Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fiodorow poinformował w wywiadzie udzielonym „Ukraińskiej Prawdzie”, że przyczyną jego zwolnienia ze stanowiska był program zmian w systemie zamówień wojskowych. Fiodorow miał optować za modernizacją systemu zamówień wojskowych, co było jego główną obietnicą po objęciu urzędu pół roku temu. Zaproponował dość prosty program: „Po pierwsze, ogłosić przetargi. Po drugie, zrestrukturyzować system zarządzania w Ministerstwie Obrony i inaczej dobierać ludzi do pracy, w oparciu o cele, z którymi przyszliśmy”. Przejrzysty i efektywny system zamówień publicznych nie wszystkim był na rękę.

Osoby odpowiedzialne za zamówienia na rzecz ukraińskiej armii były niezadowolone z Mychajły Fiodorowa?

Sam Fiodorow twierdzi, że jego propozycje wywołały niezadowolenie u wielu osób odpowiedzialnych za zamówienia na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy. Miały one „wywierać wpływ i szerzyć negatywne treści nie tylko wokół prezydenta, ale także w szerszej przestrzeni medialnej”, jak zasugerował były minister. – Naszym zadaniem było jak najszybsze usunięcie źródła problemu – dodał. Według niego nieprzychylni mu ludzie mieli wręcz wywierać presję na Zełenskiego, aby go zwolnił, co się z czasem udało.

Czytaj więcej

Rosyjskie natarcia zabuksowały, Ukraina powoli przejmuje inicjatywę na froncie

Zwolennicy Fiodorowa wskazują, że jego działania miały przede wszystkim ukrócić korupcję i inne niekorzystne zjawiska, jakie trawią Siły Zbrojne Ukrainy. Rzeczywiście, w ukraińskich mediach wielokrotnie pojawiały się doniesienia o dostawie podejrzanie drogiej amunicji czy dronów, o oficerach zamieszanych w dostawę niepełnowartościowych produktów (np. zepsutej żywności) itd. Często wspomina się też o tym, że jeden z właścicieli słynnej firmy FirePoint (przynajmniej według ukraińskich mediów) wyrosłej nagle i niemal „z niczego” na lukratywnych kontraktach od ukraińskiego MON-u, Timur Mindycz, był przyjacielem Wołodymyra Zełenskiego, a za czasów jego aktorskiej kariery wręcz szefem. Z czasem chciał on przejąć – najwyraźniej w nie całkiem legalny sposób – połowę udziałów w firmie, był też zaangażowany w aferę Enerhoatomu i jest poszukiwany przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy. Problem zdaje się być więc zupełnie realny i z pewnością wpływa negatywnie na działanie Sił Zbrojnych Ukrainy.

Jakie były inne powody odwołania Mychajły Fedorowa?

Nie znaczy to, że zmiany jeśli chodzi o system zamówień, były jedynym, ani nawet głównym powodem odwołania ze stanowiska Fiodorwa. Podobnie rzecz ma się z drugim potencjalnym powodem zwolnienia ministra – był zbyt popularny. Uruchomiona za jego kadencji kampania ataków na cele na terytorium Federacji Rosyjskiej oraz deklarowana walka o sprawne działanie Sił Zbrojnych Ukrainy przyniosła mu ogromną popularność wśród żołnierzy, na tyle dużą, że po jego zwolnieniu niezadowolenie mieli wyrażać żołnierze elitarnych oddziałów ukraińskich, a ukraińska „ulica” protestowała przeciw decyzji prezydenta, choć niezbyt intensywnie. 35-letni Fiodorow miał z tego powodu stanowić zagrożenie polityczne dla Zełenskiego i jego obozu politycznego.

Fiodorow był ponadto skonfliktowany z generałem Ołeksandrem Syrskim, dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy. Były już minister miał żądać zwolnienia generała, z którym się nie dogadywał. Powodem miała być głęboka różnica zdań na temat tego, jak wygląda nowoczesna wojna. Fiodorow, „genialne dziecko technologii” (odpowiada m.in. za portal „Diia” i kilka innych projektów), kładł olbrzymi nacisk na dronizację Sił Zbrojnych Ukrainy. Rzeczywiście przynosiło to pewne efekty w postaci udanych ataków na rosyjskie zaplecze. Z drugiej strony Ministerstwo Obrony Ukrainy w pewnym momencie miało nawet zrezygnować z zamawiania amunicji artyleryjskiej (sic!) jako rzekomo zbędnej, co było dla Syrskiego nie do pomyślenia. Wydaje się więc, że konflikt między kluczowymi dla obrony Ukrainy osobami był zdecydowanie bardziej skomplikowany, niż walka „nowoczesnego Fiodorowa” z „posowieckim Syrskim”. Co ciekawe, sam gen. Syrski twierdził, że żadnego konfliktu między nimi nie zauważył, wprawdzie już po tym, jak sam został usunięty ze stanowiska.