Generał Wiesław Kukuła objął funkcję Szefa Sztabu 10 października 2023 r. Okoliczności były niecodzienne, ponieważ tego dnia swoją dymisję z tego stanowiska niespodziewanie złożył gen. Rajmund Andrzejczak. Ten gest był protestem przeciwko długotrwałej marginalizacji szefa sztabu przez ówczesnego ministra obrony Mariusza Błaszczaka. Odbił on się szerokim echem, ponieważ było to zaledwie 5 dni przed wyborami parlamentarnymi, w efekcie których Prawo i Sprawiedliwość oddało władzę.
Jak dowiedziała się „Rz”, prezydent Karol Nawrocki uzgodnił z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, że gen. Kukuła będzie Szefem Sztabu przez kolejne trzy lata. To, że obejmuje drugą kadencję jest w pewnym sensie oczywiste, ponieważ obecnie w Wojsku Polskim nie ma kandydatów, którzy mieliby odpowiednie doświadczenie, mogliby go zastąpić i co kluczowe, na których zgodziliby się zarówno Pałac Prezydencki, jak i MON.
Gen. Wiesław Kukuła to twórca Wojsk Obrony Terytorialnej
Przed objęciem funkcji Szefa Sztabu, gen. Kukuła był przez niecały rok Dowódcą Generalnym. Wcześniej przez 6 lat był dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej, a przedtem kierował Jednostką Wojskową Komandosów w Lublińcu. Objęcie przez niego funkcji Szefa Sztabu było nieco kontrowersyjne, ponieważ wcześniej nie miał dużego doświadczenia sztabowego, a jego kariera generalska była związana tylko z WOT. Choć jeszcze w listopadzie 2016 r. był pułkownikiem, to już w listopadzie 2021 r. został generałem brygady, czyli tzw. 3-gwiazdkowym generałem.
Czytaj więcej
- Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy tym pokoleniem, które stanie z bronią w ręku w obronie naszego państwa - powiedział gen. Wiesław Kukuła, sze...
Kukuła faktycznie bardzo przyczynił się do stworzenia WOT. Choć na początku, politycy opozycji krytykowali je jako „wojsko Macierewicza”, to jednak tej łatki udało im się pozbyć, mocno angażując się w pomoc cywilom podczas pandemii. Kukuła potrafił doprowadzić do tego, że WOT miał często znacznie lepszy sprzęt niż regularne wojsko operacyjne, co czasem prowadziło do konfliktów. Choć utworzenie WOT osłabiło inne jednostki, jednak trudno sobie wyobrazić, jak, budując szybko kolejne brygady, uniknąć takiego procesu.
Jaka była pierwsza kadencja gen. Wiesława Kukuły na stanowisku Szefa Sztabu Generalnego WP?
Jak ocenić pierwszą kadencję gen. Kukuły jako Szefa Sztabu? Jako doskonały mówca i zręczny polityk, umiał dogadać się zarówno z prezydentem Andrzejem Dudą, jak i jego następcą prezydentem Karolem Nawrockim, a także wicepremierem i ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Jego sztandarowym projektem ma być tzw. Wielka Siódemka, czyli reforma Wojska Polskiego w oparciu o siedem głównych założeń: 1. Inteligentna masa, 2. Operacje wielodomenowe, 3. Dominacja w powietrzu, głębokie precyzyjne rażenie, 4. Obrona przeciwlotnicza, przeciwrakietowa, przeciwdronowa, 5. Rezerwy osobowe nowej generacji, 6. Dronizacja i robotyzacja oraz 7. Sztuczna inteligencja. Oczywiście te hasła są rozwinięte – w uproszczeniu chodzi o to, że armia musi być liczna, działać na wielu poziomach – mieć środki do rażenia na ponad tysiąc kilometrów, zbudować dobrą obronę przeciwlotniczą, ale też duże rezerwy, no i oczywiście korzystać z najnowszych technologii: bezzałogowców i SI.
Czy to się udaje? Odpowiedź jest złożona. Budujemy zdolności do obrony polskiego nieba, ale to wymaga czasu – podobnie jak np. wdrażanie tych najbardziej nowoczesnych samolotów, jak F-35. Wojsko jest oparte na procesach wieloletnich i tak naprawdę te projekty były wdrożone zanim generał Kukuła objął stanowisko, tylko wtedy nie miały takiej otoczki. Na pewno olbrzymim, wciąż nierozwiązanym problemem wciąż pozostają rezerwy osobowe oraz masowe korzystanie z dronów – z kolei szef wojsk bezzałogowych gen. Mirosław Bodnar właśnie został odwołany i obejmuje stanowisko za granicą. Z kolei, jeśli chodzi o obronę antydronową, to na poważnie taki system zaczęliśmy dopiero budować po incydencie z września 2025 r., gdy do Polski wleciało ponad 20 rosyjskich dronów.
Na pewno warto podkreślić, że generał Kukuła ma charyzmę i mówi wprost, że nasza armia ma zwyciężać, a nie znów bohatersko przegrywać. Patrząc na sytuację międzynarodową, w czasie jego drugiej kadencji najważniejszy polski oficer zapewne będzie się mierzyć z jeszcze większą liczbą rosyjskich prowokacji i ataków pod progiem wojny, jak choćby pocisk w Tarnawie.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy w Sztabie. – Do czasu ogłoszenia stosownej decyzji przez właściwy organ nie będziemy się odnosili do medialnych informacji ani spekulacji w tej sprawie – odpowiada „Rz” płk Marek Pietrzak, rzecznik Sztabu Generalnego.
Kadencja Szefa Sztabu potrwa kolejne trzy lata, a uroczysta nominacja na stanowisko zapewne odbędzie się 11 listopada.