Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak wysokie są wydatki obronne USA w porównaniu z wydatkami sojuszników z Europy i Kanady?
  • Kiedy nastąpi zrównanie wydatków na obronność USA i pozostałych państw NATO?
  • Co wpływa na dynamiczny wzrost budżetów obronnych państw europejskich w ostatnich latach?
  • Jakie zobowiązania dotyczące wydatków na obronność do 2035 r. przyjęły kraje NATO?
  • Które państwa przodowały w wydatkach na obronność w relacji do PKB w 2025 r.?
  • Czy wyrównanie budżetów obronnych oznacza zrównanie realnych zdolności wojskowych?

838 mld dol. – według szacunków Sojuszu Północnoatlantyckiego tyle w 2025 r. Stany Zjednoczone miały wydać na obronność. To zdecydowanie najwięcej na świecie. Z kolei wydatki pozostałych 30 sojuszników z Europy, a także Kanady, po przeliczeniu i przewalutowaniu, miały wynieść w sumie 574 mld dol. Różnica jest więc wciąż ogromna i wynosi ponad 250 mld dol. Co istotne, USA wydają proporcjonalnie więcej niż pozostali sojusznicy. Jak czytamy w raporcie, „Stany Zjednoczone odpowiadały za 52 proc. łącznego PKB Sojuszników i 60 proc. łącznych nominalnych wydatków na obronę”.

To jasno wskazuje, że narzekania prezydenta Donalda Trumpa, ale też wcześniejszych administracji USA, na to, że Europejczycy „jadą na gapę” i robią niewystarczająco dużo dla swojego bezpieczeństwa, są uzasadnione.

W 2025 r. USA wydały na obronność mniej niż w 2024

Czym są spowodowane zmiany w wydatkach obronnych? Głównym czynnikiem, który miał wpływ na zmianę polityki europejskich sojuszników, było dojście do władzy prezydenta Trumpa. W 2023 r., czyli roku po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, ten wzrost rok do roku wyniósł zaledwie 8 proc., czyli ok. 30 mld dol. Natomiast gdy stało się jasne, że to Trump wprowadzi się do Białego Domu i że nowy prezydent bardzo ostro domaga się zmian, Europejczycy zareagowali.

Czytaj więcej

Maciej Miłosz: Sukces w NATO ponad podziałami

Patrząc na ostatnie dwa lata, czyli fakt, że sojusznicy spoza USA zwiększają wydatki rok do roku o 20 proc., a USA robią to znacznie wolniej, i zakładając, że to się utrzyma, już w latach 2028-2029 może dojść do wyrównania poziomu wydatków na obronność między Stanami i pozostałymi państwami NATO.

To wymagałoby jednak znacznego zwiększenia wydatków w krajach Europy Zachodniej. Tymczasem wśród największych gospodarek tylko Niemcy zadeklarowali znaczące zwiększenie budżetu obronnego w najbliższym czasie. Kraje wschodniej flanki już to zrobiły, więc w naszym regionie te wzrosty będą niższe.

Na razie trudno oszacować jak mocno wzrośnie budżet USA w związku z atakiem na Iran, ale wydaje się, że będą to co najmniej dziesiątki miliardów dolarów.

5 proc. PKB na obronność w 2035 r.

Warto przypomnieć, że na ubiegłorocznym szczycie NATO w Hadze kraje członkowskie zobowiązały się, że do 2035 r. będą wydawać na obronność co najmniej 3,5 proc. PKB, a dodatkowo 1,5 proc. na inwestycje, które można kwalifikować jako dual use.

Szacunkowe dane zawarte w raporcie rocznym NATO wskazują, że patrząc przez pryzmat PKB, w 2025 r. to Polska była liderem wydatków na obronność, przeznaczając na ten cel 4,3 proc. PKB. Na podium znalazły się także Litwa i Łotwa. Co istotne, wszystkie kraje NATO osiągnęły uznawane za próg minimalny 2 proc. PKB. Zdecydowana większość przeznaczała co najmniej 20 proc. swoich wydatków na nowy sprzęt i modernizację infrastruktury. W Polsce ten współczynnik wyniósł prawie 50 proc. Wyprzedził nas tylko… Luksemburg.

To zbliżanie wydatków Europy do USA nie zmienia tego, że w realnych zdolnościach wojskowych przewaga Stanów jest nawet większa niż ta w budżetach. Zasypanie tej luki zajmie co najmniej pięć lat, ale być może znacznie dłużej.

Czytaj więcej

Offset do śmigłowców Apache wreszcie ląduje