Żołnierze Wojska Polskiego będą mogli używać podczas wykonywania zadań służbowych określonych elementów wyposażenia i umundurowania kupionych we własnym zakresie. Warunkiem będzie wpisanie danego produktu na tzw. Zieloną Listę, utworzoną decyzją Ministra Obrony Narodowej. Mechanizm ma wejść w życie po 30 dniach od ogłoszenia decyzji, a resort przygotuje do jego obsługi publiczny katalog internetowy, formularz dla producentów oraz zakładkę w aplikacji Żołnierz RP.
Zielona Lista ma obejmować przedmioty rekomendowane przez MON, które zostaną pozytywnie ocenione pod względem właściwości, parametrów technicznych, bezpieczeństwa i ochrony zdrowia użytkownika. Żołnierz będzie mógł taki produkt nabyć samodzielnie, a resort nie przewiduje zwrotu kosztów zakupu.
– Na samym końcu, ale też na samym początku całego tego procesu, który dotyczy modernizacji sił zbrojnych, stoi żołnierz. Stoi żołnierz Wojska Polskiego, o którego musimy zadbać – powiedział podczas konferencji w Kielcach wiceminister obrony Cezary Tomczyk.
Zielona Lista MON. Co będzie wolno kupić żołnierzom, a czego kupić nie będą mogli?
Decyzja nr 173/MON określa zasady tworzenia, prowadzenia i aktualizowania Zielonej Listy. Dokument umożliwia żołnierzom noszenie oraz użytkowanie w czasie realizacji zadań służbowych przedmiotów umundurowania i wyposażenia wojskowego wpisanych do specjalnego katalogu. Podstawę prawną dla całego mechanizmu stworzyło wcześniej rozporządzenie ministra obrony narodowej z 1 września 2026 roku, zmieniające rozporządzenie w sprawie noszenia umundurowania przez żołnierzy. To ono dopuszcza noszenie w składzie ubioru polowego przedmiotów spoza etatowego zaopatrzenia.
Lista ma zawierać nie tylko nazwę dopuszczonego produktu, ale również jego opis, właściwości i parametry techniczne, dane producenta oraz wykaz certyfikatów i dokumentów potwierdzających spełnienie wymogów wskazanych przez MON. Dzięki temu nie będzie to jedynie ogólna zgoda na używanie określonej kategorii wyposażenia, lecz wykaz konkretnych produktów pozytywnie zweryfikowanych w określonej procedurze.
W czasie konferencji przedstawiciele resortu wskazywali, że pierwszy etap ma objąć przede wszystkim stosunkowo proste i osobiste elementy wyposażenia, używane na co dzień przez żołnierzy. – Mówimy o małych elementach, typu gogle, rękawiczki, mówimy o słuchawkach, o wszystkich elementach, które żołnierz ma prawo dobrać sobie indywidualnie – wyjaśnił minister Tomczyk.
Czytaj więcej
Operacja „Szpej” może zostać zasilona sporymi pieniędzmi z programu SAFE, w planach są zakupy nowego wyposażenia indywidualnego żołnierzy. Ale armi...
Jednocześnie decyzja wyłącza z jej zakresu pozyskiwanie sprzętu wojskowego, jego części, komponentów i podzespołów, które podlegają odrębnym procedurom. Wprost wyłączono także kamizelki z ochroną balistyczną oraz hełmy. Oznacza to, że Zielona Lista nie będzie sposobem na indywidualne kupowanie i dopuszczanie do użycia prywatnych hełmów lub kamizelek kuloodpornych.
Resort zapowiedział również, że mechanizm nie będzie dotyczył mundurów. Ma to ograniczyć ryzyko naruszenia jednolitości umundurowania i zasad identyfikacji żołnierzy, choć sama decyzja formalnie odnosi się zarówno do przedmiotów wyposażenia, jak i do wybranych przedmiotów umundurowania. Ostateczny katalog kategorii będzie zależeć od kryteriów określonych przez wojskowe zespoły problemowe. Podczas konferencji wielokrotnie podkreślano, że o zawartości listy mają decydować sami żołnierze.
W jaki sposób będzie można trafić na Zieloną Listę?
Wpis na Zieloną Listę będzie odbywać się w trybie naboru wniosków ogłaszanego elektronicznie na stronie MON. Za obsługę administracyjną katalogu będzie odpowiadało Biuro Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej do spraw Warunków Służby Wojskowej, w którego strukturze powstanie funkcja Administratora Zielonej Listy.
Producent lub inny uprawniony podmiot będzie składał elektroniczny wniosek podpisany kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Dokumentacja ma potwierdzać prawo oferowania produktu, brak naruszenia praw osób trzecich, w tym praw własności intelektualnej, a także zgodę na publikację zdjęć lub grafik przedmiotu w katalogu.
Czytaj więcej
Jesteście w sercu każdej Polki i każdego Polaka, który kocha swoją ojczyznę - mówił premier Donald Tusk zwracając się do żołnierzy przed defiladą w...
Ogłoszenie o naborze ma precyzować wymagania dla konkretnych grup wyposażenia: opis produktu, oczekiwane cechy i parametry, dokumenty konieczne do złożenia, termin zgłoszeń oraz kryteria oceny. Wśród tych ostatnich decyzja wskazuje zgodność z wymaganiami technicznymi, wymogami formalnymi, a przede wszystkim wymaganiami bezpieczeństwa i ochrony zdrowia żołnierzy.
