Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są główne kontrowersje związane z ustawą o finansowym instrumencie SAFE?
- Co zakłada przyjęta przez Sejm ustawa dotycząca zwiększenia bezpieczeństwa poprzez instrument SAFE?
- Jakie poprawki zapowiedziano w związku z dyskusją nad ustawą w Senacie?
- Jakie mogą być konsekwencje potencjalnego weta prezydenta wobec ustawy?
- Jakie są planowane terminy oraz wyzwania związane z realizacją projektów finansowanych z pożyczek SAFE?
Ustawa tworzy Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, który ma być operacyjnym środkiem do wydawania pożyczek zaciąganych przez państwo polskie w unijnym instrumencie SAFE. Chodzi o 43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł, które mamy przeznaczyć na projekty związane z obronnością, głównie zakup uzbrojenia.
Według deklaracji przedstawicieli rządu, ponad 80 proc. tych środków ma trafić do polskiego przemysłu obronnego, a Ministerstwo Finansów podaje, że te pożyczki są oprocentowane o co najmniej 0,7 proc. niżej niż to, co możemy pożyczyć w innych źródłach, czyli na przestrzeni kolejnych lat oszczędności na koszcie pieniądza będą liczone w dziesiątkach miliardów złotych.
Czytaj więcej
We wtorek rząd najpewniej zajmie się projektem ustawy o SAFE. By faktycznie pożyczyć ponad 180 ml...
Dwa strzały w stopę rządu
W czasie drugiego czytania strona rządowa podczas połączonych obrad Komisji Obrony Narodowej i Komisji Finansów Publicznych odrzuciła wszystkie 13 poprawek opozycji, m.in. czwartą, która wprowadzała zapis, że pożyczki będą spłacane ze środków innych niż te z części 29. budżetu, czyli spoza budżetu resortu obrony. Mimo deklaracji m.in. ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, że „ani kapitał, ani odsetki od programu SAFE nie będą spłacane z części 29. budżetu” taki zapis nie znalazł się w przyjętej przez Sejm ustawie. To kluczowe, ponieważ brak takiego zapisu oznacza, że za kilka lat budżet MON na obronność będzie radykalnie ograniczony właśnie poprzez spłatę tych pożyczek.