu lat zespoły Naval Group zarówno we Francji, jak i w Australii, a także nasi partnerzy, dają z siebie wszystko, a Naval Group wywiązuje się ze wszystkich swoich zobowiązań. Analiza konsekwencji tej suwerennej australijskiej decyzji zostanie przeprowadzona wraz ze Związkiem Australijskim w najbliższych dniach.

AUKUS przeciwwagą dla Chin

Zgodnie z deklaracją Canberry, coraz szybsze zmiany w zakresie bezpieczeństwa regionalnego sprawiają, że konwencjonalne okręty podwodne nie będą odpowiadać naszym potrzebom operacyjnym w nadchodzących dziesięcioleciach. Zacieśnienie współpracy w ramach AUKUS ma wzmocnić przeciwwagę dla Marynarki Wojenne Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.

Oprócz „co najmniej” ośmiu okrętów podwodnych z napędem jądrowym, Australia planuje pozyskać dodatkowe środki uderzeniowe, w tym pociski manewrujące Tomahawk do niszczycieli typu Hobart, pociski JASSM ER (Joint Air-to-Surface Standoff Missiles Extended Range) do samolotów wielozadaniowych F/A-18 A/B Hornet i F-35A Lightning II oraz pociski LRASM ER (Long-Range Anti-Ship Missiles Extended Range) do maszyn F/A-18F Super Hornet. Ponadto Canberra ma kontynuować współpracę z Waszyngtonem w zakresie pocisków hipersonicznych dla swoich sił powietrznych. Powyższym zamierzeniom towarzyszyć będzie modernizacja okrętów podwodnych typu Collins (sześć w służbie od lat 1996-2003). Zabiegi te mają pozwolić na adekwatną reakcję na potencjalne wyzwania w zakresie bezpieczeństwa.

AUKUS, to inicjatywa wojskowa poświęcona „wolnemu i otwartemu Indo-Pacyfikowi” ‒ jak to ujęto w oficjalnych komunikatach po wirtualnym spotkaniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Josepha Bidena z premierami Wielkiej Brytanii i Australii, Borisem Johnsonem i Scottem Morrisonem. Mimo, że nikt z nich nie wskazał imiennie głównego zagrożenia w rejonie Indo-Pacyfiku, wiele wskazuje na ChRL. Przyszłość trzech krajów, a nawet świata zależy od tego, czy wolny i otwarty Indo-Pacyfik będzie trwał i rozkwitał w nadchodzących dziesięcioleciach, powiedział Biden. Tymczasem głównym obszarem spornym jest Morze Południowochińskie. Okręty NATO i sojusznicze działają tam w ramach operacji zapewnienia swobody żeglugi, na tym jednym z najważniejszych szlaków handlowych świata. To właśnie tam Pekin zaanektował szereg wysp i raf, które teraz są dozorowane przez Marynarkę Wojenną ChALW i Straż Wybrzeża, których okręty stwarzają ograniczenia dla handlu morskiego.

Australia najprawdopodobniej stanie się zatem ósmym krajem eksploatującym okręty podwodne z napędem jądrowym po: Stanach Zjednoczonych, Federacji Rosyjskiej, Wielkiej Brytanii, Republice Francji, Chińskiej Republice Ludowej i Republice Indii. Siódmym państwem jest Brazylia, która realizuje swój program atomowych okrętów podwodnych we współpracy z... Naval Group (choć ta nie dotyczy samego napędu jądrowego). Zapewne właśnie względy polityczne w dużej mierze spowodowały rezygnację Canberry z kooperacji z Paryżem, choć przecież Naval Group, za zgodą rządu swojego kraju, mógł zapewne zaoferować atomowe Barracudy.