Po formalnej ocenie wniosek zostanie przekazany do właściwego zespołu problemowego. Zespoły, utworzone odrębnym rozkazem szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, mają określać kryteria techniczne dla danych kategorii wyposażenia i dokonywać merytorycznej oceny zgłoszonych produktów. Wpis będzie wymagał uchwały zespołu, a następnie zatwierdzenia przez ministra obrony narodowej albo upoważnioną przez niego osobę.
W decyzji znalazły się też zabezpieczenia przeciw konfliktowi interesów. Administrator, członkowie zespołów problemowych i inne osoby mogące wpływać na wynik postępowania, będą musieli składać oświadczenia o braku konfliktu interesów. Osoba pozostająca w relacji mogącej podważyć jej bezstronność – na przykład reprezentująca wnioskodawcę albo związana z nim rodzinnie lub zawodowo – zostanie wyłączona z udziału w procedurze.
Żołnierz kupi sobie wyposażenie, ale zwrotu pieniędzy z MON nie dostanie
Najważniejszą konsekwencją dla żołnierzy ma być formalne zniesienie bariery, która dotąd utrudniała używanie prywatnie kupionego wyposażenia, nawet jeśli było ono lepiej dopasowane do potrzeb konkretnego użytkownika. Takiego wyposażenia nikt nie będzie mógł już uznać za nieregulaminowe.
Jak przebiega operacja Szpej?
Cezary Tomczyk przekazał aktualne informacje o programie poprawy wyposażenia indywidualnego żołnierzy, określanym jako „operacja Szpej”. Mówił przy tej okazji, że liczba hełmów kompozytowych w Wojsku Polskim ma wzrosnąć z około 80 tys. w 2023 roku do 350 tys. do końca 2026 roku, a w ramach programu SAFE resort chce pozyskać również około 70 tys. kamizelek z ochroną balistyczną. – Do sześciu warstw, które do tej pory obowiązywały w ramach operacji Szpej, dochodzi nowa warstwa dronowa, czyli dron przyszłości, dron osobisty na wyposażeniu żołnierza – zapowiedział równocześnie wiceszef MON.
Podczas konferencji pokazano niewielki dron rozpoznawczy z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia. Minister Tomczyk zapowiedział, że tego rodzaju systemy o zasięgu kilku kilometrów, wraz z urządzeniami ostrzegającymi przed zagrożeniem dronowym (detektorami osobistymi) i środkami zakłócającymi staną się kolejnym elementem indywidualnego wyposażenia polskich żołnierzy. Chodzi o to, by nawet pojedynczy żołnierz dysponował środkami rozpoznania ułatwiającymi mu działanie na współczesnym polu walki.
Minister Tomczyk nie wymienił podczas konferencji pełnego katalogu sześciu dotychczasowych „warstw" operacji Szpej. Z publicznie przedstawianych założeń programu wynika jednak, że obejmuje on modernizację umundurowania, obuwia i wyposażenia osobistego, ochrony balistycznej, oporządzenia taktycznego, uzbrojenia indywidualnego oraz sprzętu optoelektronicznego i łączności. Drony osobiste faktycznie byłyby zatem siódmym elementem na tej liście.
– Biorę, kupuję, ale jak kupiłem, nikt nie ma prawa zabronić mi tego używać w działalności służbowej – tłumaczył pułkownik Michał Pycio, były operator i dowódca zespołu bojowego Jednostki Wojskowej GROM, ekspert doradzający MON w sprawie m.in. Zielonej Listy. Zgodnie z decyzją koszty zakupu pozostają po stronie żołnierza. Lista ma wyłącznie potwierdzać, że dany konkretny produkt może być używany podczas zadań służbowych. Nie wskaże przy tym punktu sprzedaży ani nie będzie narzucać żołnierzowi określonego producenta czy modelu.
Dokument zakłada również możliwość dopisywania produktów już znajdujących się na wyposażeniu poszczególnych rodzajów Sił Zbrojnych. W takim przypadku członek właściwego zespołu problemowego może zainicjować procedurę wpisu, a producent lub inny uprawniony podmiot będzie musiał dostarczyć wymagane informacje i dokumentację.
Zielona Lista będzie aktualizowana. Produkt może z niej zniknąć
Zielona Lista ma podlegać bieżącej ewaluacji, zależnie od potrzeb żołnierzy. Produkt będzie mógł zostać z niej usunięty, jeśli przestanie spełniać wymagane parametry, utraci właściwości użytkowe, pojawią się zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa albo producent utraci prawo do jego oferowania.
Istotne z punktu widzenia użytkowników jest to, że żołnierz, który kupił produkt przed jego wykreśleniem, zachowa prawo do używania go w służbie aż do utraty przez ten przedmiot właściwości użytkowych.
Ministerstwo ma stworzyć trzy podstawowe narzędzia cyfrowe: ogólnodostępną stronę „Zielona Lista”, interaktywny formularz zgłoszeniowy dla podmiotów chcących wprowadzić produkt do katalogu oraz zakładkę w aplikacji Żołnierz RP. Dyrektor Centrum Operacyjnego MON, w porozumieniu z Dowódcą Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, ma zapewnić ich funkcjonowanie w ciągu 40 dni od wejścia decyzji w życie.