Materiałem wybuchowym używanym do wytwarzania produkcji amunicji artyleryjskiej kal. 155 mm jest trotyl, którego kluczowym dostawcą dla armii amerykańskiej są Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem" S.A. Umowa będzie realizowana w latach 2023-2026.
- Nasza spółka to jeden ze światowych liderów w zakresie produkcji środków bojowych. Docenia to także US Army która od lat wielu lat dostarczamy amunicję różnych typów i kalibrów. Obecny kontrakt oznacza to nie tylko pewne pieniądze dla spółki, ale także gwarancję zatrudnienia dla załogi i wzmocnienie pozycji Nitro-Chemu na bardzo wymagającym międzynarodowym rynku producentów środków walki –mówi Karol Borys, dyrektor ds. Handlu i Marketingu bydgoskiej firmy.
„Nitro-Chem" S.A. to wiodący producent materiałów wybuchowych i amunicji wielkokalibrowej na świecie oraz lider eksportowy polskiej branży zbrojeniowej. Wytwarzane przez spółkę produkty trafiają niemal na wszystkie kontynenty. Poza Stanami Zjednoczonymi „Nitro-Chem" sprzedaje materiały wybuchowe nawet w krajach skandynawskich - w tym w ojczyźnie Alfreda Nobla.
Zdecydowała jakość TNT
Nitro-Chem, bydgoski producent trotylu podbił Europę, sięgnął Ameryki, sprzedaje TNT od Algierii po RPA i dzieli się własnymi technologiami z licznymi krajami w najbardziej egzotycznych i odległych regionach świata.
Kujawsko - pomorska fabryka, zdolna dostarczyć na rynek ponad 10 tys. ton trotylu rocznie jest dziś w krajach atlantyckiej koalicji największym producentem TNT (trinitrotoluenu) i eksportowym prymusem w zbrojeniówce. Jak żaden inny zakład Polskiej Grupy Zbrojeniowej blisko 90 proc. przychodów czerpie z zagranicy. Eksperci zwracają uwagę, że Nitro-Chem pozycję na rynku TNT zbudował w niecałą dekadę.
- By wejść do elity wybuchowego biznesu wystarczyło produkować wysokoenergetyczne materiały ( także heksogen,oktogen ) najwyższej jakości, miarkować ceny i całą firmę organizacyjnie przestawić na eksport – tłumaczą w zarządzie spółki.
Bydgoski trotyl wykosił nawet skandynawską konkurencję, bo ma doskonałe parametry użytkowe. Dzięki wyjątkowej czystości chemicznej ( niskiej zawartości substancji nierozpuszczalnych ) pozwala nabywcom na tworzenie własnych mieszanek wysokoenergetycznych i co nie mniej ważne, na bezproblemowe elaborowanie, czyli napełnianie nim amunicji.
Ekspansja dzięki offsetowi
Znawcy rynku materiałów wybuchowych przyznają, że oprócz nadzwyczajnych właściwości polskiego TNT, to lekceważone w zbrojeniówce zamówienia offsetowe z USA, i certyfikaty dostawcy US Army, pozwoliły bydgoskiemu producentowi zbudować międzynarodową markę. Umowa kompensacyjna z Lockheed Martin w 2013 r., związana z kontraktem na samoloty F-16, zmusiła Amerykanów do zamówienia pierwszych partii bydgoskiego trotylu. W wybuchowym koncernie ATK docenili jakość wysokoenergetycznych materiałów made in Poland i po z wygaśnięciu zobowiązań offsetowych, nie wahali się podpisać kolejnej wieloletniej umowy. Potem było już łatwiej: materiały wysokoenergetyczne zarówno do celów cywilnych jak i wojskowych zamawiali Dyno Nobel ( górnictwo), amerykański zbrojeniowy koncern General Dynamics, rakietowy, izraelski Rafael, państwowy przemysł surowców skalnych Algierii, Kanada i wyjątkowo długo nieufne górnicze i drogowe koncerny z RPA.
Rozwój i eksport technologii
W Europie państwowy Nitro-Chem, na początku XXI w., perfekcyjnie wykorzystał słabość konkurentów. Produkcja materiałów kruszących na kontynencie była już przestarzała i niedoinwestowana. Kujawsko - Pomorski zakład postawił na eksport, pilnował jakości i wygrał swoją szansę. Zamówienia popłynęły z Niemiec, firm amunicyjnych Francji, Szwecji, Hiszpanii. Z czasem do grona kontrahentów dołączyli przedsiębiorcy z Emiratów, Republiki Korei a nawet taki militarny potentat jak Turcja.
W połowie minionej dekady Nitro-Chem, wybudował w Wietnamie licencyjną linii technologicznej do produkcji TNT. Dzięki międzynarodowej ekspansji i eksportowej koniunkturze znalazły się pieniądze na rozwój. Inwestycje w badania przyniosły efekt: Nitro-Chem ma już własna technologię produkcji tzw. małowrażliwych materiałów wybuchowych - wysokoenergetycznych środków bojowych nowej generacji. Armie od lat szukały materiału wybuchowego zwiększającego odporność amunicji na zewnętrzne udary i przestrzeliny - bo podnoszą bezpieczeństwo żołnierzy i polowego transportu środków bojowych.