Pytany o budowę centrum serwisowego pocisków Patriot, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że decyzja o tym to „wspólny sukces” obu obozów politycznych – rządowego i prezydenckiego.

Centrum serwisowe rakiet Patriot w Polsce. Kosiniak-Kamysz: „pierwszy etap do produkcji”

– Zagraliśmy razem wszyscy. Jest podział ról, każdy ma swoje zadania, były konsultacje – stwierdził Kosiniak-Kamysz podczas rozmowy w TVN24. – Jest jedna Polska – podkreślił. Wspólność tego sukcesu polega, jak zaznaczył, chociażby na wniosku złożonym przez rząd, za którym poszło spotkanie prezydenta Nawrockiego z Donaldem Trumpem.

Czytaj więcej

Polska z centrum serwisowym pocisków Patriot, Niemcy chcą sojuszu z Azją

– To jest poważny sprzęt, drogi, bardzo porządny i bardzo precyzyjny – stwierdził szef MON. Tymczasem serwisowanie rakiet, określone przez Kosiniaka-Kamysza jako „przybicie pieczątki” często trwa wiele miesięcy. Budowa centrum serwisowego w Polsce ma więc usprawnić ten proces – ale nie tylko.

– To jest pierwszy etap do produkcji Patriotów w Polsce – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Przyznał, że nie przesądzono jeszcze lokalizacji pod centrum serwisowe ani nie jest wiadome, ile dokładnie potrwa jego budowa, choć mowa o kilku miesiącach, w trakcie których zrealizowane zostaną wszystkie formalności.

– Pozwolenia na budowę, lokalizacja, przyjęcie planu. Ten proces nie jest tak skomplikowany, jak sam proces produkcji Patriotów – stwierdził szef MON. – Jeszcze wiele miesięcy przed nami – dodał.

Nie chciał jednocześnie odpowiedzieć na pytanie o swoje spotkanie z Donaldem Trumpem. Według nieoficjalnych doniesień, prezydent USA miał namawiać szefa PSL na zmianę politycznego frontu.

Pociski PAC33 MSE, czyli Patriot. Centrum serwisowe powstanie w Polsce

Pociski PAC-3 MSE są na ten moment najnowocześniejszymi rakietami systemu przeciwrakietowego Patriot. Są w stanie skutecznie eliminować m.in. pociski balistyczne, których Rosjanie używają do ataków na ukraińskie miasta. Cena wyprodukowania pojedynczego pocisku to ponad 5 mln dol., czyli ok. 20 mln zł.

Polska zamówiła do tej pory ok. 800 tego typu pocisków. Przy podpisywaniu umowy na pierwsze dwie baterie systemu Patriot w 2018 r. zamówiliśmy ich 200 – dostawę tę w dużej mierze już zrealizowano. Kolejna, trzykrotnie większa, jeszcze się nie rozpoczęła. Wiadome jest, że się opóźni ze względu na amerykańsko-izraelski atak na Iran i duże zużycie środków bojowych do obrony przeciwlotniczej.

Czytaj więcej

Polska zyska strategiczne centrum rakiet Patriot. Jest oficjalne potwierdzenie

Po wyprodukowaniu, pociski PAC-3 MSE muszą być co ok. 10 lat serwisowane. Dotychczas ten serwis odbywał się w zakładach koncernu Lockheed Martin w USA. W ostatnich miesiącach Polska konkurowała z Niemcami o budowę kolejnego zakładu serwisowego właśnie na terenie naszego kraju.

– Otrzymałem sygnał od pani minister Magdy Sobkowiak, że właśnie do ostatniego finału zmierzają rozmowy dotyczące centrum serwisowego PAC-3. Konkurowaliśmy, m.in. z Niemcami. Wiele na to wskazuje, że dojdzie do nas dobra informacja, że to właśnie Polska została wybrana do tego projektu. Trzymajcie kciuki, bo jeszcze nie ma ostatecznego komunikatu, ale intuicja mi mówi, że będziemy się cieszyć – mówił premier Donald Tusk.

Jak przekazała w środę wiceminister Sobkowiak-Czarnecka, Polska wygrała z Niemcami wyścig o przyciągnięcie tej inwestycji.