Nowy samolot ma wielkość porównywalną z brytyjskim samolotem szkolnym Hawk. Jego nazwa pochodzi od greckich słów oznaczających „grzmot” i „króla”.
Maszyny typu CCA, często określane jako „lojalni skrzydłowi” (loyal wingmen), mają wykonywać misje wspólnie z pilotowanymi myśliwcami. Mogą przejmować najbardziej ryzykowne zadania, zwiększać siłę uderzeniową formacji i ograniczać zagrożenie dla pilotów.
Według BAE Systems koszt produkcji Brontanaxa ma wynosić mniej niż 25 proc. ceny nowoczesnego myśliwca. Oznaczałoby to cenę rzędu około 25 mln dolarów za egzemplarz.
Wojna w Ukrainie przyspieszyła rozwój bezzałogowych samolotów bojowych
Rosnące napięcia międzynarodowe oraz doświadczenia wojny w Ukrainie sprawiły, że państwa NATO i ich sojusznicy coraz szybciej inwestują w nowoczesne lotnictwo.
Dowódcy wojskowi wskazują, że utrzymanie przewagi w powietrzu jest jednym z najważniejszych warunków uniknięcia długotrwałych, wyniszczających walk lądowych. Właśnie dlatego wiele armii rozwija flotę tańszych bezzałogowych maszyn, które mogą współpracować z załogowymi samolotami bojowymi.
BAE Systems wchodzi do wyścigu z Boeingiem i Airbusem
Rynek samolotów CCA szybko się zapełnia. Nad podobnymi konstrukcjami pracują już m.in. Boeing, Airbus, Anduril oraz General Atomics.
Prezes BAE Systems Charles Woodburn podkreślił w rozmowie z Reuters, że firma zdecydowała się finansować projekt z własnych środków. – Postawiliśmy własne pieniądze tam, gdzie są nasze deklaracje – powiedział.
Dodał, że spółka od początku dostrzegała kierunek, w którym zmierza rynek. Liczy na zamówienia ze strony brytyjskiego rządu, ale zainteresowanie projektem mają już wykazywać również państwa Europy i Bliskiego Wschodu.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone po raz pierwszy od wznowienia walk z Iranem użyły strategicznego bombowca B-1 do ataku na cele Korpusu Strażników Rewolucji Islam...
Pierwsze loty Brontanaxa w 2027 roku. Do służby może wejść przed końcem dekady
Projekt Brontanax powstaje od 2022 roku we współpracy z Royal Air Force. W zakładach firmy w Warton w północno-zachodniej Anglii znajduje się już w pełni zmontowany egzemplarz samolotu.
Brytyjski sekretarz obrony Wes Streeting, który objął stanowisko w tym tygodniu, zapowiedział, że Brontanax stanie się demonstratorem technologii dla brytyjskich sił zbrojnych. – Przyjmiemy go jako demonstrator naszej koncepcji operacyjnej i wzbijemy go w powietrze w 2027 roku – powiedział podczas targów Farnborough Airshow. Według BAE Systems maszyna może wejść do służby około 2030 roku.
Brontanax ma być trudniejszy do wykrycia i łatwy do modernizacji
Producent przekonuje, że nowy samolot będzie cechował się większą wykrywalnością ograniczoną (stealth) niż konkurencyjne konstrukcje. Ma oferować 70–80 proc. możliwości klasycznego myśliwca, zachowując przy tym znacznie niższy koszt eksploatacji.
Otwarta architektura oraz modułowa konstrukcja mają ułatwiać modernizację oprogramowania i wymianę wyposażenia bez konieczności projektowania całej maszyny od nowa.
Rozwój programu wpisuje się w ogłoszony przez brytyjski rząd plan inwestycji obronnych. Londyn zapowiedział w lipcu przeznaczenie 300 mln funtów na uruchomienie krajowego programu bezzałogowych samolotów bojowych Storm Fighter.