Izba Reprezentantów uchwaliła 22 lipca National Defense Authorization Act (NDAA) na rok fiskalny 2027 (ustawa H.R. 8800). W jej tekście znalazły się aż cztery wątki istotne dla bezpieczeństwa Polski: program współpracy przemysłów obronnych, instrukcja dotycząca stałego rozmieszczenia eskadry F-35 w Polsce, oraz nowe programy współpracy kosmicznej i sił specjalnych. W ustawie znalazło się też „zabezpieczenie” na wypadek dążenia administracji USA do wycofania wojsk z Europy.
Wszystkie wymienione zapisy są dla Polski bardzo korzystne, choć część z nich nie jest przesadnie precyzyjna i trzeba będzie zaczekać, żeby zrozumieć, co się naprawdę za nimi kryje. Kłopot polega też na tym, że uchwalenie przez Izbę Reprezentantów to dopiero połowa drogi, by ustawa stała się wiążącym wszystkich prawem..
Czym jest NDAA i jak przebiega jej uchwalanie?
NDAA to ustawa zatwierdzająca amerykańskie wydatki obronne na dany rok fiskalny. Taką ustawę Kongres uchwala corocznie od ponad sześćdziesięciu lat. Co ważne, nie jest to ustawa, która przyznawałaby jakiekolwiek środki. Akceptuje ona jedynie kierunki ich wydatkowania. Bez niej jednak nie byłoby możliwe uchwalenie ustawy wydatkowej.
Czytaj więcej
Amerykański Kongres chciałby, aby w Polsce na stałe bazowała amerykańska eskadra myśliwców F-35. Postuluje też zwiększenie zakresu współpracy międz...
Amerykański Kongres tradycyjnie pracuje nad dwoma wersjami takiej ustawy. Jedną przygotowaną przez Izbę Reprezentantów, drugą przygotowaną przez Senat. Na końcu prac następuje uzgodnienie obu wersji i ustalenie ostatecznego brzmienia wspólnego tekstu ustawy oraz jego uchwalenie. Dopiero wtedy powstaje wiążąca wersja.
Uchwalony właśnie projekt wniesiony został do Izby Reprezentantów 13 maja przez Mike'a Rogersa, republikanina z Alabamy i przewodniczącego Komisji Sił Zbrojnych, wraz z Adamem Smithem, demokratą ze stanu Waszyngton.
Ustawa NDAA przyjęta przez Izbę Reprezentantów. Czego dotyczą cztery wątki ważne dla Polski?
W tegorocznej ustawie, w wersji uchwalonej przez Izbę Reprezentantów, znalazły się początkowo dwa zapisy odnoszące się wprost do Polski oraz jedna szersza sekcja, która wprawdzie o naszym kraju wprost nie wspomina, ale jest wyjątkowo ważna dla naszego bezpieczeństwa.
Pierwszy ważny dla Polski zapis to sekcja 1234, ustanawiająca program współpracy przemysłów obronnych USA i Polski (Poland Defense Industrial Cooperation Program). Drugi to instrukcja – nieformalna część ustawy – wpisana do raportu komisji i oznaczona jako Log 5830, nakazująca dowódcy amerykańskiego dowództwa wojskowego w Europie przygotowanie analizy wykonalności stałego rozmieszczenia eskadry F-35 w Polsce.
Do tego dochodzą trzy szersze sekcje, pierwotnie oznaczone w projekcie komisji jako 1231–1233, które nie wymieniają Polski z nazwy, ale bezpośrednio kształtują to, jak łatwo albo jak trudno Pentagon może w przyszłości zmniejszać amerykańską obecność wojskową w Europie, w tym w Polsce.
W trakcie prac plenarnych nad uchwaleniem NDAA pojawił się dodatkowy zapis, przewidujący poszerzenie polsko-amerykańskiej współpracy w dwóch obszarach: w domenie kosmicznej oraz w zakresie sił specjalnych.
Czytaj więcej
Dzięki głosom sześciu parlamentarzystów opozycyjnej wobec Donalda Trumpa Partii Demokratycznej Izba Reprezentantów USA przegłosowała swoją wersję u...
Poprawka dotycząca współpracy kosmicznej trafiła do ustawy jako pomysł Austina Scotta, republikanina ze stanu Georgia i członka komisji sił zbrojnych. Zakłada ona ustanowienie programu współpracy wojskowej USA–Polska w dziedzinie kosmosu, który ma wzmocnić dwustronną współpracę w zakresie operacji kosmicznych, odporności i gotowości obronnej.
