Maszyna wykonała lot z fabrycznego lotniska pod Filadelfią, gdzie znajduje się linia montażu śmigłowców CH-47. Wydarzenie miało miejsce 28 marca, na około miesiąc przed wcześniej zaplanowanym terminem. Po cyklu wstępnych prób, maszyna ma trafić do ośrodka doświadczalnego koncernu w Mesa w Arizonie. Tam kontynuowany będzie proces badawczo-rozwojowy.

Czytaj także: Pierwsze Chinooki formalnie w indyjskim lotnictwie

W kolejnych miesiącach do prób mają dołączyć kolejne  prototypowe wiropłaty. Według obecnych planów, pierwsze seryjne Chinooki Block II mają trafić do eksploatacji w 2023 r. Obok klasycznej wersji transportowej dostawy będą obejmować także odmianę MH-47G przeznaczoną dla sił specjalnych.

Co warte odnotowania, w pierwszym locie maszyna wykorzystywała klasyczne łopaty wirników. Boeing wciąż pracuje nad nowymi zestawami łopat do CH-47F Block II. Nowa konstrukcja pozwoli m.in. na zwiększenie udźwigu w środowisku gorącym i wysokogórskim o ok. 300 kg.

Nowe śmigłowce CH-47F Block II mają cechować niższe koszty eksploatacji, m.in. dzięki zmniejszeniu liczby procedur obsługowych wynikających z zastosowanych zaawansowanych rozwiązań. Według analiz producenta, a także Departamentu Obrony, śmigłowce tej wersji mogą pozostać w służbie przynajmniej do 2060 r.

Czytaj także: Luftwaffe kupuje nowe śmigłowce

Obok fabrycznie nowych płatowców, większość ma powstać poprzez modernizację CH-47F Block I.

Obecnie Chinooki są eksploatowane przez 19 państw. Boeing prowadzi równolegle zaawansowane działania marketingowe ukierunkowane na zdobycie kolejnych – wśród nich wymienia się Izrael i Republikę Federalną Niemiec.