Drony Gierań-5 są strącane dzięki zrobotyzowanym wieżyczkom strzeleckim, które korzystają ze sztucznej inteligencji – wynika ze słów ukraińskiego pułkownika. 

Sztuczna inteligencja wyeliminowała błąd ludzki przy zwalczaniu dronów odrzutowych

Drony odrzutowe Gierań-5 poruszają się znacznie szybciej niż drony kamikadze starszego typu (osiągają prędkość do 600 km na godzinę), co sprawia, że są porównywane do zagrożenia, jakie stanowią pociski manewrujące. Po pojawieniu się tych dronów skuteczność ukraińskiej obrony przeciwlotniczej w zwalczaniu rosyjskich bezzałogowców spadła z ponad 90 proc. do ok. 60 proc. 

Rosyjski dron odrzutowy Gierań-5

Rosyjski dron odrzutowy Gierań-5

Foto: PAP

Teraz jednak może się to zmienić. – Zrobotyzowane wieżyczki są teraz instalowane również na mostach. Odnotowano już zestrzelenia nawet dronów o napędzie odrzutowym, nawet Gierań-5, za pomocą tych właśnie wieżyczek – oświadczył płk Ihnat. 

– Ja też byłem wielkim sceptykiem, zastanawiałem się, jak to możliwe. Jednak zastosowanie innowacyjnych technologii i sztucznej inteligencji wyeliminowało błąd ludzki, obliczenia techniczne. Do zestrzeliwania wykorzystuje się właśnie widzenie maszynowe. Sztuczna inteligencja pozwala zwalczać nawet drony o napędzie odrzutowym – podkreślił rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy, którego cytuje portal Ukraińska Prawda.

Czytaj więcej

Dron odrzutowy Gierań-5 to problem dla Polski. Obrona przeciwlotnicza ma sześć sekund

Zasięg działania tych zrobotyzowanych wieżyczek jest niewielki – zastrzegł płk Ihnat. Jest tak, ponieważ obecnie podstawową bronią służącą w nich do zestrzeliwania jest karabin maszynowy.

Ukraińcy mają coraz więcej wieżyczek do zwalczania dronów, które zagrażają też Polsce

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował 4 października, że w Kijowie zainstalowano już ponad 12 wieżyczek do zwalczania dronów o napędzie odrzutowym, a kolejnych osiem planuje się zainstalować w obwodzie kijowskim – napisała Ukraińska Prawda.

Kijów w ostatnich tygodniach jest celem zmasowanych ataków rosyjskich, dokonywanych głównie z zastosowaniem ciężkich odrzutowych dronów uderzeniowych. Atakowane są obiekty infrastruktury oraz – od kilku dni – mosty na Dnieprze, które łączą dwie części ukraińskiej stolicy.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Pojawienie się dronów odrzutowych na Ukrainie i wykorzystywanie ich do ataków na cele w zachodniej części kraju stwarza też zagrożenie dla Polski, ponieważ skraca czas reakcji na ewentualne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez taki dron. Z sondażu SW Research dla rp.pl z połowy września wynika, że 61,7 proc. Polaków uważa, iż Polska nie jest gotowa na zagrożenie, jakie stanowią takie drony.