Reklama

Radioaktywny banknot na granicy Polski. Jacek Siewiera: Na to nie jesteśmy gotowi

Trzy miesiące temu, jednego dnia w dwóch odległych od siebie miejscach Europy, doszło do incydentów radiologicznych. Na takie zagrożenia nie jesteśmy dzisiaj przygotowani – przekonuje dr hab. Jacek Siewiera, były szef BBN.
17 kwietnia w Medyce Straż Graniczna zatrzymała obywatelkę Ukrainy, która przewoziła studolarowy ban

17 kwietnia w Medyce Straż Graniczna zatrzymała obywatelkę Ukrainy, która przewoziła studolarowy banknot o promieniowaniu 1905 razy przekraczającym dopuszczalny próg

Foto: PAP

Pisze pan w analizie dla Atlantic Council o zapóźnieniach w europejskich systemach detekcji zagrożeń radiologicznych. Gdzie jesteśmy? Jako Polska i jako Europa.

Dr hab. Jacek Siewiera: Diagnoza jest brutalna. Podczas gdy w Europie wybrzmiewa narracja o strategicznej autonomii, wystarczy wspomnieć, że bramki radiometryczne chroniące zewnętrzne granice lądowe Unii Europejskiej nie zostały kupione przez instytucje europejskie. Kupiły je i utrzymują Stany Zjednoczone w ramach programu Departamentu Energii, znanego kiedyś jako Second Line of Defense. To amerykańska infrastruktura wykrywa na przejściu granicznym w Medyce i innych miejscach materiały radioaktywne. Wewnątrz kontynentu jest jeszcze gorzej: programowej warstwy wykrywania w miastach nie ma w żadnym europejskim mieście. Systemy, które Europa zbudowała sama, powstały po Czarnobylu i służą do śledzenia skażeń atmosferycznych: awarii jądrowych lub chmury radioaktywnej na dystansie dziesiątek i setek kilometrów. Polska na tym tle wypada paradoksalnie: na granicy zewnętrznej jesteśmy relatywnie skutecznie chronieni radiologicznie, bo tam stoi amerykański sprzęt. W głębi kraju mamy 65 stacji wczesnego wykrywania skażeń, podczas gdy Niemcy mają ich około tysiąca siedmiuset. W miastach, gdzie oprócz promieniowania gamma ryzyko użycia czynników chemicznych jest największe, nie ma nic systemowego, podobnie zresztą jak w całej Europie.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama