W środę w Gorzowie Wielkopolskim ruszyła budowa fabryki, gdzie mają być produkowane pociski CGR-080 o zasięgu 80 km. Buduje ją Hanwha WB Advanced System, czyli joint venture południowokoreańskiej Hanwha Aerospace (51 proc. udziałów) i polskiej Grupy WB (49 proc.). Wartość inwestycji, która powstanie na działce o wielkości ok. 120 ha, zapewne przekroczy 2 mld zł. Docelowo zakład będzie produkować nie tylko kontenery z pociskami CGR-080, ale również inny sprzęt wojskowy.

Pociski z Gorzowa będą niezbędne dla wyrzutni Homar-K. Już wkrótce Wojsko Polskie będzie mieć ich 290. Są to modyfikowane południowo-koreańskie zestawy K-239 Chunmoo osadzone na podwoziach Jelcza i wyposażone w system kierowania ogniem Topaz. Będą one w stanie razić przeciwnika dwoma rodzajami amunicji – oprócz CGR-80 mają to być większe pociski o zasięgu do 290 km.

Inwestycja na kilkadziesiąt lat

Pierwsze dostawy partii próbnych powinny ruszyć pod koniec 2028 r., seryjna produkcja od 2029 r., a od 2030 r. zakład powinien produkować co najmniej kilka tysięcy pocisków rocznie. Zapewne głównym klientem będzie Ministerstwo Obrony Narodowej, ale w Europie te systemy kupiły także Estonia, Norwegia i Chorwacja. Możliwe więc, że te kraje będą kupować amunicję w gorzowskim zakładzie. Docelowo spółka ma także rozwijać pociski o większym zasięgu.

– To kluczowa inwestycja dla bezpieczeństwa Polski, ponieważ będziemy mogli te pociski produkować nawet w czasie kryzysu. Dla nas to inwestycja długoterminowa, która ma działać przez kilkadziesiąt lat – wyjaśniał już kilka miesięcy temu „Rz” Piotr Wojciechowski, prezes Grupy WB. Z kolei w środę podczas uroczystego rozpoczęcia wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreślała, że na wojnie trzeba mieć zdolność do odtwarzania zasobów amunicyjnych. Choć 51 proc. udziałów w spółce posiadają Koreańczycy, to w czasie wojny tego typu zakłady są militaryzowane i to państwo przejmuje nad nimi kontrolę.

Czytaj więcej

Polska zyska strategiczne centrum rakiet Patriot. Jest oficjalne potwierdzenie

Serwisowanie pocisków PAC-3 MSE

W tym kontekście warto przypomnieć, że w ubiegłym tygodniu ogłoszono, że w Polsce powstanie także instalacja serwisowa pocisków PAC-3 MSE systemu przeciwrakietowego Patriot – tzw. Missile Maintenance Facility (MMF). To decyzja administracji amerykańskiej. – Zapewnianie wsparcia żołnierzom – zawsze i wszędzie stanowi sposób, w jaki odstraszamy naszych przeciwników i wzmacniamy obronę zbiorową – stwierdził Michael P. Duffey, podsekretarz obrony ds. zakupów i utrzymania. – Inwestując zasoby narodowe w stworzenie tej kluczowej zdolności w zakresie wsparcia logistycznego na wschodniej flance NATO, sojusznicy wysyłają jasny sygnał: Sojusz jest zjednoczony, traktuje odstraszanie poważnie i jest gotów poprzeć swoje słowa czynami – dodawał.

Powstanie tego zakładu pozwoli z kolei skrócić czas serwisowania pocisków PAC-3, którymi dysponuje Wojsko Polskie. Może to być także pierwszy krok do produkcji kolejnej wersji tych pocisków na terytorium Polski.