Ten sam kongresmen stoi też za drugą z nowych poprawek, ustanawiającą z kolei formalny program współpracy sił specjalnych obu krajów. Celem ma być poprawa interoperacyjności, wymiana doświadczeń operacyjnych oraz budowanie wspólnych zdolności do prowadzenia misji specjalnych i działań nieregularnych.
W przeciwieństwie do instrukcji o eskadrze F-35, obie te poprawki to pełnoprawne sekcje ustawy, a nie zapisy raportu. Zostały wprowadzone w drodze formalnej poprawki do tekstu, a nie jako niewiążące polecenie komisji.
Czym się różnią zapisy dotyczące współpracy przemysłowej i eskadry F-35 w Polsce?
Wracając do sekcji 1234, czyli programu współpracy przemysłów obronnych. To zapis o wyjątkowo ponadpartyjnym rodowodzie. Jak wynika z doniesień prasowych, inicjatywa wyszła od demokraty Billa Keatinga, ale trafiła do tekstu przygotowywanego przez republikańską komisję i przeszła przez markup (posiedzenie, na którym komisja rozpatruje poprawki), bez większego sprzeciwu. Sam zapis nie nakłada przy tym żadnych wiążących zobowiązań na administrację. To program, który „może” zostać uruchomiony, ale wcale nie „musi”.
Instrukcja dotycząca eskadry F-35 (Log 5830) ma inny charakter niż pozostałe zapisy. Nie jest bowiem częścią tekstu ustawy, tylko towarzyszącego jej raportu komisji sił zbrojnych Izby. Oznacza to, że taki zapis nie staje się prawem po podpisaniu ustawy przez prezydenta, więc formalnie wiąże słabiej niż sekcja ustawy. W praktyce jednak Pentagon traktuje takie polecenia poważnie, bo to właśnie komisje sił zbrojnych co roku decydują o jego budżecie.
Autorem tej instrukcji jest, podobnie jak w przypadku obu nowych programów, Austin Scott. Nakazuje ona dowódcy Dowództwa Europejskiego Stanów Zjednoczonych (EUCOM) przedstawienie komisji, nie później niż do 1 marca 2027 roku, odprawy informacyjnej na temat wykonalności stałego rozmieszczenia eskadry F-35 w Polsce – wraz z oceną potencjalnych lokalizacji, wymagań infrastrukturalnych, kosztów oraz korzyści operacyjnych dla odstraszania Rosji i wzmocnienia wschodniej flanki NATO.
Według dostępnych obecnie informacji, podobnego zapisu nie zawiera ani senacka wersja NDAA, ani raport senackiej komisji.
Kongresmeni chcą utrudnić wycofywanie przez Biały Dom wojsk z Europy
Trzy szersze sekcje dotyczące obecności wojskowej USA w Europie mają zupełnie inny rodowód niż zapisy bezpośrednio dotyczące Polski. Powstały jako reakcja Kongresu na wydarzenia z maja: nagłe polecenie prezydenta Trumpa wycofania 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec oraz decyzję Pentagonu o wstrzymaniu planowanej rotacji kilku tysięcy żołnierzy do Polski. Obydwie decyzje podjęte zostały bez wcześniejszego poinformowania Kongresu.
Żołnierze USA w Europie
Ustawa wprost odnotowuje „z wielkim niepokojem” tę opóźnioną rotację (została już przywrócona) i wymaga od Pentagonu niezależnej oceny ryzyka przy każdej przyszłej zmianie poziomu wojsk w Europie oraz 60-dniowego powiadomienia Kongresu przed każdą redukcją sił w kraju NATO.
Niezależnie od tego, w uchwalonej wersji dokumentu znalazł się wymóg przedstawienia przez Pentagon raportu dotyczącego przeglądu rozmieszczenia sił USA w Europie w ciągu 90 dni po wejściu w życie ustawy. To jednak jednorazowe zobowiązanie do analizy całościowej postawy wojskowej (raport przeglądowy).
Jak Polska może skorzystać na amerykańskiej ustawie NDAA?
