Jak przypomina serwis, Polska do tej pory zamówiła 360 czołgów K2 produkowanych przez południowokoreański koncern Hyundai Rotem. Ma na nich zostać zainstalowany zdalnie sterowany moduł uzbrojenia (ZSMU) Protector RS4 produkowany przez norweską firmę Kongsberg. Wartość umowy opiewa na 700 mln koron norweskich, czyli niemal 300 mln zł.
Czytaj więcej
Kolejne kraje apelują do swoich obywateli o robienie zapasów na wypadek wystąpienia zagrożeń związanych m.in. z napiętą sytuacją międzynarodową, ew...
Zdalnie sterowany moduł uzbrojenia dla czołgów K2
Wcześniej jednak, jak wynika z dokumentów wojskowych – notatek i korespondencji – do których dotarł WNP, wojsko rozważało także ZSMU pochodzące od innych producentów, w tym m.in. od Zakładów Mechanicznych „Tarnów”.
Wybór RS4 od norweskiego Kongsberga zarekomendowali oficerowie z Dowództwa Generalnego RSZ – z zarządu wojsk pancernych i Inspektoratu Wojsk Lądowych.
Jednak, jak relacjonuje WNP, na spotkaniu w grudniu 2025 r. Zakłady Mechaniczne „Tarnów” zaproponowały Agencji Uzbrojenia przetestowanie ZSMU A3B, czyli istniejącej konstrukcji, której zmodyfikowana wersja A3K mogłaby trafić na koreańskie czołgi. Strona wojskowa zaakceptowała tę propozycję.
Czytaj więcej
We Wrocławiu ruszyły odwierty badawcze, które mają pomóc określić, czy w mieście będzie można wybudować tunel kolei podziemnej pod Dworcem Świebodz...
Testy polskiego ZSMU. Wyniki nie zadowoliły wojska
W efekcie wojsko przetestowało ZSMU A3B. Testy przeprowadzono 2 lutego 2026 r. na poligonie koło Nowej Dęby na Podkarpaciu. Objęły one, jak podaje WNP, „[…] strzelania w nocy, do latającego drona i do tarcz oddalonych o 500, 1000 i 1500 m w miejscu i w ruchu oraz do celów statycznych i poruszających się”.
Wojsko, na podstawie wyników uzyskanych w testach stwierdziło, że ZSMU A3B znacząco odbiega od wymagań określonych w umowie na czołgi K2 z sierpnia 2025 r. „Moduł A3B uniemożliwia prowadzenie celnego ognia na odległościach wymaganych dla tego rodzaju sprzętu wojskowego, który operuje w bliskiej styczności z przeciwnikiem” – zaznaczono w dokumentach wojskowych cytowanych przez serwis.
Na poparcie tezy wojskowi podali konkretne dane. W trakcie strzelań z postoju do nieruchomego celu średnia skuteczność trafienia na dystansie 500 m wynosiła 26,7 proc., podczas gdy wojsko w tych warunkach oczekuje ponad 90 proc. skuteczności. W przypadku dystansu 1000 m skuteczność wyniosła jedynie 10 proc. Tymczasem oczekiwania wojska wynoszą tu powyżej 70 proc. Najgorsze wyniki osiągnięto w przypadku strzelania na 1500 m, w których skuteczność wyniosła 0 proc., a powinna przekroczyć 50 proc.
Zbliżone niezadowalające wyniki osiągnięto przy strzelaniach do celów ruchomych, zarówno z miejsca, jak i w ruchu. Uwag nie zabrakło również w przypadku strzelań nocnych.
W efekcie, jak zauważa WNP, wojskowi podtrzymali swoją rekomendację, aby na koreańskich czołgach montować moduł uzbrojenia Protector RS4 od Kongsberga.
Czytaj więcej: Zero trafień na 1500 m. Testy polskiej broni dla czołgów nie pozostawiły złudzeń. Norwegowie górą