Tarcza Wschód to strategiczny projekt, którego celem jest przygotowanie Polski do ewentualnego konfliktu zbrojnego na wschodniej granicy. Docelowo w ciągu najbliższych kilku lat, powstanie tam kompleksowy system chroniący terytorium naszego kraju przed szerokim spektrum zagrożeń.
Logistyka i zaplecze inżynieryjne
Jednym z kluczowych elementów programu są specjalne magazyny. Do tej pory wybudowano ich 16, a wkrótce żołnierze Wojsk Inżynieryjnych rozpoczną budowę 7 kolejnych, co da łącznie 23 składnice. Jak zapewniają wojskowi, niezbędne nieruchomości zostały już pozyskane, a formalności administracyjne – zakończone. Na potrzeby programu przejęto dotychczas 77 działek ewidencyjnych w 27 lokalizacjach, o łącznej powierzchni ponad 529 hektarów.
Czytaj więcej
Wojsko przetestowało już nowy francuski park pontonowy podczas ćwiczeń DZIELNY-DZIK 26. Nasza armia nadal bazuje na wiekowych parkach pontonowych P...
Część z wybudowanych już magazynów jest gotowa do użycia, a zapełnianie pozostałych właśnie trwa. Skala tej operacji logistycznej dobitnie pokazuje, że rządzący traktują projekt bardzo poważnie: każdego dnia dostarczanych jest tam około tysiąca betonowych jeży, a tempo ma jeszcze wzrosnąć. Do połowy października zaplanowano przemieszczenie blisko 300 tys. takich elementów, co będzie wymagało ponad 10 tys. transportów. W miejscach składowania rozmieszczane są przede wszystkim:
- zapory przeciwpancerne
- prefabrykaty betonowe i betonowe jeże,
- elementy blokad drogowych,
- konstrukcje fortyfikacyjne,
- drut ostrzowy.
Przygraniczne składnice to tylko jeden z elementów Tarczy Wschód.
Taktyka i przewaga operacyjna
Wybór miejsc składowania nie jest przypadkowy. Ich rozmieszczenie wynika ściśle z potrzeb operacyjnych, przebiegu sieci drogowej, właściwości terenu oraz możliwości szybkiego wsparcia wojsk. Gromadzenie zapór w pobliżu planowanych rejonów ich użycia skraca czas transportu, co w razie kryzysu pozwala na niemal natychmiastowe przejście od pokojowej gotowości do rozbudowy inżynieryjnej terenu.
Wiele osób zadaje sobie pytanie: dlaczego nie rozstawić tych zabezpieczeń już teraz? Powody są czysto praktyczne – nie ma sensu blokować pól uprawnych czy lokalnych dróg w czasie pokoju, utrudniając życie mieszkańcom.
Jak tłumaczą przedstawiciele Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, rozproszona sieć mniejszych obiektów ma jeszcze jedną kluczową zaletę. Uniemożliwia przeciwnikowi sparaliżowanie naszej logistyki poprzez zniszczenie jednego, centralnego magazynu. Aby pokrzyżować nam plany, wróg musiałby przypuścić zmasowane uderzenie na kilkadziesiąt różnych celów.
W niektórych rejonach armia już przygotowała linie umocnień oraz rowy przeciwczołgowe.
Dzięki takiemu przygotowaniu polskie wojsko będzie w stanie ograniczyć swobodę manewru przeciwnika, spowolnić jego natarcie i skierować siły wroga w rejony korzystne dla obrońców. Inaczej mówiąc, to my, a nie przeciwnik, zdecydujemy, gdzie dojdzie do starcia. Biorąc pod uwagę już wykonane odcinki Linearnej Rozbudowy Inżynieryjnej oraz zgromadzone materiały, obecnie zabezpieczone jest ok. 100 km granicy z Federacją Rosyjską i Republiką Białorusi. Do końca roku wartość ta ma przekroczyć 200 km.
Same zapory inżynieryjne nie byłyby jednak tak skuteczne, gdyby nie stanowiły części szerszego systemu. W połączeniu z systemami rozpoznania, dowodzenia, sensorami, środkami rażenia i zdolnościami Wojsk Inżynieryjnych zyskujemy mocny argument odstraszający. Jeśli dodamy do tego planowane wykorzystanie naturalnych właściwości terenu – lasów, mokradeł, rzek czy rowów melioracyjnych – powstaje środowisko taktyczne grające wyłącznie na naszą korzyść.