Najbardziej namacalne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski mają, paradoksalnie, zapisy, które nie wymieniają jej z nazwy, czyli mechanizm nadzoru nad redukcją wojsk USA w Europie. To one bezpośrednio ograniczają możliwość powtórki majowego scenariusza, w którym Pentagon bez ostrzeżenia wstrzymał rotację żołnierzy do Polski.
Pozostałe trzy wątki – program przemysłowy, program kosmiczny i program sił specjalnych – dotyczą wyrażenia zgody, nie zobowiązania. Ustawa daje zgodę, by administracja mogła je uruchomić i sfinansować, ale nie gwarantuje ani pieniędzy, ani konkretnego harmonogramu wdrożenia. To zależy od osobnych ustaw budżetowych (tzw. appropriations) oraz decyzji wykonawczych już po podpisaniu NDAA. Ich znaczenie jest więc bardziej długofalowe i deklaratywne. Budują ramy prawne pod współpracę, a nie samą współpracę.
Instrukcja dotycząca eskadry F-35 jest z kolei najbardziej „wątłym” z wątków. To nie decyzja o rozmieszczeniu myśliwców, a dopiero zlecenie analizy wykonalności takiego kroku, z terminem złożenia raportu w marcu 2027 roku. Senator gen. Mirosław Różański zwracał uwagę, że samo wypracowanie i zaakceptowanie decyzji o stałej bazie USA w Polsce zajmuje zwykle co najmniej rok. Zatem nawet przy sprzyjających wnioskach z odprawy EUCOM, do realnego rozmieszczenia eskadry droga jest jeszcze bardzo daleka.
Ustawa NDAA przyjęta przez Izbę Reprezentantów. Co dalej?
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja po stronie senackiej. Senat wciąż nie zaczął nawet formalnej debaty plenarnej nad swoją wersją ustawy (S. 4784). 14 lipca nie powiodło się głosowanie w sprawie przystąpienia do prac. To skutek sporu z administracją prezydenta Donalda Trumpa w zupełnie innej sprawie: wojny z Iranem.
W tekście zgłoszonym przez komisję senacką nie ma odpowiednika sekcji 1234. Senacki podtytuł poświęcony Europie zawiera zapis o współpracy przemysłowej, ale dotyczy on Niemiec, nie Polski. Nie udało się też potwierdzić, czy senacki raport komisji zawiera zapis analogiczny do instrukcji o eskadrze F-35. Jedyny odnaleziony przeze mnie fragment dotyczący Europy w tym dokumencie to ogólne stwierdzenie, że komisja senacka pozostaje zaniepokojona rosyjską agresją i nakazuje utrzymanie solidnej obecności wojsk USA na kontynencie.
Czytaj więcej
Dotychczasowe koszty wojny z Iranem szacowane są na 37,5 mld dolarów - oświadczył szef Pentagonu Pete Hegseth w czasie wysłuchania przed senacką ko...
Co to oznacza w praktyce? Jeśli Senat uchwali swoją wersję bez odpowiednika programu przemysłowego, a żaden senator nie zgłosi analogicznej poprawki na sali plenarnej, zapis dotyczący Polski będzie musiał zostać wynegocjowany przy uzgadnianiu obu tekstów. Odbywa się to zwykle w komisji konferencyjnej albo w bezpośrednich rozmowach liderów komisji sił zbrojnych obu izb.
Drobne, niekontrowersyjne programy współpracy międzynarodowej mają w takich negocjacjach zwykle duże szanse przetrwania, zwłaszcza gdy – jak w tym przypadku – mają poparcie obu partii. Nie jest to jednak pewne. Przy napiętym kalendarzu i presji czasu negocjatorzy czasem rezygnują z zapisów obecnych tylko w jednej z wersji, by szybciej domknąć całą ustawę.
Ewentualne przeciąganie się rozmów nie byłoby przy tym niczym nadzwyczajnym. To normalna cecha tego procesu. W konsekwencji wszystkie cztery ważne dla Polski wątki pozostają w zawieszeniu, bez mocy prawnej. I będzie tak, aż do podpisania uchwalonej wspólnie przez obie izby wersji przez prezydenta. Ostateczny kształt zapisów dotyczących Polski, w tym rozstrzygnięcie różnic w sprawie programu przemysłowego, poznamy najpewniej dopiero późną jesienią lub na początku zimy.
Formalnym terminem zakończenia prac jest 1 października, ale w praktyce proces regularnie się przedłuża. Ustawa na rok 2026 została podpisana dopiero 18 grudnia 2025 roku.