W Fabryce Broni w Radomiu została 24 czerwca podpisana umowa na zakup 46 tys. karabinków MSBS GROT C14 A3 za ok. 600 mln zł. Dostawy przewidziano na lata 2026-2027. Umowę podpisał reprezentujący Skarb Państwa szef Agencji Uzbrojenia gen. dyw. Artur Kuptel oraz prezes zarządu Fabryki Broni „Łucznik” w Radomiu Seweryn Figurski.

Pod długą nazwą karabinka kryje się kilka ciekawych informacji. Przede wszystkim mówimy o broni w standardzie A3. Oznacza to, że armia zamawia najnowszą, ulepszoną wersję najliczniejszego karabinka w Wojsku Polskim. – Ten karabinek powstał przy znaczącym udziale Wojska Polskiego, za co chciałbym serdecznie podziękować, szczególnie na ręce pana generała Stańczyka, dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej. To właśnie żołnierze bardzo często przekazywali informacje, co należy usprawnić, co zmienić i jak przygotować kolejną wersję. Wersja A3 jest najlepszą z dotychczasowych. Być może nie ostatnią, ale obecnie najlepszą – stwierdził minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Minister podziękował prezesowi Figurskiemu za to, że cena wersji A2 oraz A3 pozostała taka sama. – To pokazuje, że konkurencyjność na rynku światowym może być budowana również poprzez atrakcyjną cenę. Naszym zadaniem jest otwieranie nowych rynków. To oczekiwanie Skarbu Państwa i rządu polskiego, aby polskie firmy nie produkowały wyłącznie dla Wojska Polskiego. Chcemy, aby polski przemysł zbrojeniowy był kołem zamachowym gospodarki, źródłem wzrostu gospodarczego, dobrobytu i bezpieczeństwa dla wszystkich polskich rodzin – zaznaczył szef resortu obrony narodowej.

MSBS GROT C14 A3. Nowy karabinek, ale niektóre stare problemy pozostaną

Broń w wersji A3 została po raz pierwszy zaprezentowana w 2024 r. Od połowy 2025 r. zaproponowane przez Fabrykę Broni zmiany były analizowane w MON. Największą z nich jest krótsza lufa. W armii dotychczas funkcjonowały jedynie karabinki z lufą o długości 16 cali (406 mm). Nowe karabinki będą wyposażone w 14,5-calową lufę (368 mm). Zaoszczędzone w ten sposób blisko 4 cm nie tylko ułatwią obsługę broni w ciasnej przestrzeni, ale sprawią, że broń będzie lżejsza. Masa karabinka w wersji A2 wynosi ok. 3,7 kg, a dla A3 to ok. 3,4 kg.

Istotna zmiana dotyczy nie tylko długości, ale również zakończenia lufy. Od teraz będzie ona wyposażona w gwint, który umożliwi montaż komercyjnych urządzeń wylotowych (np. tłumików dźwięku). Możliwość zastosowania tłumików jest jednym z powodów decyzji o skróceniu długości lufy. Niższą masę broni uzyskano także dzięki zastosowaniu nowego, smuklejszego łoża oraz lżejszej szyny montażowej.

Czytaj więcej

„Powinniśmy kupować więcej z USA”. Mariusz Błaszczak krytykuje SAFE

Najłatwiejszą do zauważenia zmianą jest nowa kolba typu AR. Dzięki zmienionej obsadzie kolby możliwe jest montowanie rozwiązań standardu AR-15. Taka kolba ma umożliwiać większą regulację o 3 do 5 cm, co jest szczególnie istotne dla wyższych żołnierzy. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych i trwalszych powłok Tenifer na blisko 30 elementach karabinka (m.in. na suwadle, komorze gazowej z regulatorem czy obsadzie lufy) ma on być bardziej odporny na korozję.

Dzięki nowej konstrukcji napinacza z wewnętrzną zapadką udało się zmniejszyć otwór, przez który do środka mogły dostawać się zanieczyszczenia (np. piasek). Z kolei nowy zespół popychacza z tłokiem gazowym ułatwi demontaż broni przez komorę gazową.

Sprawne oko dostrzeże także zmianę w przestawieniu bezpieczników z 45/90° do 45/135°. Inne będzie także gniazdo magazynka, dzięki czemu możliwe będzie stosowanie magazynków Magpul 3. generacji (standard w zachodnich karabinkach M4 oraz HK416). Zmieniono również konstrukcję sławetnego regulatora gazowego, który żołnierze mieli wiązać sznurkiem, bojąc się jego zgubienia. Dzięki specjalnemu zatrzaskowi ryzyko jego wypadnięcia zostanie znacznie ograniczone.

To najważniejsze, ale nie jedyne wprowadzone zmiany. Inne obejmują większe gniazda do imbusów (większa trwałość), nowe rozwiązania do pasa z gniazdem QD czy zmianę pracy na spuście.

Wprowadzone zmiany sprawią, że karabinek MSBS Grot stanie się jeszcze lepszą bronią. Negatywnym akcentem pozostaje brak zakupu karabinków w pełnym skompletowaniu, czyli razem z optoelektroniką. Jeszcze niedawno gen. Wiesław Kukuła sam wspominał, że chciałby, aby nowe karabinki kupowano razem z celownikami i powiększalnikami. Choć coraz częściej widujemy na poligonach żołnierzy wyposażonych w optoelektronikę, jej dostępność nadal pozostaje problemem.

Zakup karabinków nie w ramach SAFE, ale dzięki SAFE

Zakupy karabinków MSBS Grot zapowiadano początkowo w ramach unijnego instrumentu SAFE. Ostatecznie jednak zakup będzie finansowany z budżetu MON. Dzięki środkom pozyskanym w ramach SAFE w kasie państwa zwolniły się środki, które można zainwestować w polskie karabinki.

Program SAFE

Program SAFE

Foto: Infografika PAP

– Program SAFE to inwestycja nie tylko w nasze bezpieczeństwo, ale również w naszą gospodarkę. Dzisiaj radomski „Łucznik” jest jednym z największych zakładów pracy w Radomiu. Współpracuje z dziesiątkami kooperantów z regionu. Bardzo się również cieszę, szczególnie już w mojej nowej roli, że prace nad karabinkiem GROT A3 przebiegały tak, jak moim zdaniem powinny przebiegać zamówienia dla Wojska Polskiego. To znaczy: żołnierze mówią, jak sprzęt powinien wyglądać, a fabryki dostosowują do tego swoją produkcję. Do tego właśnie będziemy dążyć. Tak powinny wyglądać działania na rzecz polskich sił zbrojnych – przekonywała w trakcie konferencji Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, sekretarz stanu w MON.

Dotychczas zamówiono 296 tys. karabinków MSBS Grot, a blisko 237 tys. egzemplarzy tej rodziny broni już trafiło w ręce żołnierzy Wojska Polskiego. Biorąc pod uwagę planowany rozwój liczebności Sił Zbrojnych do 500 tys. żołnierzy (w tym 200 tys. rezerwistów) w 2039 r., powinniśmy oczekiwać, że nie był to ostatni zakup karabinków z radomskich zakładów.