Znaczenie międzynarodowe i miliardy na inwestycje
Narodowy Program Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód” wykracza poza ramy krajowe. Stanowi kluczowy element umocnień wschodniej flanki NATO, uzupełniając m.in. rozwijaną przez kraje bałtyckie inicjatywę Baltic Defence Line. W ramach europejskiego instrumentu SAFE przygotowano 26 projektów powiązanych z Tarczą, o łącznej wartości około 10 mld euro.
Wojna w Ukrainie udowodniła, że najsłabszymi punktami obrony bywają styki rejonów odpowiedzialności różnych brygad. Z tego względu niezwykle istotna jest synchronizacja działań na granicach państw oraz w strategicznym Przesmyku Suwalskim, którego obrony podjęlibyśmy się wspólnie z Litwą. Rozproszone magazyny oraz zintegrowane systemy rozpoznania i rażenia dadzą siłom NATO więcej czasu na reakcję, znacząco wzmacniając zdolność Sojuszu do obrony każdego metra terytorium. W razie wojny to właśnie Polska przyjmie u siebie tysiące żołnierzy sojuszniczych.
Na potrzeby Tarczy Wschód armia zakupiła setki dodatkowych pojazdów inżynieryjnych.
Realizacja Tarczy Wschód wymagała szeregu inwestycji. Zakupiono kilkaset pojazdów inżynieryjnych – od koparek i spychaczy, po pojazdy minowania narzutowego Baobab. Pododdziały otrzymują też specjalistyczne systemy Ultimate Building Machine (UBM®), które pozwalają na błyskawiczne wznoszenie dziesiątek schronów z profilowanych blach stalowych.
Nawet najlepsza armia nie może funkcjonować bez odpowiedniej łączności. W pasie przygranicznym trwa rozbudowa infrastruktury teleinformatycznej, niezbędnej do wymiany informacji i sprawnego dowodzenia. W samym 2025 roku uruchomiono siedem nowych stacji bazowych BTS, a na ten rok zaplanowano postawienie kilkunastu kolejnych. Inwestycje te, współfinansowane przez MON i operatorów komórkowych, pozwolą zwiększyć zasięg sieci z 89 proc. do 95 proc. Poprawi to zarówno bezpieczeństwo wojska, jak i dostępność usług dla lokalnych mieszkańców.
Komponent Obrony Pogranicza oraz system San
Infrastruktura to zaledwie narzędzie, a kluczowy zawsze pozostaje człowiek. Głównym operatorem Tarczy Wschód ma zostać Komponent Obrony Pogranicza (KOP) – nowa formacja w Wojsku Polskim, tworzona na bazie Brygad Obrony Terytorialnej. Docelowo służyć w niej będzie ponad 15 tys. żołnierzy.
Budowa fizycznych elementów Tarczy Wschód ma zakończyć się w 2027 roku, a od początku 2028 roku KOP oficjalnie przejmie nad nią kontrolę. To właśnie ta formacja będzie odpowiadać za stan techniczny zabezpieczeń, dozór granicy, ochronę magazynów oraz zwalczanie bezzałogowców. Takie rozwiązanie odciąży wojska operacyjne, pozytywnie wpływając na jakość i intensywność ich szkolenia.
Czytaj więcej
Na mapie Polski pojawiła się kolejna formacja wojskowa – Komponent Obrony Pogranicza. Do jej zadań należy między innymi walka z nielegalną migracją...
Z myślą o obronie infrastruktury granicznej przed zagrożeniami z powietrza, powstaje system przeciwlotniczy i przeciwdronowy „San”. Jest to bezpośrednia odpowiedź na wnioski płynące ze współczesnych konfliktów. W tym roku zawarto kontrakt o wartości 15 mld zł netto na dostawę 18 modułów bateryjnych. Obejmują one 180 sensorów (w tym radary dookólne i sektorowe) oraz ponad 200 efektorów (systemy artyleryjskie i wyrzutnie dronów). Pozyskano do nich ponad 600 pojazdów, w tym 288 na sprawdzonych podwoziach marki Jelcz.
Niektóre linie umocnień są już widoczne na zdjęciach satelitarnych. Przykład z Google Maps.
System „San” trafi na wyposażenie wszystkich pułków przeciwlotniczych Wojsk Lądowych i w razie potrzeby będzie wydzielany do ochrony newralgicznych odcinków polskiej granicy oraz obiektów Tarczy Wschód. Skala zamówienia zmieni nasze bezpieczeństwo. Gdyby „San” funkcjonował na naszych granicach już dzisiaj, obca rakieta prawdopodobnie nie miałaby szans przelecieć ponad 100 km w polskiej przestrzeni powietrznej, ponieważ zostałaby natychmiast wykryta i zestrzelona jeszcze w rejonie przygranicznym.