Kontynuujemy wyposażanie Wojska Polskiego w nowoczesny sprzęt i uzbrojenie, rozwijamy zdolności operacyjne. Istotnym wsparciem tych działań jest również program SAFE – największy w historii Unii Europejskiej instrument finansowy wspierający bezpieczeństwo i obronność państw członkowskich” – pisze szef MON specjalnie dla czytelników „Rzeczpospolitej”.

Raport o stanie modernizacji poszczególnych rodzajów sił zbrojnych przedstawia Marek Kutarba. Wojska lądowe, lotnictwo i marynarka przeżywają największy skok rozwojowy w historii. „Baobaby, Abramsy, K2, Borsuki, Kraby, Raki i Homary trafiają do jednostek w tempie niewidzianym od dekad. Ale zmiany w wojskach lądowych nie dotyczą tylko sprzętu. Dotyczą tego, jak zbudowana jest armia i jakie miejsce zajmują w niej drony” – pisze Kutarba. Podobnie lotnictwo: „W czerwcu wylądowały w Łasku pierwsze Husarze. W Bydgoszczy przygotowywana jest linia do modernizacji Jastrzębi. A w Waszyngtonie trwają rozmowy o czwartej dużej pożyczce, za którą być może kupione zostaną kolejne F-35”. I marynarka: „W polskich stoczniach powstaje dziś więcej okrętów niż kiedykolwiek od lat 90. ubiegłego wieku”.

Zmienia się również NATO. Czy jesteśmy świadkami kryzysu sojuszu, czy nowego otwarcia? Jędrzej Bielecki zauważa, że poza wszystkimi bieżącymi zawirowaniami zaczyna powstawać nowa, poważna strategia dotycząca paktu: „NATO 3.0 rodzi się teraz. Ma ono polegać na jasnym podziale zadań: Stany Zjednoczone utrzymują atomowy parasol nad Europą, ale Europejczycy przejmują główny ciężar obrony konwencjonalnej w Europie. Kampania irańska pokazała, jak szybko Ameryka może zużyć swoje zapasy amunicji. Stało się więc jasne, że musi skoncentrować się na wybranych tetrach operacyjnych. A ten w Europie najwyraźniej przestał być dla niej priorytetem”.