Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są cele wykorzystania pożyczek z unijnego instrumentu SAFE w kontekście polskiej obronności?
- W jaki sposób są planowane spłaty pożyczek i jak długo będą trwały?
- Jakie kontrowersje wzbudzają decyzje dotyczące alokacji środków z SAFE w Polsce?
- Jakie są oczekiwania rządu polskiego wobec potencjalnego umorzenia części pożyczek z SAFE?
- Które konkretnie projekty zbrojeniowe mają zostać sfinansowane dzięki środkom z SAFE?
- Jakie wyzwania mogą wiązać się z realizacją projektów finansowanych z pożyczek SAFE?
W środę o unijnym instrumencie pożyczkowym SAFE i ustawie, która go „osadza” w polskim systemie, będzie najpierw rozmawiał rząd, a później, o godz. 14, tematem SAFE ma się zająć Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Chodzi o ponad 180 mld zł, które chcemy pożyczyć z UE na projekty związane z obronnością, zgodnie z zapowiedziami rządu ponad 80 proc. tych środków ma trafić do polskiego przemysłu.
Niemniej jednak politycy opozycji, np. poseł Przemysław Czarnek, zarzucają rządowi, że te środki można wydawać tylko w przemyśle francusko–niemieckim. Choć lista projektów wciąż pozostaje tajna, to już teraz można powiedzieć, że takie twierdzenie jest nieprawdziwe. Wiadomo np., że z tych pożyczek mamy kupić m.in. kolejne wozy bojowe Borsuk czy armatohaubice Krab produkowane przez Hutę Stalowa Wola (Polska Grupa Zbrojeniowa) oraz zestawy rozpoznawczo-uderzeniowe Gladius od Grupy WB.
Pożyczki z SAFE będzie spłacać całe państwo, nie tylko MON
W środę wicepremier minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że liczy na to, że w przyszłości część tych pożyczek zostanie umorzona. – Będziemy o to zabiegać – zapowiedział Kosiniak-Kamysz na konferencji o SAFE zorganizowanej przez Portal Obronny.
Czytaj więcej
Jeśli chodzi o naszą obronność, to bardziej istotna niż środowa Rada Bezpieczeństwa Narodowego w...