MON zamówi black hawki dla specjalsów

Wojsko zamówi w należących do amerykańskiego giganta zbrojeniowego Lockheed Martin zakładach PZL Mielec cztery śmigłowce Black Hawk S-70i dla Wojsk Specjalnych.

Publikacja: 03.10.2021 21:00

Śmigłowiec bojowy Black Hawk Sikorsky firmy PZL Mielec Fot./Roman Bosiacki

Śmigłowiec bojowy Black Hawk Sikorsky firmy PZL Mielec Fot./Roman Bosiacki

Foto: Fot./Roman Bosiacki

To już kolejne śmigłowce tego typu w naszej armii. W 2019 r. wojsko kupiło w mieleckich zakładach pierwsze black hawki, podkreślając, że to sprzęt od podstaw wyprodukowany w kraju. Tym razem do uruchomienia transakcji Ministerstwo Obrony Narodowej wykorzystało nową, testowaną właśnie procedurę zakupową. Najpoważniejsze inwestycje sprzętowe polskiej armii poprzedza teraz rekomendacja powołanej na początku września br. w MON Rady Modernizacji Technicznej. Rada po raz pierwszy zebrała się w zeszłym tygodniu i zdecydowała o zwiększeniu obecnie eksploatowanej floty czterech black hawków w służbie wojsk specjalnych o kolejne cztery identyczne śmigłowce.

Zdaniem analityków powołanie RMT zdecydowanie wzmacnia pozycję szefa MON w sprawach modernizacji technicznej i ustalania inwestycyjnych priorytetów w Siłach Zbrojnych, bo to on przewodniczy Radzie. W składzie RMT są poza tym przedstawiciele Sztabu Generalnego WP i kluczowych departamentów MON: Polityki Zbrojeniowej, Strategii i Planowania Obronnego oraz Departamentu Budżetowego.

W przyszłości – najprawdopodobniej od początku 2022 r. – do Rady włączeni zostaną również eksperci Agencji Uzbrojenia. Agencja, nowy urząd realizujący obronne zakupy, miałaby zastąpić coraz bardziej niewydolne struktury dotychczasowego Inspektoratu Uzbrojenia i domknąć reformę systemu kontraktowania broni i wojskowego sprzętu.

Zgodnie z zapowiedziami ministra Mariusza Błaszczaka kolejna partia czterech nowych śmigłowców Black Hawk S-70i wkrótce dołączy do służącej już w Wojskach Specjalnych czwórki black hawków zamówionych w mieleckich zakładach dwa lata temu. Wówczas za nowe, nieuzbrojone wiropłaty prosto z fabryki, a także pakiety wsparcia logistycznego, szkoleniowego i specjalistycznego doposażenia, armia zapłaciła 683,4 mln zł.

Kosztów obecnej śmigłowcowej transakcji MON nie ujawniło.

Należące do Amerykanów przedsiębiorstwo PZL Mielec to największy poza granicami USA zakład produkcyjny Lockheed Martin zatrudniający 1,7 tys. fachowców i w świetle statystyk jeden z największych eksporterów polskiego uzbrojenia. Podkarpacka firma dostarczyła do tej pory prawie 600 kabin śmigłowców do macierzystych zakładów Sikorsky (grupa Lockheed Martin) w Ameryce i sprzedała 76 gotowych maszyn S-70i klientom na całym świecie. W rozwój PZL Mielec właściciele z USA zainwestowali w ciągu ostatniej dekady ok. 1,8 mld dol., czyli blisko 6,8 mld zł.

To już kolejne śmigłowce tego typu w naszej armii. W 2019 r. wojsko kupiło w mieleckich zakładach pierwsze black hawki, podkreślając, że to sprzęt od podstaw wyprodukowany w kraju. Tym razem do uruchomienia transakcji Ministerstwo Obrony Narodowej wykorzystało nową, testowaną właśnie procedurę zakupową. Najpoważniejsze inwestycje sprzętowe polskiej armii poprzedza teraz rekomendacja powołanej na początku września br. w MON Rady Modernizacji Technicznej. Rada po raz pierwszy zebrała się w zeszłym tygodniu i zdecydowała o zwiększeniu obecnie eksploatowanej floty czterech black hawków w służbie wojsk specjalnych o kolejne cztery identyczne śmigłowce.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Modernizacja Sił Zbrojnych
Borsuk zatwierdzony. MON podpisał umowę na nowe bwp dla wojska
Modernizacja Sił Zbrojnych
Jednak nie koreański? Ciężkiego bwp zbudujemy sami
Biznes
Pancerny drapieżnik z epoki cyfrowej. Borsuki dokonają rewolucji w polskiej armii
Przemysł Obronny
Miliardy dla polskiej zbrojeniówki. Huta Stalowa Wola zwiększa moce produkcyjne
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Modernizacja Sił Zbrojnych
Nowe Groty i karabiny wyborowe dla Wojska Polskiego
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą