Jak wskazują eksperci Rady Przyszłości, ambicją Polski powinno być ugruntowanie pozycji kraju jako „jednego z kluczowych” ośrodków rozwoju i wdrażania technologii bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO. Ma temu służyć powołanie swoistego inkubatora, który testowałby i rozwijał nowoczesne rozwiązania zwiększające zdolności operacyjne polskiego wojska.

„W odpowiedzi na zidentyfikowaną lukę pomiędzy rozwojem technologii a ich praktycznym wdrażaniem na potrzeby Sił Zbrojnych RP, Rada Przyszłości rekomenduje stworzenie mechanizmu szybkiego pozyskiwania, testowania i adaptacji nowych technologii dla obronności” – czytamy w dokumencie przyjętym po posiedzeniu Rady.

Czytaj więcej

Wojsko wyłowiło z Bałtyku rosyjskiego drona

Wzorem rozwiązań ukraińskich

Według przedstawionej koncepcji nowa agencja łączyłaby kompetencje wojskowe i cywilne: zakupowe, technologiczne oraz inwestycyjne. Jej zadaniem byłoby prowadzenie otwartych naborów odpowiadających na „zdefiniowane potrzeby operacyjne”, testowanie 5–10 propozycji, a następnie finansowanie dalszego rozwoju 3–5 najbardziej perspektywicznych.

Autorzy koncepcji wskazują na doświadczenia ukraińskie, szczególnie w obszarach szybko rozwijających się technologii, takich jak drony, systemy AI, cyberbezpieczeństwo czy walka radioelektroniczna. Taki model – jak wynika z rekomendacji – umożliwiałby jednostkom zakup niewielkich partii sprzętu na potrzeby testów, szkoleń i zastosowań taktycznych.

Czytaj więcej

Wiceszef WB Electronics/WB Group: Europejski „ekosystem dronowy” to nie wszystko. Trzeba dotrzeć do wojska

Oczekiwane efekty

W przedstawionym w środę dokumencie wskazano, że jednym z efektów powołania agencji miałoby być zwiększenie liczby testowanych i wdrażanych technologii do około 20–30 projektów rocznie. Skrócić miałaby się także droga od demonstratora technologii do rozwiązania możliwego do wykorzystania operacyjnego.

Celem byłoby również ograniczenie ryzyka po stronie integratorów, wsparcie rozwoju firm technologicznych oraz zwiększenie liczby inwestycji venture capital w sektor defence/dual-use, a także udziału krajowych przedsiębiorstw w zamówieniach obronnych.

„W dłuższej perspektywie celem powinno być wzmocnienie suwerenności technologicznej Polski – rozumianej jako zdolność do modyfikacji, utrzymania i rozwoju kluczowych technologii – oraz sprawniejsze wykorzystanie programów NATO i UE, w tym NATO DIANA i Europejskiego Funduszu Obronnego” – piszą eksperci Rady Przyszłości.

Czytaj więcej

Rosyjskie drony ruszyły na Ukrainę. Polska postawiła obronę w gotowości

Andrzej Domański: To nowatorskie pomysły

Przewodniczący Rady Przyszłości Andrzej Domański, prezentując rekomendacje wypracowane podczas piątego formalnego posiedzenia tego gremium, podkreślił, że są to „daleko idące rekomendacje”. Jak zaznaczył, właśnie taki jest cel funkcjonowania Rady – ma ona „podsuwać bardziej innowacyjne, nowatorskie pomysły”.

– Kolejnym etapem prac nad tymi rekomendacjami będzie ich analiza, w pewnym sensie zderzenie z administracją publiczną. W najbliższych tygodniach i miesiącach eksperci Rady będą spotykać się z ministerstwami i instytucjami, by o tych propozycjach rozmawiać – wyjaśnił Domański.

Rada Przyszłości to powołane w lutym 2026 r. doradcze ciało premiera, które ma wspierać rozwój polskiej gospodarki i innowacji. Tworzy ją 18-osobowy zespół przedstawicieli świata nauki i biznesu, a także innowatorów i przedsiębiorców związanych z nowoczesnymi technologiami. Pracami Rady kieruje minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

W lipcu Rada przyjęła pierwsze pięć rekomendacji dotyczących długoterminowego rozwoju Polski. Obejmowały one m.in. suwerenność technologiczną, finansowanie badań i innowacji, rozwój firm technologicznych oraz ochronę małoletnich w internecie.