Rada nadzorcza Łucznika rozstrzygnęła konkurs na stanowisko prezesa zarządu Fabryki Broni „Łucznik” Radom już 6 października, ale nowy zwierzchnik sztandarowej fabryki broni strzeleckiej w Polsce, znanej m.in. z produkcji modułowych karabinków szturmowych Grot i nawiązujących do przedwojennej legendy - pistoletów Vis-100, przejmie obowiązki z dniem 1 listopada 2021 r.
Wojciech Arndt, doktor nauk prawnych (Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie), absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu, podkreśla w swoim CV, że od dwudziestu lat jest wykładowcą akademickim kilku krakowskich i małopolskich uczelni a dodatkowo doświadczenie prawnicze zdobywał m.in. w Departamencie Prawnym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwie Edukacji Narodowej, Kancelarii Sejmu (Biuro Analiz Sejmowych) oraz w Biurze Służby Prawnej Trybunału Konstytucyjnego.
Zbrojeniowe ostrogi
Równolegle z karierą prawniczą Wojciech Arndt nabywał też po 2015 roku doświadczeń w sektorze zbrojeniowym, m.in. pełniąc różne funkcje – od członka Rady Nadzorczej po funkcję prezesa spółki - w centrali PHO. Z notki biograficznej wynika, że obecny prezes Łucznika „poza działalnością związaną z obrotem specjalnym rozwijał w spółce „obszar nowych technologii i security oraz nieruchomości”.
MSBS Grot
Analitycy którzy obserwowali w ostatnich dekadach zawiłą historię konsolidacji przemysłu obronnego i reformy zbrojeniówki, nie przypisują dr Wojciechowi Arndtowi znaczących dokonań. – W Polskim Holdingu Obronnym próbował realizować pomysł tworzenia holdingu pełnoetatowych firm ochrony, które docelowo pilnowałyby wszystkich państwowych fabryk broni, ale koncepcja nie wypaliła – opowiadają rozmówcy „Radaru”. Przyznają, że ówczesny szef PHO najwięcej aktywności przejawiał w dziedzinie restrukturyzacji kadrowej firmy i zagospodarowaniu poprzemysłowych nieruchomości.
Jak dogonić Zbrojovkę w Radomiu
Czy nowy prezes Łucznika sprawdzi się w nowej roli ? Czas pokaże – mówi jeden ze znawców rynku broni strzeleckiej, zastrzegający sobie anonimowość. Wojciech Arndt przejmuje zakład w ruchu, realizujący wielkoseryjne zamówienia na karabinki szturmowe grot przede wszystkim dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Polska armia zakontraktowała już 71 tys. sztuk grotów za ponad 680 mln zł – a produkcja udoskonalonej w tym roku broni idzie pełną parą.
- Prezes Arndt Nawet jeśli nie jest ekspertem w dziedzinie karabinów i rynku broni strzeleckiej, powinien sobie poradzić. Dla mnie kluczowe pytani brzmi:, czy nowy prezes Łucznika będzie potrafił rozwijać zakład w oparciu o nowe technologie za kilka lat, gdy już wykonane zostaną obecne, państwowe zamówienia? A do tego już teraz w szczycie obecnej koniunktury potrzebne są dalekowzroczne przygotowania i inwestycje – mówi nasz informator.
- Wzorem może być przykład czeskiej „Zbrojovki”, która dekady temu po ustrojowej zmianie była na identycznym poziomie technologicznym i biznesowym jak Łucznik. Dziś Czesi imponują eksportem, innowacyjnymi technologiami i tempem w jakim dołączyli do światowej czołówki markowych producentów broni strzeleckiej. Irytujące, że to oni a nie my kupili w USA zakłady Colta – mówi analityk.
Kłopoty z grotem i kadrami
Wydaje się, że największa w kraju, zakorzeniona w przedwojennym COP, fabryka karabinów zasługuje na stabilizację. A w tym roku spokoju „Łucznikowi” ewidentnie zabrakło. Najpierw wizerunkowe straty przyniosło firmie publiczne roztrząsanie zarzutów o mankamenty konstrukcyjne pierwszych partii produkowanych seryjnie karabinków automatycznych MSBS Grot a potem gdy wdrożono poprawki i niezbędne usprawnienia broni i kryzys udało się prawie zażegnać, z funkcji prezesa odwołano ( 19 marca br.) Adama Suligę. To Suliga, już po decyzji w 2017 r ówczesnego ministra ON Antoniego Macierewicza o zakupie pierwszej partii 53 tys. grotów za ponad 0,5 mld zł, wdrażał w radomskich zakładach wielkoseryjną produkcję nowoczesnych karabinków.
MSBS Grot
Po Sulidze , krótko (od maja do września 2021)”Łucznikem rządził Piotr Szczepański prawnik, specjalista od nieruchomości a wcześniej szef biura prawnego MON. Został odwołany a powodów dymisji nie ujawniono.
Niewątpliwie pierwszoplanowym zadaniem przyszłego prezesa i nowego zarządu „Łucznika” będzie dokończenie realizacji gigantycznych kontraktów polskiej armii na groty i odbudowanie nadszarpniętego zaufania do karabinków systemu MSBS.