Według portalu 24ur.com rząd Republiki Słowenii przekaże Ukrainie 28 czołgów, najprawdopodobniej M-55S, czyli zmodernizowanych wozów T-55 (w czasach Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii, a następnie w Słowenii oznaczonych M-55).

Republika Federalna Niemiec, która najwyraźniej była inicjatorem całego przedsięwzięcia, początkowo proponowała Słowenii, nieokreślony typ starszych wozów bojowych w zamian za czołgi w ramach tzw. wymiany obwodowej (niem. Ringtausch). Jednak Słowenia wolała wojskowe samochody ciężarowe RMMV (MAN), już eksploatowane przez Słoweńskie Siły Zbrojne. Ich dokładny typ też nie został ujawniony. Jednak na pewno będą to ciężarowe MAN-y serii HX (produkowane przez spółkę Rheinmetall MAN Military Vehicles, RMMV). Będzie to 35 ciężarówek w układzie 8×8 w wersji z hakowym systemem załadowczym i pięć także w układzie 8×8, ale w wersji cysterny. Otrzymane MAN-y będą wykorzystane do skompletowania wyposażenia logistycznego tzw. średniej bojowej grupy batalionowej, jak również do wykorzystania do zadań obrony cywilnej. Rynkowa wartość przekazanych MAN-ów ma wynosić ok. 0,5 mln euro. Nie podano, czy samochody będą wozami fabrycznie nowymi, czy będą pochodzić z zasobów Bundeswehry, co jest bardziej prawdopodobne.

Czołgi M-55S od kilkunastu lat pozostawały w rezerwie i nie były wykorzystywane przez jednostki liniowe. Wersja M-55S powstała jako modernizacja wozów T-55/M-55 odziedziczonych przez Słowenię z arsenału Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Z 55 czołgów M-55 do modernizacji wytypowano 30 wozów (zapewne najmłodszych spośród odziedziczonych egzemplarzy, wyprodukowanych w latach 1958–1979).

Projekt modernizacji przygotowała izraelska spółka Elbit Systems (a część rozwiązań izraelska firma IMI Systems). Słoweńskim wykonawcą były dawne zakłady STO Ravne w Ravnem na Koroškem. Projekt M-55S można określić jako głęboką modernizację. Oryginalną 100 mm armatę D-10T2S wymieniono na, także bruzdowaną, brytyjską 105 mm armatę L7A1, stabilizowana w dwóch płaszczyznach. Zaletą takiego kroku był i jest duży rynkowy wybór dość nowoczesnej amunicji zgodnej z L7, w tym podkalibrowej rdzeniowej. Pozostałe uzbrojenie zostało bez zmian – sprzężony z armatą 7,62 mm km PKT i 12,7 mm wkm DSzKM na wieży przy włazie dowódcy czołgu. M-55S wyposażono w system kierowania ogniem SGS-55 z cyfrowym przelicznikiem balistycznym, termowizyjnym celownikiem działonowego, laserowym dalmierzem i czujnikiem meteorologicznym. Dowódca otrzymał nowy przyrząd obserwacyjny COTMOS-55, dostarczony przez słoweńską firmę Fotona, która wyprodukowała także nowy peryskop kierowcy-mechanika CODRIS z noktowizorem do jazdy w nocy. Nie wymieniano silnika, natomiast dotychczasową jednostkę napędową sforsowano z mocy 520 do 600 KM, aby zrekompensować wzrost masy. Z tego samego powodu wzmocniono zawieszenie czołgu.

Stopień opancerzenia zwiększono poprzez instalację izraelskiego opancerzenia reaktywnego Super Blazer. Jego kasetami osłonięto przód kadłuba i w niewielkim stopniu jego boki – na wysokości przednich półek nadgąsienicowych, a także wieżę w przedniej półsferze i tuż nad nasadą armaty. Układ jezdny osłonięto gumowymi fartuchami. Poza tym zamontowano system samoobrony z czujnikami wykrywającymi promieniowanie laserowe LIRD-1A i sprzężonymi z nimi wyrzutniami granatów dymnych (2×6). Poza tym M-55S wyposażono w: nowe środki łączności, instalację przeciwpożarową, dostosowano do użycia gąsienic z gumowymi nakładkami itp. Przygotowano też prototypowy czołg M-55S1 z silnikiem MAN o mocy 850 KM i nowym układem przeniesienia mocy, ale nie zdecydowano się na seryjne wdrożenie tego rozwiązania.

Słoweńskie czołgi M-55S były zmagazynowane od 2006 r., a przez ostatnie cztery lata rząd Słowenii próbował je sprzedać. Ich obecna sprawność, w tym przede wszystkim systemu kierowania ogniem i dostępność do niego części zamiennych, pozostaje zagadką. Słoweńskie media nic nie wspominają o szkoleniu przyszłych ukraińskich załóg tych czołgów – przede wszystkim w zakresie obsługi nieznanego im systemu kierowania ogniem. Nie wiadomo także, czy Słowenia dysponuje zapasowymi kompletami opancerzenia Super Blazer, koniecznymi w przypadku planowanego (dłuższego) bojowego wykorzystania. Przekazanie M-55S będzie druga dostawą sprzętu pancernego ze Słowenii dla Ukraińców – wcześniej Lublana przekazała 35, także eksjugosłowiańskich, bojowych wozów piechoty BVP M80A, które Kijów zużywa w działaniach zaczepnych na granicy z obwodem chersońskim.