Zbrojeniowa wystawa MSPO w dniach 7 – 10 września ma po pandemii odzyskać należna jej pozycję w regionie i zaprezentować umundurowanym gościom z całego świata awangardową broń w znanym z przedcovidowych czasów najlepszym stylu.

Czytaj także: Kielecki salon obronny chce na scenę wrócić z tarczą

Taki jest dziś plan Andrzeja Mochonia prezesa Targów Kielce, organizatora imprezy. – Nasze targi otwierają się w tym roku kilka dni po brytyjskiej wystawie DSEI (Defence Security and Equipment International​) w Londynie, która w branży zbrojeniowej przełamuje pocovidową targowo –handlową, światową posuchę – zauważa Mochoń.

W cieniu amerykańskiego pancerza

Do otwarcia MSPO pozostały niespełna 2 tygodnie więc trwa rejestracja ostatnich zgłoszeń. Hale wystawowe, które jeszcze niedawno, w szczycie pandemii, mieściły covidowy szpital tymczasowy gruntownie uprzątnięto. – Nie poprzestaliśmy na dezynfekcji, uznaliśmy że trzeba na nowo pomalować filary i ściany – mówi prezes TK.

Organizatorzy zapewniają ,że impreza która zwykle gromadzi tysiące gości i setki egzemplarzy uzbrojenia i sprzętu będzie przygotowana do zachowania niezbędnych reżimów sanitarnych.

W tym roku hitem targów będzie bez wątpienia amerykański czołg Abrams – produkt General Dynamics Land Systems, w pełnym bojowym rynsztunku dostarczony wprost z europejskiej jednostki liniowej US Army. 250 tych ciężkich pancernych kolosów za ponad 23 mld zł zamierza zakupić polska armia i rozmieścić na wschodniej rubieży RP i NATO.

Potentaci prezentują broń

Prezesa Mochonia cieszy zwłaszcza znaczące zainteresowanie kielecką imprezą największych zbrojeniowych, globalnych graczy – Amerykanów – z czołowymi liderami obronnej produkcji – firmami Lockheed Martin ( supermyśliwce F-35, śmigłowce Black Hawk), Raytheon Technologies (zestawy Patriot), Northrop Grumman, Bell. Na swoje tradycyjne, prestiżowe miejsce na targach zamierza wrócić włoski gigant technologiczny Leonardo. Także brytyjskie koncerny z rakietowym MBDA na czele chcą być w Kielcach aby uzupełnić ofertę dla Polski zwłaszcza w dziedzinie systemów obrony przeciwlotniczej. Broń pancerną i technologie okrętów podwodnych na tegorocznym MSPO zaprezentują doskonali w tej dziedzinie Niemcy. Po niedawnym politycznym zawirowaniu na linii Tel Awiw – Warszawa skromniejsza będzie w Kielcach tegoroczna reprezentacja speców w projektowaniu m.in. broni precyzyjnej i systemów bezzałogowych – czyli firm z Izraela. Ten przykład zresztą najlepiej ilustruje jak zbrojeniowy biznes zależy od polityki, poziomu i temperatury wzajemnych relacji między państwami.

Covid nadal przeszkadza

Niestety wpływ na frekwencję na MSPO ma też pandemia. Ograniczenia związane z zarazą wyeliminowały praktycznie reprezentację fabryk broni z Australii, choć przygotowania do wizyty w kieleckim salonie były mocno zaawansowane. Konieczność utrzymania rygorystycznych zasad przekraczania granicy z Ukrainą, związany z obowiązkiem kwarantanny ograniczył obecność producentów z sąsiedztwa, choć zbrojeniówki i spółki naszych krajów łączą od lat rozwojowe projekty.

PGZ strategicznym partnerem

Prezes Targów Kielce potwierdza, że prezydent Andrzej Duda podtrzymał tradycję i utrzymał honorowy patronat nad MSPO. Zanosi się też, że wystawa otrzyma tym razem solidne wsparcie Polskiej Grupy Zbrojeniowej. – W porównaniu do ubiegłego roku – w tym PGZ pokaże w pełnym spektrum swe technologiczne możliwości i zaprezentuje najnowszy sprzęt na najwyższym poziomie – twierdzi prezes TK. Polski czempion obronny jako partner strategiczny wystawy przygotowuje ekspozycję dla 32 spółek w całej hali C oraz na obszernym terenie zewnętrznym. Ekspozycji MSPO tradycyjnie towarzyszyć będzie Wystawa Sił Zbrojnych RP organizowana w tym roku pod hasłem „WYTRWAĆ-OPANOWAĆ-POKONAĆ”.

Andrzej Mochoń zapewnia, że uda się we wrześniu podczas wystawy odnowić trzyletnia umowę z liderem państwowej zbrojeniówki o strategicznym partnerstwie.